Foto  / Recenzja

Ustabilizuje smartfona, kamerkę i aparat. Feiyu Tech G6 Plus - recenzja uniwersalnego gimbala

Problem z gimbalami polega na tym, że jedne współpracują tylko ze smartfonami, a drugie wyłącznie z aparatami. Feiyu Tech G6 Plus zaciera tę granicę, będąc w tej chwili najbardziej uniwersalnym gimbalem na rynku. Sprawdziliśmy go w praktyce.

Feiyu Tech to firma, która od kilku lat tworzy gimbale, czyli elektroniczne stabilizatory obrazu działające w oparciu o silniki i żyroskopy utrzymujące aparat w stałej pozycji, niezależnie od ruchów operatora.

Prywatnie korzystam z dużego gimbala Feiyu Tech, przeznaczonego do współpracy z aparatami i kamerami, ale testowałem też rozwiązania mobilne tej firmy. Do tej pory chiński producent bardzo zgrabnie balansował między ceną a możliwościami, dzięki czemu zyskał w Polsce sporą popularność. Najnowszy produkt Feiyu Tech ma szansę mocno namieszać na rynku ze względu na swoją uniwersalność.

Feiyu Tech G6 Plus stabilizuje smartfony, kamery sportowe i aparaty.

Możliwość stabilizacji trzech zupełnie różnych kategorii urządzeń to wielki wyróżnik gimbala Feiyu Tech G6 Plus. Urządzenie poradzi sobie z wystabilizowaniem smartfonów, kamer sportowych oraz aparatów.

https://www.spidersweb.pl/2017/03/feiyu-tech-spg-gimbal.html

W przypadku smartfonów sprawdzałem to rozwiązanie na kilku urządzeniach o przekątnej ekranu od 5 do 6 cali i nie było problemu z wyważeniem konstrukcji. Trzeba tylko pamiętać o zaczepieniu smartfona w uchwycie, którego niestety nie ma w pudełku. Producent zaleca, aby szerokość smartfona razem z uchwytem mieściła się w przedziale 54–87 mm.

https://www.spidersweb.pl/2017/03/feiyu-tech-spg-gimbal.html

Żadnych problemów nie odnotowałem też ze stabilizacją kamer sportowych. Tutaj wyważenie gimbala sprawia nieco więcej trudności, ale jest jak najbardziej możliwe. Producent dołącza przejściówkę ze złącza GoPro na gwint statywowy.

W przypadku aparatów producent deklaruje udźwig do 800 gramów. W zaleceniach czytamy, że gimbal poradzi sobie np. z bezlusterkowcami wyposażonymi w kitowe obiektywy, np. z Sony A6300 z 16–50 mm. Wielkim zaskoczeniem był dla mnie fakt, że gimbal był w stanie wystabilizować mój zestaw do nagrywania, czyli Sony A6300 z obiektywem Sigma 16 mm f/1.4! Zestaw przekraczał nieco dopuszczalną masę (809 g), ale nie stanowiło to wyzwania.

https://www.spidersweb.pl/2017/03/feiyu-tech-spg-gimbal.html

Problemem był rozmiar zestawu. Sony A6300 i Sigma 16mm f/1.4 to absolutna granica wielkościowa aparatu, jaką da się wystawbilizować w gimbalu. Wystarczy powiedzieć, że zestawu nie dało się wypoziomować z założoną osłoną przeciwsłoneczną. Bez osłony przydałaby się możliwość odsunięcia aparatu o kilka milimetrów do tyłu w celu idealnego wyważenia, ale nawet bez tego gimbal dawał radę.

To niesamowite, że gimbal o wymiarach sprzętu mobilnego jest w stanie utrzymać dość zaawansowany zestaw do nagrywania! Co więcej, tylny silnik znajduje się pod kątem, więc nie zasłania ekranu. To bardzo wygodne rozwiązanie.

Wysoka uniwersalność w niewielkim sprzęcie wymusza kilka kompromisów.

feiyu tech g6 plus recenzja gimbala

Feiyu Tech G6 Plus dostajemy w zestawie z twardym futerałem. Gimbal po złożeniu ma niewielkie wymiary, choć chciałbym zobaczyć tu rozwiązanie znane z większych konstrukcji, czyli możliwość odkręcenia rękojeści. W G6 Plus możemy odkręcić tylko małą zakrętkę na samym końcu rączki, co daje nam dostęp do wymiennego akumulatora. Sam akumulator ładuje się wewnątrz gimbala, podłączając do niego przewód micro USB dołączony do zestawu.

feiyu tech g6 plus recenzja gimbala

Tutaj niestety Feiyu Tech po raz kolejny stosuje niestandardowe gniazdo micro USB, które jest odrobinę… a luźne. Trzyma się w nim tylko przewód dołączony do opakowania. Wszystkie inne kable co prawda ładują urządzenie, ale mają tendencję do wypadania. To dość irytująca cecha, którą widziałem już w poprzednich gimbalach firmy. Na szczęście sam akumulator jest świetny i pozwala na 8–9 godzin pracy na jednym ładowaniu.

feiyu tech g6 plus recenzja gimbala
Świetnie, że aparat mocujemy na gimbalu poprzez szybkozłączkę.

Jeśli jesteśmy przy minusach konstrukcji, warto odnotować dość nieporęczne pokrętła do wyważenia aparatu, znajdujące się obok trzech silników gimbala. Niestety brakuje tam podziałki, więc za każdym razem musimy szukać pozycji na nowo.

Gimbal jest metalowy i sprawia bardzo dobre wrażenie jeśli chodzi o jakość budowy, ale czarna powłoka ma tendencję do dość szybkiego łapania rys. Producent zapewnia, że konstrukcja jest odporna na zachlapania, czyli powinna wytrzymać mały deszcz, ale gimbal nie może mieć kontaktu ze słoną wodą.

feiyu tech g6 plus recenzja gimbala

Poza tym trudno doszukać się wad. Feiyu Tech G6 Plus ma mnóstwo funkcji i przycisków do obsługi.

Rewelacyjnym dodatkiem, który jest wielką rzadkością w gimbalach, jest ekran OLED. Taki miniaturowy wyświeltacz znajduje się na G6 Plus i informuje o stanie naładowania akumulatora, o łączność BT z aplikacją do obsługi (na marginesie, wyjątkowo słabą), a także o aktywnym trybie działania.

feiyu tech g6 plus recenzja gimbala

Pod ekranem znajdziemy joystick do obracania głowicą gimbala, przycisk trybów będący też włącznikiem, a także przycisk nagrywania/fotografowania działający po sparowaniu gimbala z aparatem, czego nie udało mi się dokonać w przypadku aparatu Sony A6300.

Po lewej stronie znajdziemy kapitalny dodatek, jak jest wielofunkcyjne pokrętło. Może ono pełnić różne funkcje, które zmieniamy wciskając pokrętło. Za jego pomocą można obracać różnymi osiami gimbala, albo np. aktywować zoom w aparacie, jeśli uda nam się sparować gimbala z aparatem i jeśli obiektyw umożliwia sterowanie zoomem w sposób elektroniczny.

Pod palcem wskazującym mamy jeszcze wielofunkcyjny przycisk służący m.in. do zerowania pozycji gimbala. Pod nim mamy kolejny nietypowy dodatek, jakim jest dodatkowe pokrętło odpowiadające za obroty względem różnych osi, w zależności od trybu. Mnie najbardziej przypadła do gustu możliwość sterowania osią roll (oś przechodząca wzdłuż obiektywu), co pozwala robić efektowne najazdy. Niestety zakres ruchu nie obejmuje pełnego obrotu, a tylko 320 st.

Liczba przycisków naprawdę mnie zaskoczyła. Tak wielu elementów do sterowania nie ma nawet w wielokrotnie droższych gimbalach.

Jakość stabilizacji zależy od użytego sprzętu.

Niewielkie silniczki i ramiona gimbala kojarzą się z mobilnymi gimbalami i w praktyce Feiyu Tech G6 Plus zachowuje się podobnie do takiego rozwiązania. To oznacza, że nie możemy oczekiwać rezultatów znanych z dużych gimbali, takich jak A1000 czy A2000. G6 Plus ma mniejszy zakres ruchów, więc wybacza mniej błędów. Idealnie płynne nagranie uzyskamy tylko wtedy, gdy naprawdę przyłożymy się do płynnego panoramowania i chodzenia. Stabilizacja w biegu będzie raczej niemożliwa.

To sprawia, że Feiyu Tech G6 Plus nie sprawdzi się w roli sprzętu dla bardziej zaawansowanych filmowców. Jeśli do tej pory używałeś dużego gimbala i liczysz na to, że będziesz mógł odchudzić swój zestaw… raczej się rozczarujesz. Poniżej dwa materiały nagrane przy pomocy Feiyu Tech G6 Plus.

Feiyu Tech G6 Plus sprawdzi się za to w amatorskich zastosowaniach, np. do wystabilizowania prywatnych filmów z wakacji, gdzie czasem nagrywamy smartfonem, czasem kamerką, a niekiedy małym aparatem. Podsumowując, w niewielkim urządzeniu nie da się mieć wszystkiego, ale jeśli szukasz najbardziej uniwersalnego gimbala mobilnego na rynku, Feiyu tech G6 Plus na ten moment będzie prawdopodobnie najlepszym wyborem, o ile zaakceptujesz cenę wynoszącą 1299 zł.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst