Tech  /  News

Po dwóch katastrofach, niemal w tajemnicy wraca niechlubny samolot Boeinga. Ale latał jeszcze nie będzie

boeing 737 max 10

Boeing 737 MAX to nazwa, o której w ostatnich latach Boeing najchętniej by zapomniał. Po dwóch katastrofach, do których doszło na początku 2019 r., a w których zginęło ponad 300 osób, firma niezbyt chętnie reklamuje samoloty z tej serii.

Mimo tego, że po wielu miesiącach badań i wprowadzania usprawnień ostatecznie przywrócono samoloty do służby, lepiej ich nazwy nie przywoływać. Najprawdopodobniej właśnie z tego powodu, zamiast zapraszać prasę na fiestę i pokaz pierwszego lotu nowego samolotu z serii, Boeing po prostu poinformował w skromnej informacji prasowej o tym, że najnowszy samolot Boeing 737 MAX 10 wykonał już swój pierwszy lot.

Start i lądowanie samolotu obserwowali jedynie pracownicy Boeinga.

Po samym locie piloci wyszli z kokpitu zachwyceni. Spytani o zachowanie samolotu podczas lotu przyznali, że 737 MAX 10 prowadzi się idealnie.

Zrealizowany 18 czerwca pierwszy lot nie oznacza jednak automatycznego wprowadzenia nowego modelu do służby. To zaledwie pierwszy etap długiego procesu certyfikacji samolotu. Pierwszych lotów komercyjnych producent spodziewa się najwcześniej w 2023 r., czyli trzy lata po pierwotnej dacie.

Firma jednak podkreśla, że nie zamierza spieszyć się z certyfikacją nowego samolotu i póki co jego testy będą trwały.

W przeciwieństwie do 737-800 NG (używany np. przez linie Ryanair), który zabierał na pokład 189 pasażerów, 737 MAX 10 może zabierać na pokład do 230 osób. Jednocześnie jego zasięg wzrósł do 6100 km, czyli jest o ok. 600 km większy od obecnie latających 737.

Boeing 737 MAX 10 będzie stanowił bezpośrednią konkurencję dla Airbusa 321neo. Mimo nadszarpniętego katastrofami zaufania, popyt na samoloty serii 737 MAX stopniowo rośnie. Na samego 737 MAX 10 firma posiada aktualnie zamówienia na 500 sztuk, aczkolwiek lista zamówień wciąż rośnie.

Boeing 737 to jedna z najbardziej udanych konstrukcji w historii lotnictwa cywilnego. W ciągu pięćdziesięciu lat sprzedano ponad 10 000 egzemplarzy.