Sprzęt  / Felieton

Programowanie nie jest dla mnie. Przegrałem ze zmywarką

102 interakcji
dołącz do dyskusji

Wymyśliłem sobie, że zacznę programować. Na początek coś łatwego - ot, na przykład zmywarkę. I to był błąd, który kosztował mnie masę czasu i nerwów.

Nie, spokojnie, potrafię zaprogramować zmywarkę tak, żeby np. umyła naczynia za kilka godzin. Potrafię też na bardzo podstawowym poziomie liczyć, więc policzyłem sobie, że opłaca mi się zaprogramować ją tak, żeby startowała w tzw. tanim prądzie, czyli w środku nocy.

Była tylko jedna przeszkoda - zmywarka, podobnie jak chyba każda pralka, kuchenka czy suszarka (przynajmniej w moim domu), zakończenie swojej pracy obwieszcza regularnym, głośnym wyciem (ok, piszczeniem), które trwa... nie jestem pewien ile, ale stanowczo za długo. Łatwo się domyślić, że to piszczenie np. o 3 w nocy jest umiarkowanie pożądane.

Postanowiłem więc je po prostu wyłączyć, podobnie jak zrobiłem to z pozostałymi sprzętami w domu. Mamy w końcu 2018 r. (zmywarka też stara nie jest) - to musi się dać zrobić łatwo.

AGD, czyli łatwo... nie było. Nie jest i nie będzie.

Cały proces wygląda(ł) mniej więcej tak:

  • zaniechaj na wstępie próby poszukiwania papierowej instrukcji - na pewno już ją wyrzuciłeś
  • usiądź do komputera w poszukiwaniu instrukcji online
  • wstań i wróć do kuchni, żeby znaleźć oznaczenie zmywarki
  • znajdź oznaczenie zmywarki
  • wróć do komputera, wpis znaleziony na obudowie numer
  • to nie ten numer, podpowiada ci pralkę
  • wróć do kuchni, spisz drugi numer
  • wróć do komputera, wpisz na stronie producenta cały długi numer, razem ze wszystkimi literami i ukośnikami
  • tak, idealnie, znaleziono instrukcję, zdjęcia się zgadzają, można pobierać
  • instrukcja pobrana. W pobranej instrukcji nie zgadza się już nic, nawet liczba przycisków
  • cóż, pewnie pomyłka, idziesz do kuchni jeszcze raz spisać oznaczenie modelu
  • za pierwszym razem spisałeś dobrze, próbujesz poszukać jeszcze raz instrukcji do faktycznie twojego modelu
  • jakbyś nie szukał, cały czas trafiasz na tę samą instrukcję
  • przyjmujesz, że to może jednak twój model, po prostu ktoś nie dokleił wszystkich guzików. Będziesz zgadywał
  • szukasz w spisie treści informacji o wyłączaniu dźwięku. Oczywiście nic nie ma, zaczynasz czytać instrukcję
  • po przeczytaniu pierwszej strony instrukcji tłumaczonej przez translator chce ci się spać, więc używasz wyszukiwarki
  • znajdujesz odpowiednią informację na stronie 26
  • musisz się cofnąć do strony numer 2, bo w instrukcji przyciski nie są opisane tak, jak na zmywarce, tylko losowo dobranymi cyframi i literami
  • jako że liczba przycisków się nie zgadza, nie bardzo wiesz, o które przyciski chodzi autorom
  • wiesz natomiast, że musisz naciskać dwa niemożliwe do identyfikacji przyciski tak długo, aż pojawi się na ekranie tajemniczy kod
  • albo chodzi o inny kod. Ten kod to kod ustawień domyślnych dla tej funkcji
  • postanawiasz działać na oślep i klikasz parami losowe przyciski
  • nic się nie dzieje
  • wracasz i czytasz instrukcję ponownie
  • żadnych nowych wniosków
  • po 20 minutach losowego klikania w końcu udaje ci się wygenerować jakiś kod na ekranie zmywarki
  • wracasz po instrukcję, żeby zobaczyć, co dalej
  • otwierasz na stronie 26
  • wracasz na stronię 1, bo tam opisane są przyciski potrzebne na tym kroku
  • wracasz do kuchni
  • klikasz co popadnie i sprawdzasz, co się dzieje
  • po 5 minutach mniej więcej rozumiesz, o co chodziło inżynierom tworzącym tę zmywarkę
  • literka to opcja, numerek to jej ustawienie - w tym przypadku: poziom głośności
  • wybierasz odpowiednią pozycję z menu opisanego samymi literami i cyframi (np. b:02), po czym wartość numeryczną sprowadzasz do 0
  • czekasz na reakcję, zmywarka milczy. Udało się!
  • zadowolony stwierdzasz, że to było całkiem proste.

Po czym nastawiasz zmywanie, kładziesz się o 23 spać, a o 2 w nocy zrywa cię z łóżka jeszcze donioślejszy niż zazwyczaj ryk zmywarki. Co poszło nie tak? Gdzie popełniłem błąd?

Niestety wiem - w sklepie.

Za każdym razem.

To nie jest tak, że uwziąłem się na tę biedną zmywarkę. Po prostu świat projektantów systemu obsługi takich urządzeń jest najwyraźniej zupełnie oderwany od naszego, a świat projektantów UX - w ogóle w takim przypadku nie istnieje.

Wyłączenie podobnego komunikatu dźwiękowego w pralce? Naciśnij trzy przyciski, pokręć gałką, włóż palec do kontaktu i zobacz, czy działa. Zmiana ustawień na termostacie? Kliknij trzy razy kieliszek, dwa razy bałwanka, a potem kolejno strzałki: lewo, dół, dół, góra, dół, prawo. Nieszczęsna zmywarka od czasu do czasu też atakuje mnie komunikatem gwiazdki, bez żadnego opisu. A jeśli wzrok mnie nie myli, kiedyś może na jej wyświetlaczu pokazać się wąż. Albo coś w tym stylu.

W zasadzie jedyny z niepodłączonych do internetu czy smartfona sprzętów AGD w moim domu, który jakoś się broni pod względem obsługi, jest piekarnik Amiki. Włączam, chcę zrobić pizzę? Wybieram sobie tryb pizza. Chcę dowolny inny? Wszystko jest ładnie opisane - są ikonki, literki, rozumiem, co się do mnie wyświetla. A nie wąż, gwiazdka, bałwanek i brak przycisku „Ustawienia” i „Ok”.

A jeśli chodzi o sprzęty połączone, to... ach!

Mój dom nie jest - póki co - przesadnie smart. Gdyby był w pełni, pewnie nie byłoby tego całego narzekania.

Ale regularnie słyszę pytania o to, po co mi X sterowane smartfonem. Czy nie można już normalnie podejść np. do pralki i ją wyłączyć, kiedy skończy program? Przeczytać instrukcję i poznać sekretną tajemnicę skrótu klawiszowego, aktywującego podstawową funkcję? Samodzielnie uchylić drzwiczki zmywarki, żeby naczynia lepiej i skuteczniej się wysuszyły?

Nie, nie można. Walcząc z tą nieszczęsną pralką, suszarką czy zmywarką cały czas przypominam sobie, jak wyglądałoby podobne zmienianie ustawień w przypadku mojego smart termostatu:

  • biorę telefon do ręki
  • uruchamiam aplikację
  • szukam zakładki ustawienia
  • szukam ewentualnie odpowiedniej podgrupy ustawień
  • klikam i zmieniam konkretne ustawienie

Koniec. Nic więcej. A powiadomienie o kolejnym skończeniu zmywania czy prania chciałbym otrzymać po prostu jako powiadomienie na smartfona.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst