Operatorzy  /  Artykuł

Niby wiemy, co to, ale gubimy się w szczegółach. Sprawdzono, co Polacy wiedzą o 5G

5g w polsce

Co zmieni w naszym życiu 5G i co Polacy wiedzą na temat tej technologii? Odpowiedzi na to pytanie szukamy w raporcie infuture.insitute.

Ubiegły rok upłynął polskim telekomom na wdrażaniu sieci 5. generacji. Co prawda nadal nie odbyła się aukcja 5G, w ramach której mają zostać rozdysponowane częstotliwości z zakresu 3,4-3,8 GHz, ale telekomy z Plusem na czele przeznaczyły na ten cel część pasma wykorzystywanego uprzednio na potrzeby LTE.

W obecnej formie 5G niewiele różni się od łączności komórkowej poprzedniej generacji, ale w tym roku spodziewamy się dalszego rozwoju tej technologii. Jeśli tylko pojawi się wsparcie nowych częstotliwości, a sieć 5. generacji będzie powszechnie dostępna, to wszyscy na tym skorzystamy.

O tym, co wiedzą na temat 5G nasi rodacy, opowiadają twórcy raportu „5G w ujęciu społecznym”. Są nimi organizacja infuture.insitute oraz firma Oppo, chiński producent smartfonów. Ich przedstawiciele twierdzą, że ta technologia będzie miała wpływ „na naszą pracę, edukację, medycynę, działanie urzędów, instytucji i całych miast”.

Jak można przeczytać w raporcie, aż 87 proc. mieszkańców Polski, którzy słyszeli o tej technologii, poprawnie definiuje 5G, a 79 proc. ocenia, iż będzie ona miała „fundamentalne znaczenie dla rozwoju społeczno–gospodarczego”. Mimo to połowa z respondentów uważa, iż ta technologia będzie miała wpływ bezpośrednio na nich. Sporo osób nie wie zbyt wiele na jej temat.

Największe problemy z poprawnym opisaniem 5G mieli ludzie w wieku… od 18 do 24 lat.

Zadaje to kłam stereotypowi, iż to właśnie młodzież jest za pan brat z nowinkami technicznymi, a pokolenie ich rodziców zostaje w tyle. 10 proc. przedstawicieli tej najmłodszej grupy wiekowej myślało, że 5G to „zaawansowana wyszukiwarka w sieci internetowej”, a 25 proc. nie umiało w ogóle powiedzieć, czym 5G jest.

Braki w wiedzy nie powinny jednak dziwić, skoro ankietowani, zwłaszcza ci w wieku od 18 do 34 lat, swoją wiedzę czerpią aż w 40 proc. z mediów społecznościowych. Niestety w takich miejscach aż roi się od fake newsów, a jako społeczeństwo nie umiemy ich odpowiednio filtrować.

Wśród wywiadowanych powszechne są problemy z oceną bilansu korzyści i ryzyk w każdej właściwie badanej dziedzinie życia, począwszy od edukacji z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości, po automatyczną konserwację sieci miejskich, na dronach kończąc. Niemal po równo rozkładają się wskazania na korzyści, ryzyka i odpowiedź „nie wiem” — czytamy w informacji przesłanej do mediów

Na pytanie o to, czy teza „Badania przeprowadzone na początku 2020 roku przez WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) wykazały, że rozbudowa sieci 5G przyczyni się do rozpowszechniania wirusa COVID-19” jest prawdą, aż 40 proc. ankietowanych odpowiedziała „nie wiem”.

Twórcy raportu zauważyli zresztą, że odpowiedź „nie wiem” była najczęściej wybieraną w całym kwestionariuszu.

Jeśli chodzi o obszary, w których spodziewamy się rewolucji ze względu na 5G, to są to edukacja (33 proc.), przemysł (32 proc.) i rozrywka (27 proc.). To, jak postrzegamy sieć 5. generacji, zależy od wieku. Rozrywkę najczęściej (41 proc.) wskazywali ludzie młodzi, a osoby starsze częściej mówiły o sektorze zdrowotnym,

Różnicę w podejściu do 5G widać również w obszarze relacji międzyludzkich. Tutaj młodzi ludzie raczej nie widzą powodu, by nowa technologia cokolwiek zmieniła, zaś osoby starsze w wieku powyżej 55 lat są w 20 proc. przekonane, iż taki wpływ zaobserwujemy.