Social media  /  Artykuł

10-latka nie przeżyła czelendżu na TikToku. Włochy blokują TikToka dzieciom

tiktok dla dzieci
1361 interakcji
dołącz do dyskusji

„TikTok był jej światem” – miał powiedzieć ojciec 10-letniej dziewczynki, która zmarła we Włoszech na skutek próby wykonania challenge’u w popularnej aplikacji. Prokuratura wszczęła śledztwo, a TikTok musiał zablokować część użytkowników.

TikTok nie pierwszy raz znajduje się na świeczniku z powodu wyzwań, które kończą się tragicznie. W ubiegłym roku na skutek przedawkowania leków zmarła 15-latka z USA. Nastolatek z Wenezueli trafił do szpitala po „czelendżu”, który polegał na podcięciu nóg skaczącej osobie. Listy głupich i niebezpiecznych wyzwań z tego serwisu trudno objąć rozumem, bo wciąż pojawiają się nowe, jak np. wciąganie kondomów nosem, polewanie się wrzątkiem, zjedzenie łyżki cynamonu, czy… podduszanie.

W tym ostatnim wyzwaniu chciała wziąć udział 10-letnia dziewczynka z Palermo. Zawiązała pasek dookoła szyi i podduszała się tak długo, aż doszło do zatrzymania akcji serca. Jej pięcioletnia siostra znalazła ją nieprzytomną na podłodze łazienki. Dziewczynkę przetransportowano do szpitala, ale było za późno – jej mózg przestał pracować na skutek niedotlenienia.

TikTok mierzy się z konsekwencjami

Po incydencie władze Włoch nakazały TikTokowi zaostrzenie regulacji dotyczących dostępu nieletnich użytkowników. Teoretycznie na TikToka mogą logować się użytkownicy powyżej 13 roku życia, ale jak widać to nie zatrzymało 10-latki. Teraz TikTok został zmuszony do zablokowania niezweryfikowanych kont, w których nie da się jednoznacznie ocenić wieku użytkownika, zaś włoski rząd potępił platformę za łatwość, z jaką nieletni mogą obejść regulamin. Niezweryfikowani użytkownicy TikToka co najmniej do 15 lutego 2021 r. nie będą mogli ani zamieszczać własnych filmików, ani wchodzić w interakcję z cudzymi nagraniami.

Kontrola rodzicielska na TikToku

Jak donosi Reuters, w sprawie incydentu wszczęte zostało śledztwo, które ma na celu ustalenie czyje konkretnie wideo skłoniło dziewczynkę do wzięcia udziału w wyzwaniu i czy przypadkiem nie doszło do podżegania do samobójstwa.

Znamiennym jest, że do sytuacji doszło raptem tydzień po tym, jak TikTok ogłosił, że konta użytkowników w wieku 13-15 lat będą mogły mieć charakter wyłącznie prywatny; będą mogli wyświetlać je tylko zaakceptowani przez dziecko użytkownicy. Niestety ochrona dzieci przed sieciowymi drapieżnikami to nie to samo, co ochrona dzieci przed nimi samymi i treściami, na które są eksponowane w serwisie.

Dla uwagi zrobią wszystko

TikTok ma dziś ponad 800 mln aktywnych użytkowników, z czego blisko połowa to ludzie poniżej 24. roku życia. Ergo: głównie podatni na wpływy nastolatkowie, dla których TikTok od kilku lat jest najlepszą internetową odskocznią.

Należąca do ByteDance platforma bez wątpienia ma wiele plusów i nie bez powodu osiągnęła tak wielką popularność w tak krótkim czasie. Młodzież uwielbia krótkoformatowe, kreatywne filmy, które z jednej strony sprawiają mnóstwo frajdy w tworzeniu, a z drugiej nie są w ogóle wymagające w odbiorze. TikTok ma też jednak mroczną stronę, której skrajne konsekwencje dziś obserwujemy.

„Czelendże”, niezależnie od platformy, to pokłosie pogoni za oglądalnością. Najprostszy sposób, by skupić na sobie gałki oczne i zapewnić chwilowe poczucie przynależności. Sęk w tym, że zdaniem wielu ekspertów od mediów społecznościowych TikTok sztucznie podbija liczbę wyświetleń filmików w platformie. Na podobnej praktyce został ostatnimi laty przyłapany Facebook, który sztucznie zawyżał liczbę wyświetleń wideo w serwisie, by ten wydawał się bardziej atrakcyjnym miejscem dla reklamodawców. Dla żądnych uwagi młodych ludzi to pułapka. Widzą miliony odsłon pod filmami swoich ulubieńców i marzą o tym, by zobaczyć podobne liczby pod swoimi filmami, więc uciekają się do głupawych, niebezpiecznych, a czasem – jak w tym przypadku – śmiertelnie groźnych wyzwań, by zaimponować rówieśnikom i zwiększyć liczbę wyświetleń swoich filmów.

Niektóre kraje już powiedziały „dość” TikTokowi, choć nie ze względu na głupotę zamieszczanych w nim treści, lecz ze względu na bezpieczeństwo danych użytkowników – największym z rynków, który zdecydował się na taką blokadę, są Indie, gdzie TikTok tylko w 2020 r. był pobrany 100 mln razy. Może najwyższy czas, by na ostrzejsze regulacje dla platformy zdecydowały się także kraje europejskie, bo choć „czelendże” nie są domeną wyłącznie TikToka, tak to właśnie tam zbierają największe żniwo.