Bezpieczeństwo  / News

Polacy robią chmurę krajową z Google'em. FBI może wkładać tam nos

Picture of the author

Polska chmura krajowa może wcale nie być tak bezpieczna, jak się wydaje. Wszystko przez kontrowersyjne amerykańskie prawo, które umożliwia służbom ze Stanów wgląd w dane, które są w niej przechowywane. 

Publiczna chmura obliczeniowa to jeden z chętnie promowanych przez nasz rząd rozwiązań, które mają pokazać, jak nowoczesna i technologicznie zaawansowana jest Polska i jej przedsiębiorcy. Jednak „Rzeczpospolita” ostrzega, że jeden z kluczowych sojuszników przy jej tworzeniu, może się okazać także jej kluczowym problemem. Chodzi tu o Google'a. Tym razem jednak wielka korporacja nie zrobiła nic złowieszczego, a jej głównym problemem jest to, że pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

Kontrowersyjny Cloud Act znosi granice dla służb

Mimo że centra z danymi polskich przedsiębiorców będą stały w Warszawie, dostęp do nich mogą mieć Amerykanie. Wszystko przez wprowadzone w 2018 r. kontrowersyjne Clarifying Lawful Overseas Use of Data Act znane szerzej jako Cloud Act. Na jego mocy przedstawiciele amerykańskich służb mogą w określonych wypadkach zażądać od Google'a udostępnienia danych jego klientów, a państwo, z którego dane pochodzą lub na którego terenie znajdują się centra danych, może co najwyżej wzruszyć ramionami. Polska nie podpisała w sprawie Cloud Act żadnych umów bilateralnych ze Stanami Zjednoczonymi.

Choć warto pamiętać, że firmy technologiczne współpracują ze służbami z niemal wszystkich krajów, przekazując na ich odpowiednio uzasadniony wniosek dane swoich użytkowników, w tym wypadku sprawa jest jednak nieco inna. Dostęp do naszych danych będą mieć bowiem służby nie naszego, a innego kraju. Co więcej, według opinii przytaczanych przez Rzeczpospolitą ekspertów, Cloud Act łamie przepisy rodzimego RODO uniemożliwiając w praktyce skuteczną ochronę danych osobowych.

Trudno powiedzieć na ile prezentowany przez Rzeczpospolitą czarny scenariusz FBI buszującego w danych polskich firm jest prawdopodobny, ale na ile pozostaje teoretycznym zagrożeniem. Z jednej strony firmy technologiczne współpracują ze służbami na bardzo określonych zasadach i wymagają od nich umotywowania wglądu w dane zgodnie z odpowiednimi przepisami. Z drugiej strony dzięki Snowdenowi wiemy, że amerykańskie służby mają niezaspokojony apetyt na dane, a względami bezpieczeństwa są w stanie uzasadnić daleko idącą inwigilację. Na domiar złego Cloud Act jest napisany tak, że pozostawia dość szerokie pole do popisu w tym względzie.

Polacy też chcą korzystać z rozwiązań chmurowych

Coraz więcej polskich przedsiębiorców już buja, ale chce w najbliższym czasie bujać w obłokach. Według badań systematycznie maleją kwoty wydawane na własne centra danych, a rosną te inwestowane w rozwiązania chmurowe. Z przeprowadzanych niedawno badań IDG we współpracy z Oktawave wynika, że polscy przedsiębiorcy widzą w chmurze szansę na optymalizację kosztów, lepszą skalowalność biznesu i zwiększenie swojej elastyczności. Teraz jednak swój wzrok będą musieli skierować nie tylko na niebiańskie korzyści chmury, ale też za ocean i zastanowić się jeszcze raz nad kosztami bujania w obłokach.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst