Kosmos  /  News

Jaśniała na niebie, gdy upadał Rzym. Teraz obserwujemy uciekające szczątki supernowej

Astronomowie obserwują pozostałość po eksplozji supernowej, której nikt nie widział
281 interakcji
dołącz do dyskusji

Pod koniec istnienia Cesarstwa Rzymskiego na niebie widocznym z półkuli południowej można było obserwować bardzo jasną gwiazdę. Choć nie istnieją żadne wzmianki historyczne mówiące o obserwacjach tego obiektu, to naukowcy jeszcze dzisiaj mogą obserwować pozostałość po tym wydarzeniu.

Szczątki gwiazdy wciąż uciekają

Kosmiczny Teleskop Hubble’a wykonał ostatnio obserwacje obiektu 1E 0102.2-7219, będącego pozostałością po eksplozji supernowej, do której doszło w Małym Obłoku Magellana, najbliższej nam galaktyce karłowatej, odległej o jakieś 200 000 lat świetlnych.

W wyniku eksplozji supernowej, z potężną energią wyrzucone zostały w przestrzeń szczątki masywnej gwiazdy. 1700 lat po eksplozji wciąż można je obserwować jak oddalają się z ogromną prędkością od miejsca kataklizmu. Aktualnie gaz wyrzucony podczas wybuchu ucieka z prędkością 3,2 mln km/h.

Do obliczenia prędkości ucieczki gazu, a tym samym odtworzenia ewolucji struktury w przeszłości i ustalenia momentu wybuchu, astronomowie wykorzystali także dane archiwalne dotyczące tego obiektu. Fotografowany na przestrzeni lat zmieniał się on nieznacznie, ale jednocześnie na tyle, aby dało się ustalić prędkość gazu w strukturze. Szczególną uwagę zwrócono na ewolucję kilkunastu jasnych zagęszczeń gazu widocznych na powyższym zdjęciu. Dlaczego zagęszczenia? Charakteryzują się one największą bezwładnością, a więc na przestrzeni setek lat ich prędkość zmieniała się najmniej wskutek oporu ośrodka międzygwiezdnego. Prześledzenie procesu ewolucji niejako wstecz, sprawia, że wszystkie zagęszczenia spotykają się w miejscu eksplozji jakieś 1700 lat temu.

A co pozostało po eksplozji?

Zazwyczaj w wyniku eksplozji supernowej oprócz właśnie takiej pozostałości pozostaje albo czarna dziura, albo gwiazda neutronowa. W tym przypadku mamy do czynienia z gwiazdą neutronową, która także została wyrzucona z miejsca eksplozji i przemieszcza się w przestrzeni z prędkością ponad 3 mln km/h. Gwiazdę udało się znaleźć za pomocą Bardzo Dużego Teleskopu w Chile oraz Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra.

Na zdjęciu kolorem niebieskim oznaczono gaz przemieszczający się w kierunku Ziemi, a czerwonym oddalając się od niej.