1. SPIDER'S WEB
  2. Foto
  3. Tech
  4. Technologie

Canon wymyśla profesjonalny aparat na nowo i robi to dobrze

Canon wymyśla profesjonalny aparat na nowo i robi to dobrze
257 interakcji
dołącz do dyskusji

Canon ma nowy pomysł na to, jak może wyglądać profesjonalny aparat. Będzie duży i czarny (a jakże!), ale będzie miał też otwór w środku. Wbrew pozorom to bardzo ciekawy zabieg projektantów.

Nawet osoby, które nie śledzą rynku aparatów doskonale wiedzą, że profesjonalne aparaty są duże. Nie wszyscy jednak wiedzą, z czego to wynika.

Cała elektronika aparatu, zwłaszcza współczesnego, zajmuje stosunkowo mało miejsca, a jednak profesjonalne korpusy nadal są duże. Wynika to z faktu, że mają wbudowany drugi uchwyt do wykonywania zdjęć w pionie. Tym samym aparat ma dwa gripy: na lewo od obiektywu oraz pod nim.

Canon EOS 1D X Mark III

Poza rękojeścią takie aparaty dublują też zestaw najważniejszych przycisków i pokręteł. Fotograf ma do nich dostęp niezależnie od tego czy fotografuje w trybie horyzontalnym, czy portretowym. W obu położeniach dłoń jest ułożona w ten sam sposób, a zestaw przycisków pod kciukiem i palcem wskazującym jest ten sam.

Dodatkową zaletą powiększenia rozmiaru jest większy akumulator. Aparaty ze wbudowanym pionowym gripem mają na ogół dwa lub trzy akumulatory mieszczące się w obudowie, co znacząco wydłuża czas pracy.

Takie profesjonalne aparaty znamy od lat, ale Canon wymyślił, jak je uwspółcześnić.

Bezlusterkowce coraz śmielej zastępują lustrzanki, dzięki czemu budowa wewnętrzna aparatu znacznie się uprościła. Nie ma już komór z ruchomym lustrem, nie ma pryzmatów ani większości mechanicznych elementów pamiętających jeszcze połowę ubiegłego wieku. Jest płytka z elektroniką, matryca i cyfrowy wizjer.

To wszystko można zmieścić w naprawdę miniaturowym korpusie, ale rynek profesjonalny rządzi się swoimi prawami. Przykładowo, nowy Canon EOS R3, którym przedpremierowo fotografowano m.in. Igrzyska Olimpijskie w Tokio, jest aparatem dużym, choć główne podzespoły współdzieli ze znacznie mniejszym EOS-em R5.

Przy profesjonalnej pracy ergonomia jest kluczem do szybkiej pracy, a na tym polu od dekad nic się nie zmieniło. Canon wymyślił jednak sposób na to, jak unowocześnić typowy profesjonalny aparat.

Tym pomysłem jest… otwór w obudowie.

Taki pomysł pojawił się w patencie Canona, więc nie wiadomo, czy trafi do produkcji. Pierwsze opinie fotografów są jednak zaskakująco pozytywne. Ergonomia takiego zestawu byłaby świetna, znacznie lepsza niż jakiegokolwiek profesjonalnego aparatu. Otwór zapewniłby pewny i głębszy chwyt, dzięki czemu aparat nie wypadłby z ręki nawet podczas fotografowania w tłumie czy innych trudnych warunkach.

Nowy profesjonalny Canon z otworem w środku obudowy

Jednocześnie oba uchwyty mogłyby mieścić akumulatory. Z kolei główna część elektroniki mieściłaby się w standardowym dla aparatu miejscu, czyli za mocowaniem obiektywu.

Co więcej, Canon wymyślił też dodatkowy zestaw przycisków na powierzchniach wewnątrz otworów. Trudno ocenić ergonomię takiego rozwiązania, ale otwiera to zupełnie nowe możliwości interakcji z aparatem.

Pomysł Canona jest bardzo nietuzinkowy, ale ma dużo sensu. Widzę tu nawiązanie do głębokich uchwytów studyjnych aparatów średnioformatowych, np. serii Phase One lub Hasselblad, gdzie grip też potrafi odstawać od głównej części obudowy niczym zupełnie niezależny element. Kibicuję temu pomysłowi i liczę, że Canon znajdzie w sobie odwagę, by pokazać taki aparat.