Producent konsol do gier zarabia na tym, że dzieci kłócą się między sobą. Wyznanie prezesa
Nintendo ma sprytny plan, aby zwiększyć sprzedaż swoich konsol. Kluczowy jest tu czynnik rodzeństwa i nieuniknionych konfliktów towarzyszących dzieleniu jednej konsoli. Ale jak to osiągnąć? Rozwiązanie jest proste jak drut - korzystne dla Nintendo, ale być może mniej dla rodziców.

REKLAMA