Tech  / Artykuł

To był nietypowy rok. Czego w wyszukiwarce Google szukali Polacy?

Picture of the author

Czego szukali w Google’u użytkownicy z Polski i ze świata? Co było dla nich ważniejsze: koronawirus czy wybory? Jak wypada popularność poszczególnych haseł w naszym kraju na tle świata? Na te i inne pytania odpowiada najnowszy raport firmy z Mountain View. Znaleźliśmy w nim masę ciekawostek.

Co prawda ten nieszczęsny 2020 r. się jeszcze nie skończył, ale tak przyszłe pokolenia będą na niego poświęcać w szkołach więcej lat niż na wcześniejsze dwie dekady. Jak na razie jednak jako ludzkość przetrwaliśmy, ale biorąc pod uwagę to, co nas spotkało, powinniśmy dmuchać na zimne, nie chwalić dnia przed zachodem i tak dalej.

Mimo to utarło się, iż duże firmy podsumowują te 12 miesięcy, mijające dopiero wraz z Sylwestrem, z małym wyprzedzeniem. Nie inaczej jest w przypadku Google’a, który co prawda zrezygnował w tym roku z akcji YouTube Rewind, ale podobnie jak w poprzednich latach podał, które hasła w jego wyszukiwarce były najczęściej wklepywane.

Koronawirus z koroną

Jeśli chodzi o lidera w zestawieniu „najszybciej zyskujące na popularności”, to zwycięzca mógł być tylko jeden, czyli Sars-Cov-2. Odnoszące się do niego hasło „koronawirus” jest na topie zarówno w ujęciu globalny, jak i w Polsce. Diabeł jednak tkwi w szczegółach, i tak jak globalnie powiązane z nim hasła „koronawirus aktualizacje” i „koronawirus objawy” trafiły dopiero na 7. i 8. lokatę, tak u nas wyglądało to nieco inaczej.

Polacy oprócz zainteresowania koronawirusem w ogóle, wykazywali chęć dowiedzenia się czegoś więcej na temat „koronawirusa w Polsce”. Co jednak ciekawe, tylko nieco mniejszą popularnością cieszyły się wybory… ale te w Stanach Zjednoczonych, a nie nasze. Szukaliśmy też (podobnie jak Amerykanie) informacji o Joe Bidenie oraz tragicznie zmarłym zawodniku NBA, Kobe’ym Bryancie. Nie ulega jednak wątpliwości, że to Covid-19 zaprzątał nam głowę.

Pomiędzy takie hasła jak „Koronawirus porady” i „koronawirus mapa” trafiły frazy Google Classroom i Microsoft Teams.

Te dwa rozwiązania do nauki i pracy zdalnej wylądowały w naszej tabeli zaraz obok siebie — za to popularny globalnie Zoom, który w wynikach globalnych wyprzedził Google Classroom i wypchnął z globalnej tabeli Teamsy od Microsoftu, w naszej się nie zmieścił. Oprócz tego cały świat wyszukiwał skrótu IPL oraz porównywał Indie z Nową Zelandią (ale te hasła u nas się nie przebiły).

Jeśli chodzi o wyniki wyszukiwania związane ze światem kultury, to w naszym kraju do pierwszej dziesiątki przebiło się 365 dni, czyli pierwsza nasza produkcja tego typu na Netfliksie (przez wielu złośliwie kategoryzowana jako soft porno). To jednak tylko wierzchołek góry lodowej ciekawostek, które rozbierzemy na czynniki pierwsze na łamach Rozrywka.blog.

Ponieważ jednak grami zajmujemy się tutaj, zwrócę uwagę, iż najpopularniejsze w Polsce i na świecie było niepozorne Among Us.

Jeśli chodzi o tematy, które zaprzątały naszą uwagę w Google News, to oprócz — naturalnie — koronawirusa, skupiliśmy się na wyborach, aczkolwiek i tutaj te w Stanach Zjednoczonych przebiły popularnością nasze własne wybory prezydenckie, podczas gdy świat interesował się wyborami w ogóle oraz wyborami w… Biharze. Oprócz tego na obu listach — naszej i globalnej — znalazły się Iran i odpowiednio wybuch w Bejrucie oraz Bejrut.

Nas interesowały też bardziej pożary w Australii, podczas gdy reszta świata chciała sprawdzać hantawirusa. Wszyscy martwiliśmy się jednak o byt, a kiedy Polacy sprawdzali, czy przysługują im bony turystyczne, świat pytał Google’a o bezrobocie. Z kolei w momencie, w którym my czytaliśmy o nowych obostrzeniach, tarczy antykryzysowej i lockdownie, świat liczył na czeki pomocowe, sprawdzał akcje Tesli i pytał Google’a o to, o co chodzi z ruchem Black Lives Matter.

Cały świat chciał się dowiedzieć czegoś o koronawirusie Sars-Cov-2.

Google podaje, że różnych permutacji zapytań opierających się o słowa kluczowe takie jak „koronawirus” i „Covid-19” była cała masa, a Google odpowiadał na bardzo konkretne pytania. Do tego doszły bowiem powiązane hasła, w tym „jak uszyć maseczkę”, „jak złożyć bon turystyczny”, „co to jest pandemia”, „co to jest narodowa kwarantanna”, „co to jest lockdown”, „ile trwa kwarantanna”, „ile osób może być na pogrzebie” i „ile kosztuje test na covid”.

Google’a pytano „ile kosztuje respirator”, ale wątpię, by ktoś po zdobyciu tej wiedzy nomen omen odetchnął z ulgą. Potrafiliśmy jednak zająć się mniej poważnymi tematami: „dlaczego albatros znakomicie lata” i „dlaczego Gerwazy zrezygnował z zemsty na rodzinie Sopliców?”. Sprawdzaliśmy też definicje szpitala jednoimiennego, ideologii i mikroprzedsiębiorcy oraz szukaliśmy pomocy dla przedsiębiorców, firm i… Australii.

Niektórzy byli jednak bardzo praktyczni i sprawdzali „jak upiec chleb”, a także „ćwiczenia w domu” i „zabawy dla dzieci w domu”.

Kategoria „Jak” i „Jak zrobić… ?” są przy tym niezwykle ciekawe, bo wykazywaliśmy w nich zainteresowanie szyciem maseczek (oraz robieniem ich bez szycia), przygotowaniem płynu antybakteryjnego oraz samodzielnym zrobieniu drożdży… co mnie cale nie dziwi, bo sam to hasło wpisałem po tym jak wiosną przez dwa tygodnie nie mogłem kupić ich w sklepie. Z dostępnością chleba na szczęście problemu nie było, ale sporo osób chciało piec własny.

Ciekawie wygląda też lista rzeczy do robienia „w domu”. Oprócz generycznego „Zostań w domu” oraz wspomnianych ćwiczeń i szycia maseczek pytaliśmy o… „błogosławieństwo pokarmu w domu”. To ostatnie może oznaczać, że faktycznie Wielkanoc spędzaliśmy w samotności i ciekawe, czy teraz Google zanotuje wzrost na haśle „zdalne łamanie się opłatkiem” lub pochodnym — ja sam planuję święta przez FaceTime’a, bo z rodzicami nie spotkam się, póki się nie zaszczepię.

Oprócz tego pytaliśmy Google o to, czym są 5G i amantadyna, a także ile jest zakażeń, ile testów wykonano dzisiaj i… ilu ludzi jest na świecie. Interesowało nas też „przepis na bułki”, „pomysł na makaron” (nic dziwnego, skoro wykupiliśmy cały zapas w sklepach…) i „dietę stirfood”, a także „dlaczego 26 stycznia 2020 r. [przypadła] niedziela handlowa”, „ile kosztuje test na covid”, „ile kalorii ma bób” i „kim jest mama Igi Świątek”.

Jeśli chodzi zaś o wyszukiwanie konkretnych nazwisk, to tutaj zwycięzca jest jednak tylko jeden: Joe Biden.

Świeżo wybrany prezydent Stanów Zjednoczonych ciekawił zarówno nas, jak i globalnego odbiorcę. Oprócz tego na obu listach przewijają się jedynie wspomniany już wcześniej Kobe Bryant i… Kin Jong Un z Korei Północnej.

U nas od trzeciego do szóstego miejsca usadowili się za to kolejno Paweł Królikowski, Iga Świątek, Rafał Trzaskowski oraz Donald Trump. Listę domykają Dariusz Gnatowski, a za nim ustawił się Krzysztof Bosak z Ewą Żarską.

Mijający rok zebrał przy tym niestety swoje żniwo wśród znanych osobistości, a na globalnej liście najczęściej wyszukiwanych nazwisk osób zmarłych znaleźli się Kobe Bryant, Naya Rivera, Chadwick Boseman, Sushant Singh Rajput, George Floyd, Haruma Miura, Caroline Flack, Diego Maradona, Sean Connery i Eddie Van Halen.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst