1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Tech

Hologramy, które można dotknąć. Naukowcy coraz bliżej realizacji marzenia o holodecku

czy można dotknąć hologram

Wiemy już jak tworzyć wizualne iluzje i miejscowe projekcje trójwymiarowych obiektów w przestrzeni. Nazywamy je hologramami. Te właśnie zyskały zupełnie nową, rewolucyjną wręcz cechę.

Jak właściwie w prosty sposób wytłumaczyć czym jest hologram? Możemy uznać go za projekcję światła, a więc coś podobnego do obrazu emitowanego przez projektor. Z tą różnicą, że hologramy nie wykorzystują płaskiej nieprzeźroczystej przestrzeni, która ma odbijać światło do obserwatora. Hologramy na dziś to świetlne obrazy zawieszone w przestrzeni.

Podlegają więc tym samym ograniczeniom. Podobnie jak światło, hologramy nie pachną ani nie emitują dźwięku. Te ich brakujące cechy można w pewien sposób nadrobić, suplementując interakcję z hologramem dodatkowymi urządzeniami – jak głośnik czy nawiew z aromatami. Do tej pory nie można było jednak hologramu dotknąć. Wszak to światło, a więc nie stawia materii niemal żadnego oporu.

Aerohaptyczne hologramy, które można dotknąć.

Naukowcy z uniwersytetu w Glasgow opracowali system hologramów, który wspomaga się aerohaptyką, by symulować uczucie dotyku. Innymi słowy, symulacja realizowana jest przez punktowe dmuchawy powietrza. Wytworzone w ten sposób ciśnienie powoduje, że użytkownik czuje opór próbując dotknąć hologramu.

Czy można dotknąć hologramu? Już niedługo

-Technologia ta pozwoli na wiele nowych doświadczeń – takich jak możliwość uściśnięcia dłoni awatarowi reprezentującemu rozmówcę czy nawet stworzenia holodecku – jak czytamy w pracy uczonych. Holodeck to swoista wirtualna rzeczywistość, w której odpoczywała załoga Enterprise w kultowym serialu science-fiction. Od czasu gdy ta fantazja pojawiła się w telewizji, zainspirowała wielu uczonych, którzy po dziś dzień dążą do stworzenia takiego urządzenia rekreacyjnego.

W przeciwieństwie do propozycji innych zespołów naukowych, mechanizm uczonych z Glasgow nie wymaga od użytkownika ubierania specjalnych rękawic czy wykorzystywania fizycznego kontrolera. Mechanizm jest prostszy w działaniu i automatyczny – zapewnia mniej realne wrażenia, jednak dzięki temu jest dużo wygodniejszy.

Urządzenie, póki co, znajduje się w fazie rozwojowej. Nie jest jasne kiedy może trafić jako element produktu przeznaczonego dla użytkowników końcowych.