Gry  / Artykuł

Tryb Zombies Onslaught w Black Ops Cold War przez rok tylko na PS5. Takich umów będzie więcej, to plan Sony

Dobra wiadomość: Tryb Zombies powróci w Call of Duty Black Ops Cold War. Zła wiadomość: przez pierwszy rok w jego specjalną odmianę będzie można zagrać wyłącznie na konsolach z rodziny PlayStation 4 oraz PlayStation 5. Takich sytuacji ma być w przyszłości więcej, zależy na tym Sony.

Zombies to dzisiaj niemal obowiązkowy moduł w Call of Duty. Tryb zapoczątkowany w World at War stał się integralną częścią serii. Zombies ma własnych fanów, osobną społeczność i oddanych graczy, którzy wolą walczyć z żywymi trupami niż innymi osobami w trybie wieloosobowym. Tym bardziej szkoda, że cześć kooperacyjnego modułu stała się przedmiotem agresywnej umowy.

Zombies Onslaught w Call of Duty Black Ops Cold War będzie dostępne na PS4 oraz PS5.

Specjalny tryb z żywymi trupami pojawi się na pozostałych platformach dopiero po upłynięciu okresu 12-miesięcznej wyłączności dla Sony. Warto dodać, że to nie pierwszy raz, kiedy wydawca serii tak ściśle współpracuje z Japończykami. Rewelacyjny Modern Warfare również stał się łupem Sony, a gracze przez niemal rok mogli grać w tryb Spec Ops Survival wyłącznie na PS4.

Tym razem sytuacja jest nieco poważniejsza i bardziej znacząca niż przed rokiem. Spec Ops Survival był modułem nowym i eksperymentalnym. Z kolei Zombies to niemal gra-w-grze. Marka z własną społecznością fanów, znaczną rozpoznawalnością i wysokim stopniem rozbudowania. Brak jednego z trybów Zombies na PC oraz konsolach z rodziny Xbox to duży cios dla graczy spoza obozu Sony.

Takich sytuacji będzie więcej. To strategia PlayStation Advantage realizowana przez Sony.

Kilka miesięcy temu Sony rozpoczęło realizację strategii PlayStation Advantage. To wielki marketingowy projekt polegający na „wykupowaniu“ części gier od zewnętrznych producentów i wydawców. Sony przeznaczyło znaczne środki na to, aby multiplatformowy tytuł zawsze oferował coś ekstra na konsolach PlayStation. Może to być tryb Zombies Onslaught w Black Ops Cold War albo grywalny Spider-Man w The Avengers.

Za pośrednictwem PlayStation Advantage Sony atakuje Microsoft tam, gdzie ten miał szanse na wyrównaną walkę: w obszarze gier multiplatformowych. Te mogą być tańsze na konsolach Xbox i mogą trafiać do kolekcji Game Pass. Co jednak z tego, skoro prawdziwie, pełne doświadczenie jest oferowane wyłącznie na PlayStation? - taki przekaz chce uzyskać Sony, a Zombies w Call of Duty to tylko początek agresywnej, ofensywnej kampanii rozłożonej na lata.

Możemy się spodziewać, że w niedalekiej przyszłości takich umów jak ta na Zombies będzie znacznie więcej. W kuluarach mówi się, że Sony rozmawia z zewnętrznymi wydawcami przynajmniej od czerwca tego roku, negocjując w sprawie zawartości na wyłączność. I chociaż Japończycy nie mają takich budżetów jak Microsoft, posiadają inne instrumenty negocjacyjne. Wystarczy wskazać na wysokość marży w PS Store.

Walka na wyłączność? Tak! Ale gier, nie trybów i modułów.

halo 3 pc

Chociaż wielu się ze mną nie zgodzi, uwielbiam rywalizację za pośrednictwem gier na wyłączność. Tego typu tytuły budują tożsamość platformy. Nadają marce charakteru. Sprawiają, że branża pokazuje pazur. Czym byłby Xbox 360 bez Master Chiefa czy PS4 bez Spider-Mana i Nathana Drake’a. Killzone kontra Halo. Gran Turismo kontra Forza Motorsport. Dzięki takim zestawieniom rynek gier nabiera kolorytu i emocji.

Nie jestem za to zwolennikiem podejścia wyrażonego w koncepcji PlayStation Advantage. Tutaj nie tworzy się bowiem nowej wartości. Nie buduje się świetnych gier. Zamiast tego wycina się już gotową zawartość, odgradzając część graczy od pełnoprawnego, kompletnego produktu. To działanie antykonsumenckie, które powinno być wskazywane jako przykład negatywnych praktyk w branży gier.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst