REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Technologie
  3. Sprzęt

Apple odblokowuje pełną wydajność M1 Ultra. Mac Studio dopiero będzie potężny

Mac Studio z czipem M1 Ultra rozczarował, po tym jak okazało się, że pomimo blisko dwukrotnie wyższej ceny i dwóch czipów M1 Max złączonych w jedno, wcale nie oferuje dwukrotnie szybszego działania niż tańszy model. Apple rozpoczął naprawę tego stanu rzeczy, począwszy od programu, dla którego Mac Studio został stworzony. Nowa wersja Final Cut Pro już dostępna.

13.04.2022
6:33
Mac Studio przegrywa z GeForce
REKLAMA

Ekipa Tima Cooka rzucała ze sceny śmiałe tezy, prezentując Maca Studio z czipem M1 Ultra. A to, że jest dwukrotnie szybszy niż MacBook Pro z czipem M1 Max. A to, że wyprzedza desktopa z Intel Core i9-12900K i RTX-em 3090. Testerzy szybko wzięli te śmiałe tezy w obroty i okazało się, że o ile Mac Studio rzeczywiście jest imponujący, to daleko mu do ideału, jakim zajawił go Apple.

REKLAMA

Szczególnie zaskakująca była wydajność czipu M1 Ultra, który przecież składa się z dwóch czipów M1 Max, więc jego wydajność powinna być wyskalowana 2x względem Maca Studio z czipem M1 Max. Tak jednak nie było, a co gorsza, w niektórych zastosowaniach – takich jak obróbka wideo – Mac Studio z czipem M1 Ultra nie wykazywał absolutnie żadnej przewagi nad M1 Max. Co więcej, drobiazgowe pomiary ujawniły, że Apple prawdopodobnie celowo ogranicza wydajność czipu, dostarczając mu mniej niż połowę nominalnej mocy.

Brak adekwatnej wydajności w Final Cut Pro był tu szczególnie zdumiewający, gdyż Mac Studio jest sprzętem stworzonym przede wszystkim z myślą o edycji wideo, zwłaszcza w wersji z czipem M1 Ultra, posiadającym dwukrotnie więcej koderów i dekoderów sprzętowych niż jakikolwiek inny Mac. Testujący Maca Studio szybko znaleźli potencjalną przyczynę tych problemów – otóż Apple opierał swoje estymacje o przedpremierową wersję Final Cut Pro, która prawdopodobnie potrafiła wykorzystać pełnię potencjału 20-rdzeniowego CPU i 48- lub 64-rdzeniowego GPU w M1 Ultra. Sęk w tym, że Apple nie wyrobił się na premierę komputera i nowy Final Cut Pro nie był dostępny dla testerów i nabywców Maca Studio. Aż do teraz.

Nowy Final Cut Pro powinien pozwolić Macowi Studio rozwinąć skrzydła.

Przedpremierowa wersja Final Cut Pro 10.6.2, na bazie której Apple opierał wszystkie wykresy wydajności dostępne w materiałach marketingowych, właśnie została udostępniona wszystkim posiadaczom tego oprogramowania. Obok szeregu naprawionych błędów i kilku nowych funkcji, najważniejszą zmianą w changelogu jest wprowadzenie optymalizacji odtwarzania i akceleracji graficznej w Macu Studio.

 class="wp-image-2133867"

Teraz Final Cut Pro powinien mieć możliwość wykorzystania wszystkich rdzeni CPU i GPU, a także dodatkowy zestaw koderów i dekoderów, bo wszystko wskazuje na to, że w poprzedniej wersji oprogramowania korzystał ledwie z połowy dostępnej mocy, a ewentualne, kilkuprocentowe różnice na korzyść M1 Ultra wynikały nie tyle z wyższej mocy obliczeniowej, co z lepszego chłodzenia i większej ilości pamięci operacyjnej.

Mac Studio z czipem M1 Ultra dopiero będzie potężny.

REKLAMA

Ta aktualizacja to jednak ledwie wierzchołek góry lodowej, bo M1 Ultra nie rozwija pełni potencjału nie tylko w obróbce wideo. Najpotężniejszy (na ten moment) komputer Apple’a niedomaga w zastosowaniach powiązanych z grafiką 3D, w aplikacjach pokroju Blender czy Houdini jest wręcz żenująco powolny, a w Unreal Engine wykazuje wydajność na poziomie… RTX-a 3050.

Apple i producenci oprogramowania mają więc przed sobą jeszcze mnóstwo pracy, nim kosztujący od 20 do 40 tys. zł. komputer z najszybszym SoC od Apple’a będzie w stanie naprawdę pokazać, na co go stać. Sądzę jednak, że wiele może się zmienić po nadchodzącym WWDC 2022 i potencjalnej premierze Maca Pro. Było nie było, Mac Studio to sprzęt dla profesjonalistów „mniejszego kalibru”, którym na dobrą sprawę już M1 Max wystarcza do wszystkiego. Mac Pro musi zaś zaspokoić tych, którzy mają największe potrzeby. Tu Apple nie może już zaliczyć falstartu. Ufam więc, że dziś pełnię możliwości Maca Studio odblokowano dla twórców wideo, zaś na WWDC Apple odblokuje ją dla wszystkich innych.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA