REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Gry
  3. Technologie

Microsofcie, przestań. Xbox to nie słup ogłoszeniowy

Już niebawem konsole do gier Xbox One i Xbox Series zaprezentują użytkownikom nowy interfejs. Ma on być spójny wizualnie z tym, jakim się posługują aplikacje Xbox na telewizory. Tak przynajmniej to tłumaczy Microsoft. Ja widzę inny powód. I aż mnie skręca.

Konsole Xbox One i Xbox Series będą wyświetlać reklamy
REKLAMA

Xbox od dawna zdaje się nie mieć szczęścia do ładnego projektu interfejsu swojej konsoli. Ocena interfejsu co prawda częściowo zależy od przyzwyczajeń i gustu, ale konsole Microsoftu dawno nie miały tak sprawnego menu, co słynne Blades z Xboxa 360. Xbox już od wielu lat stawia na prezentowanie na ekranie jak największej ilości informacji, co niestety negatywnie wpływa na czytelność całości (oraz na responsywność konsoli na polecenia). Nie umiem się odnaleźć w nawigacji interfejsu PlayStation, ale wizualnie prezentuje się on o kilka klas lepiej. Zresztą to samo można powiedzieć o interfejsie niemal każdej konkurującej z Xboxem konsoli.

REKLAMA

Czytaj też:

Teraz idzie nowe. Już teraz pierwsi wylosowani ochotnicy z puli beta-testerów mogą testować interfejs Xboxa po liftingu. Właściwie to tylko zmieniony wygląd strony głównej, bo reszta (w tym dostępny pod przyciskiem Xbox świetnie zaprojektowany Przewodnik) pozostaje bez zmian. Co ma na celu lifting, poza zwyczajową chęcią odświeżenia wizualnego dla samej chęci przełamania nudy?

Xbox tłumaczy, że chce, by konsole i aplikacje do streamingu gier Xboxa na telewizory wyglądały tak samo w kwestii interfejsu. To całkiem logiczne wyjaśnienie, ten pomysł ma sens. Prawdopodobnie troszeczkę pomoże w oswojeniu się graczy ze streamingiem, który dla wielu nadal jest koncepcją obcą i do której są nastawieni sceptycznie. Widząc w apce to samo, co na swojej konsoli, być może poczują się nieco bardziej ośmieleni. Ja jednak jestem przekonany, że to wyjaśnienie to ściema. Lub półprawda. Zobaczcie sami.

Ile gier, tyle reklam. Ekran główny Xboxa zamienia się w słup ogłoszeniowy. Ciekawe, ile jeszcze wytrzymają gracze.

Xbox One i Xbox Series już dziś są na tyle bezczelne, by na ekranie głównym wyświetlać reklamy. Znaczy się, przepraszam. Nieraz przedstawiciel Microsoftu mnie próbował prostować. To nie są reklamy, a rekomendacje. Jak argumentuje Microsoft, za wynajem powierzchni reklamowej płaci zewnętrzny podmiot, a to co ja określam reklamami to spersonalizowane rekomendacje zakupu gier i abonamentów. Śmiem podejrzewać, że gracze mają w nosie tę subtelną różnicę.

Zwracam uwagę, że w nowym interfejsie kafelki z reklamami rekomendacjami (drugi rząd od góry) mają większy rozmiar niż kafelki z ostatnio uruchamianymi grami. Doszło do tego, że bannery są w interfejsie większe niż elementy interfejsu, które gracz faktycznie chciałby odnaleźć. Trzy wielkie reklamy na samym środku ekranu. Na załączonym wyżej przykładzie: Xbox Game Pass, Forza Horizon 5 i Forza Horizon 5: How Wheels. Kup, kup, kup.

Rany boskie.

REKLAMA

Dla porównania, powyżej wygląd ekranu głównego PlayStation 5. Po prostu go zostawię, bez dalszego komentarza.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA