1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Nauka
  4. Ekologia

Czy silny wiatr pogłębia depresję i prowadzi do samobójstw? „Aby halny nikogo nie zabrał”

Silny wiatr jest niebezpieczny nie tylko dlatego, że przewraca drzewa, samochody i inne rzeczy. Wpływa też na ludzkie organizmy – niektórzy twierdzą, że w destrukcyjny sposób. Czy w ludowych legendach kryje się choć trochę prawdy?

silny wiatr

W Polsce szczególną, wręcz magiczna moc przypisuje się halnemu. Ale to nie tylko polska specyfika. Na całym świecie silny, ciepły wiatr obwiniany jest za „mieszanie” w głowach. W Górach Skalistych mają Chinooka, w Grecji Megasa, a w Andach Zondę. W Szwajcarii rzekomo przymyka się oko na drobne występki w okresie występowania porywistych wiatrów – służby mają rozumieć, że wtedy człowiek zachowuje się inaczej.

W świadomości większości ludzi [halny] widnieje najczęściej
jako sprawca dewastacji dużych połaci lasu, zatarasowanych połamanym i powalonym drewnem dróg, zerwanych dachów czy  oddziaływania na psychikę człowieka, na czele z silnie zakorzenionym w świadomości mieszkańców Podhala oraz lokalnej kulturze wzrostem liczby samobójstw – pisał Paweł Druet w publikacji „Klubu Przyrodników”.

To właśnie temu tematowi poświęcony był świetny dokument „Wiatr. Thriller dokumentalny”. Jego autorzy pokazali, w jaki sposób wiatr wpływa na lokalną społeczność Podhala. Film był bardzo sugestywny – śledząc rodzinę mieszkającą w górach czy ekipę ratunkową rzeczywiście było widać, że silny wiatr wyzwala pewne dziwne emocje w okolicznych mieszkańcach. Widząc połamane drzewa i słysząc huk podmuchów, nawet przed telewizorem czuło się, że jest coś nie tak.

Jak tłumaczył w rozmowie z „Przekrojem” Michał Bielawski, reżyser filmu, w trakcie i w dniach poprzedzających silne wiatry „ludzie robią się bardziej agresywni i sięgają częściej po alkohol, wybucha znacznie więcej bójek, wzrasta przemoc domowa”. Zdaniem dokumentalisty wiatr jest dobrym wytłumaczeniem – można wyrzucić z siebie wszystkie złe rzeczy, tłumacząc to właśnie siłą żywiołu.

Naukowcy od lat zastanawiają się, w jaki sposób silny wiatr wpływa na ludzkie emocje

O ile bóle głowy czy spadki ciśnienia są zrozumiałe, tak naukowcy próbowali dociec, czy i jak wiatr oddziałuje na psychikę. Wnioski były zazwyczaj te same: wpływu nie ma, potrzeba więcej badań.

Nawet w Polsce psychiatrzy zbadali ewentualną zależność między halnym (czyli wiatrem typu fenowego występujący w polskiej części Tatr) a ryzykiem samobójstwa.

Fen zdefiniowano jako zespół różnych czynników meteorologicznych, w tym zmiany ciśnienia powietrza, temperatury, wilgotności, zachmurzenia, prędkości i kierunku wiatru

Badacze przeanalizowali 210 przypadków samobójstw, do których doszło w latach 1999–2014 na terenie powiatu tatrzańskiego. Brano pod uwagę dni, w których pojawiły się warunki sprzyjające wystąpieniu wiatru halnego, oraz dwa dni poprzedzające zjawisko. Efekt?

14,5 proc. z 210 analizowanych samobójstw miało faktycznie miejsce w dniach ze zjawiskami fenowymi. Wskaźnik samobójstw był podobny przez cały rok, niezależnie od pory roku. Badacze wprawdzie doszli do wniosku, że halny nie zmienił ogólnego dobowego ryzyka samobójstwa, ale:

mógł mieć wpływ na sezonowe ryzyko samobójstwa (p < 0,05). W dwóch grupach wiatru fenowego względne ryzyko zwiększyło się ponad czterokrotnie w okresie letnim i dwukrotnie w okresie jesieni, a wiosną obniżyło się dziesięciokrotnie

To jednak za mało, aby obwinić silny wiatr za częstsze samobójstwa. W swojej pracy naukowcy odnotowali „brak jednoznacznych powiązań pomiędzy występowaniem halnego a samobójstwami”. Niemniej jednak większe ryzyko ich zmartwiło i sugerowało dalsze badania.

Podobnie przedstawiano badania innych naukowców z całego świata. Wniosek? Niby silny wiatr nie ma związku z samobójstwami, ale… to trzeba jeszcze sprawdzić. Nauka podchodzi do problemu z dystansem, choć na wszelki wypadek zostawia sobie otwartą furtkę.