Gry  / News

Gry z Nintendo Switch na MacBooku z procesorem M1. Emulator już działa

Picture of the author

Gry z konsoli Nintendo Switch można już odpalać na komputerach Apple z procesorami M1. I choć to zupełnie nielegalne, to deweloperzy chwalą się działającym emulatorem.

MacBooki nigdy nie kojarzyły się z platformą do grania, a najnowsze komputery Apple’a z procesorami M1 na pierwszy rzut oka wydają się być najgorszym wyborem dla gracza. Do nielubiącego się z grami systemu macOS dochodzi też nowa architektura procesora, która jeszcze bardziej ogranicza kompatybilność z grami.

W praktyce okazuje się, że MacBooki (oraz Mac Mini) z procesorami M1 radzą sobie z gamingiem dużo lepiej niż można się tego spodziewać. I to nie tylko z prostymi grami działającymi w ramach Apple Arcade. Pojawiają się już gry z natywnym wsparciem procesorów M1, mamy też bibliotekę gier z iOS, a do tego bardzo wiele tytułów działa poprzez Rosetta 2.

Ba, dochodzą też nowe narzędzia typu CrossOver, które pozwalają grać w gry dostępne tylko na Windowsie. Co więcej, jest już działający Windows na procesorach Apple M1, za sprawą wirtualizacji w Parallels, a to otwiera drogę do całego przekroju gier np. z biblioteki Steama.

Do tego wszystkiego dochodzi w końcu streaming w usługach GeForce Now i Stadia. Sam gram obecnie na MacBooku Pro M1 w Cyberpunka 2077, właśnie przy wykorzystaniu Stadii. Jakość grafiki jest rewelacyjna.

Jesteśmy u progu pierwszej emulacji Nintendo Switcha na Makach z procesorami M1.

Emulatory konsol Nintendo, choć są nielegalne - a w najlepszym wypadku wątpliwe moralnie - znajdziemy właściwie na każdej platformie. Możemy emulować klasyczne konsole, takie jak SNES, czy też GameBoy, ale też nieco nowsze konstrukcje.

Jeśli chodzi o najnowszą konsolę Nintendo Switch, powstały już jej pierwsze emulatory na Windowsa, a teraz deweloperzy pracują nad stworzeniem emulatora na macOS pracującego pod kontrolą procesora M1. Cały proces jest ułatwiony, z uwagi na fakt, że zarówno Nintendo Switch jak i procesor Apple M1 działają w tej samej architekturze ARM.

Póki co udało się uruchomić w ten sposób grę Super Mario Odyssey, więc deweloperzy są dobrej myśli. Prace trwają od niedawna, bo same Maki z procesorami M1 są na rynku dopiero od kilku tygodni, a emulator już działa. Do stworzenia emulatora na system Windows potrzeba było 10 miesięcy prac.

Jednocześnie Nintendo nie ma zamiaru zmieniać swojej polityki odnośnie emulatorów.

Nintendo jest znane z bardzo rygorystycznego podejścia do tematu praw autorskich, a w swojej historii wytoczyły w tej sprawie niejeden pozew. Wyjątkiem nie jest temat emulacji, z którym Nintendo aktywnie walczy. Właściciele stron z ROM-ami gier Nintendo są natychmiast pozywani, co znamy już m.in. z głośnych przypadków stron LoveROMS i LoveRetro.

Emulator Nintendo Switch na procesory M1 trzeba więc traktować jako ciekawostkę i wyzwanie programistyczne, a nie faktyczną możliwość zagrania w gry Nintendo. Jeśli chciałbyś w końcu zapoznać się z wyborną Zeldą: Breath of the Wild, nie ma alternatyw. Po prostu zainwestuj w Switcha.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst