1. SPIDER'S WEB
  2. Ekologia
  3. Nauka
  4. Tech

Nie trzeba strzelać do dzików. Zamiast w myśliwych inwestujmy w wilki

Tylko w ostatnich latach myśliwi zabili 1,2 mln dzików. Przyczyną była walka z ASF – afrykańskim pomorem świń. Naukowcy udowadniają jednak, że zamiast sięgać po broń, lepiej oddać władzę naturze.

wilki
517 interakcji
dołącz do dyskusji

- Nasze badania sugerują, że wirus nie jest w stanie przetrwać w układzie pokarmowym wilków. Co za tym idzie, wilki nie rozprzestrzeniają wirusa ASF poprzez swoje odchody – mówi cytowany przez PAP prof. dr hab. Bogusław Szewczyk z Zakładu Szczepionek Rekombinowanych Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

To tylko połowa sukcesu. Równie ważne jest to, że wilki polują na dziki. Żywią się też padliną, więc hamują rozprzestrzenianie się wirusa. Nawet 30 proc. biomasy pokarmu wilków stanowią dziki, jak wykazały badania polskich naukowców.

Na walkę z ASF co roku wydaje się miliony złotych

A jak pokazują analizy, wystarczy wspierać wilki. Tymczasem w Polsce dzieje się wręcz odwrotnie i zwierzęta te stawiane są w negatywnym świetle. Organizacja WWF przypomina, że oskarżenia są często nieprawdziwe i krzywdzące.

Na przykład nieprawdą jest, że wilki zagrażają ludziom - w latach 2002 – 2020 odnotowano tylko dwa incydenty, w których wilk pogryzł człowieka. Dotyczyło to zwierzęta dokarmiane. Ingerencja człowieka w życie wilków jest powodem, przez który „konflikt” narasta.

WWF zauważa jednak, że wystarczy odpowiednia edukacja i ochrona hodowli – np. poprzez stosowanie ogrodzeń elektrycznych, które zresztą fundacja przekazuje rolnikom – by wilki były dobrym sąsiadem.

Dziki będą odstrzelone, wilki (na razie) nie pomogą

Wiceszef resortu klimatu i środowiska, Edward Siarka, zapowiedział niedawno, że plany odstrzału dzika w okręgach zostały podniesione o 100 proc. Główny Lekarz Weterynarii wskazał też siedem powiatów, gdzie dojdzie do całkowitego odstrzelenia populacji. Chodzi m.in. o tereny znajdujące się w woj. wielkopolskim czy pomorskim, gdzie dzików jest najwięcej.

Taka procedura kosztuje. W 2018 odstrzał 302 tys. dzików kosztował 692 mln zł. Tymczasem wilk rocznie potrafi upolować 80 tys. dzików, więc ewentualne oszczędności szłyby w miliony.

Niestety, zamiast pomagać wilkom w Polsce bardzo często utrudnia się im życie. W sierpniu w gminie Barwice w województwie zachodniopomorskim wydano zgodę na odstrzał dwóch dzików, które rzekomo zagrażały gospodarstwom rolnym.

Szkody w pogłowiu zwierząt gospodarskich wyrządzane przez wilki mają miejsce w większości wypadków w przypadku niewłaściwie zabezpieczonych lub niezabezpieczonych stad. Istnieją sprawdzone metody ochrony zwierząt gospodarskich jak ogrodzenia elektryczne, fladry czy dozór pasterskich psów stróżujących. Odstrzał wilka to zawsze ostateczność, która może być stosowana w przypadku wykorzystania i niesprawdzenia się metod alternatywnych i powinna uwzględniać głos specjalistów w zakresie biologii i ekologii wilka, a także strony społecznej. Sytuacja w gminie Barwice rodzi wiele pytań i niejednoznaczności – komentował Piotr Chmielewski, specjalista ds. Ochrony przyrody Fundacji WWF.

Zdaniem organizacji potrzebujemy „budować wiedzę o wilkach opartą na aktualnych badaniach naukowych i przedstawiać obiektywne fakty”. Tego obecnie niestety brakuje.