Foto  / Artykuł

Wideo 6K czy 8K? Phi! Nową kamerą Blackmagic nagrasz materiał w 12K

Picture of the author

Blackmagic ponownie rozbił bank. Kiedy rynek przepycha się między nagrywaniem w 4K, 6K a 8K, Blackmagic Design bez kozery mówi 12K. I to od razu w 60 kl./.s.

W przypadku Blackmagic nazwa pasuje do działalności firmy jak mało kiedy. To, co robi australijski producent branży wideo, to prawdziwa czarna magia. Po ostatnich premierach niezwykle zaawansowanych kamer Pocket Cinema Camera 4K i 6K przyszła pora na coś z wyższej półki.

Oto Blackmagic URSA Mini Pro 12K.

Blackmagic URSA Mini Pro 12K to trzecia generacja niewielkiej profesjonalnej kamery. Sprzęt jest zbudowany wokół matrycy formatu Super 35, będącego filmowym odpowiednikiem standardu APS-C znanego z aparatów. Do kamery podłączymy obiektywy filmowego systemu Arri PL, choć można zamówić kamerę również z bagnetem Canon EF lub Nikon F.

Przejdźmy jednak do możliwości sprzętu, bo te robią ogromne wrażenie. Matryca nowej kamery URSA ma rozdzielczość 80 megapikseli (dokładnie 12288 x 6480 px), dzięki czemu może rejestrować obraz 12K.

Obraz 12K DCI (12,288 x 6480) może być nagrywany nawet w 60 kl./s, co jest wręcz nieprawdopodobnym osiągnięciem technicznym. Po ograniczeniu rozdzielczości do 8K DCI lub 4K DCI wideo nagramy w klatkażu do 110 kl./s, natomiast przy ograniczeniu kadru do proporcji 2.4:1 mamy dla rozdzielczości 8K i 4K aż 140 kl./s.

Maksymalny klatkaż to 220 kl./s, a kamera osiąga go w rozdzielczości 4K, przy docięciu kadru do formatu odpowiadającego Super 16.

Opcje zapisu? Oczywiście RAW, w końcu mówimy o Blackmagic! W topowym trybie 12K DCI przy użyciu kodeka Blackmagic RAW Constant Bitrate 5:1 kamera zapisuje obraz z bitrate’em wynoszącym 578 MB/s. Dość niewiele jak na parametry, ale Blackmagic jest znany z dość lekkich, skompresowanych RAW-ów. Obraz bez kompresji miałby 2888 MB/s.

Jeśli chodzi o rozpiętość tonalną, producent deklaruje 14 stopni EV. Na pokładzie znalazł się też wbudowany filtr szary o zmiennej mocy (do 6 EV), a do tego - a jakże! - autofocus. Kamera ma modułową budowę, dzięki czemu możemy do niej dokupić m.in. opcjonalny wizjer cyfrowy. Sprzęt jest wyposażony w odchylany ekran LCD o przekątnej 4 cali.

Materiał jest zapisywany na kartach CFast 2.0 (2 gniazda), kartach SD UHS-II (2 gniazda), lub zewnętrznie na dysku poprzez złącze USB-C 3.1 Gen 2.

12K za $10K.

URSA Mini Pro 12K została wyceniona na 10 tys. dol., co jest świetnym poziomem cenowym jak za parametry, które oferuje. Jeśli taka cena byłaby zbyt wysoka, można skusić się na niższy wariant Blackmagic URSA Mini Pro 4.6K G2 za 6 tys. dol. Ten sprzęt bazuje na matrycy Super 35, ale ma sensor o rozdzielczości 4,6K. Przy tej rozdzielczości nagrywa w 120 kl./s, a w 2K mamy dostępne aż 300 kl./s.

Tak, 12K wbrew pozorom jest potrzebne.

Jak zwykle przy premierach tego kalibru pojawiają się pytania pt. „panie, a gdzie to oglądać, przecież nie ma telewizorów 12K”. Patrząc przez pryzmat widza, 12K jest na dziś bezsensowne. Zupełnie inaczej patrzy się na ten temat przez pryzmat twórcy. Po pierwsze, rozdzielczość 12K może posłużyć do bezstratnej edycji i renderu wideo nie tylko do 4K, ale też do 8K. Przy 12K można pozwolić sobie na całkiem spory crop obrazu.

Po drugie, 12K to rozwiązanie przyszłościowe. Nawet jeśli dziś film zostanie wypuszczony w rozdzielczości 4K, to gdzieś na dyskach będzie czekać materiał 8K i 12K, w sam raz na przygotowanie zremasterowanej wersji, którą za kilka lat będzie można sprzedać widzom ponownie przy niewielkim nakładzie pracy.

Blackmagic Design kolejny raz pokazuje, że nie ogląda się na rynek. Produkty mają niesamowita specyfikację, a przy tym są bardzo atrakcyjnie wycenione, oczywiście jak na swój segment. Po tej premierze niejedno studio produkcyjne będzie musiało przemyśleć dobór sprzętu do kolejnego zlecenia.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst