Sprzęt  / News

Pytanie na otwarcie tygodnia: kupisz nowego smartfona bez ładowarki w pudełku?

Według znanego i cenionego analityka Apple zechce zaoszczędzić nieco pieniędzy przy produkcji iPhone’a przyszłej generacji i poważnie rozważa sprzedaż niekompletnego urządzenia. Narażam się na drwiny, ale kibicuję takiemu podejściu.

W ubiegłym miesiącu pojawiła się pierwsza plotka sugerująca, że w pudełku z iPhone’em 12 nie znajdziemy słuchawek Earpods. Podobno Apple w ten sposób chce zwiększyć sprzedaż swoich bezprzewodowych słuchawek Airpods. Teraz znany i ceniony analityk Ming-Chi Kuo przewiduje – o czym donosi Macrumors – że w pudełku nie znajdziemy nawet ładowarki. Tę będziemy musieli kupić osobno.

Jedynym przewodem, jaki zostanie dodany do pudełka, to przejściówka z Lightning do USB-C, prawdopodobnie pozostawiona, by nie wkurzać europejskich urzędników. Kuo twierdzi, że główną motywacją Apple’a jest chęć zmniejszenia kosztów produkcji – podobno dodanie modemu 5G i stosownych anten do nowego telefonu istotnie wpłynęło na cenę całego urządzenia. Ja jednak widzę tu zupełnie inny pożytek. Może jestem zbyt szalonym przytulaczem drzew, ale pomysłowi bardzo kibicuję.

Te okropne elektrośmieci.

Według danych ONZ sprzed 1,5 roku świat w 12 miesięcy produkuje nawet 50 mln ton elektrośmieci, z czego raptem 20 proc. poddawanych jest recyklingowi. Raport przy tym poetycko ilustruje tę masę przyrównaniem jej do masy wszystkich samolotów pasażerskich, które zostały wyprodukowane w historii świata. To ogromny problem, bezpośrednio zagrażający nie tylko roślinom i innym zwierzętom, ale również nam.

Większość z nas posiada już ładowarkę i słuchawki. Dodawanie ich do kolejnego iPhone’a ma w zasadzie tylko jeden cel: by klient po zakupie urządzenia otrzymał produkt kompletny, działający bez potrzeby robienia dalszych zakupów. To taki konsumencki savoir-vivre – rezygnacja z tych dodatków nie jest mile widziana. Jest wręcz nieobyczajna.

Tyle że w obliczu realnego zagrożenia dla naszego ekosystemu powinniśmy zmienić swoje nastawienie i oczekiwania. Nie mogłem odnaleźć żadnego badania na ten temat, jestem jednak absolutnie przekonany, że większość nowych ładowarek i podstawowych słuchawek dołączanych do nowych telefonów ląduje gdzieś w pudle z kablami, którego zwykle już nigdy nie opuszczają. Ilu z nas kupi iPhone’a 12 jako swój pierwszy telefon komórkowy? Przecież wszystko to już mamy w spadku po poprzednich urządzeniach. A jak nie mamy, ładowarkę kupimy w niemal każdym sklepie z elektroniką czy na większości stacji benzynowych.

Nie jestem niewidomy – czytałem komentarze pod tekstami związanymi z plotkami o braku samych słuchawek w pudełku z iPhone’ami. Jednak nawet jeśli faktycznie główną motywacją producenta iPhone’a jest pazerność – to co z tego? Niezmiennie w efekcie na rynek nie trafi kilkadziesiąt milionów akcesoriów, które prawdopodobnie w istotnej części wylądują w śmietniku bez używania.

Co wiemy o iPhonie 12? Będą cztery modele do wyboru.

Według niepotwierdzonych informacji iPhone 12 ma się pojawić w czterech odmianach: iPhone 12, iPhone 12 Max, iPhone 12 Pro i iPhone 12 Pro Max. Najtańszy z modeli podobno jest wyposażony w 5,4-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2340 x 1080 pikseli. iPhone 12 Max i iPhone 12 Pro mają za to oferować 6,1-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2532 x 1170 pikseli. iPhone 12 Pro Max to z kolei 6,7-cakowy wyświetlacz o rozdzielczości 2778 x 1284 pikseli.

A ty? Czy kupisz nowego smartfona, jeśli w pudełku nie będzie ładowarki lub słuchawek?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst