REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Sprzęt

Apple też chce połączyć toster z lodówką. Patentuje sprzęt na podobieństwo laptopa Microsoftu

Firma opisała wynalazek, który w swojej istocie bardzo przypomina Surface Book, hybrydowego laptopa Microsoftu. Jego wyświetlacz i klawiatura mogą być łączone na wiele różnych sposobów. Apple odniesie sukces tam, gdzie Microsoft poległ?

apple surface book
REKLAMA

Jak odkrył autor bloga Patently Apple, producent iPada zastrzegł w amerykańskim biurze patentowym nowy wynalazek, który bardzo przypomina pomysł Microsoftu na komputer Surface Book. Opisuje iPada ze stacją dokującą, która jest wyposażona w klawiaturę z przyciskami elektromechanicznymi, gładzik, a także w mechanizm łączący stację z tabletem, dzięki któremu całość może przybierać różne formy: laptopa, laptopa z odwróconym ekranem, tabletu na stojaku i innych.

REKLAMA

Czytaj też:

Trudno jednak ów patent nazywać plagiatem. Apple nie zdecydował się na równoważący masę stacji dokującej i tabletu wymyślny zawias, jaki jest obecny w Surface Booku. Prawdopodobnie z braku potrzeby: Microsoft zdecydował się umieścić w stacji dokującej dodatkowy układ graficzny i ogniwo, czego Apple nie zrobi z uwagi na inną specyfikę układów Apple Silicon.

Zamiast tego w zawiasie miałyby być zainstalowane niewielki wyświetlacz, kamerka, mikrofon, projektor i trzymadełko na Apple Pencil.

Surface Book odniósł rynkową klęskę. Dlaczego Apple miałby odnieść sukces?

Można już darować sobie złośliwości na temat Tima Cooka jego komentarzy na temat microsoftowego Surface Booka (nasza konkurencja próbuje połączyć toster z lodówką) - zamiast tego warto docenić jak już od długiego czasu iPad zmienia się w świetne narzędzie do produktywności, na wzór Surface Pro. Problem w tym, że naśladowany przez Apple’a komputer Surface Book nie odniósł rynkowego sukcesu. Surface Pro jest tabletem z doczepianą klawiaturą. Surface Book miał być mobilną stacją roboczą z funkcją tabletu.

REKLAMA

Surface Booka trapił jednak poważny problem konstrukcyjny. By zapewnić mu funkcję tabletu procesor musiał znajdować się za wyświetlaczem, musiał też zawierać wbudowany układ graficzny z uwagi na utratę dostępu do głównego GPU znajdującego się w stacji dokującej. To rodziło niemałe problemy z chłodzeniem, przez co Surface Book był bardzo ciekawym komputerem o wydajności pozostawiającej zbyt wiele do życzenia - w kontekście jego bardzo wysokiej ceny.

iPad wykorzystuje układ scalony o znacznie korzystniejszej charakterystyce cieplnej i umieszczenie go pod wyświetlaczem stanowi dużo mniejsze wyzwanie dla inżynierów projektujących chłodzenie tabletu. Sztywna podstawa z klawiaturą i gładzikiem o specyfice laptopowej stanowią tu co najwyżej wyszukane akcesorium, a nie istotę całego urządzenia. Całość powinna być znacznie tańsza i znacznie wygodniejsza od Surface Booka, prawdopodobnie też wydajniejsza - z iPadOS-em zamiast Windowsa na pokładzie. Nie jest jasne czy omawiany produkt trafi na rynek, to na razie tylko patent. Brzmi on jednak również jak recepta na sukces.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA