Foto  / Artykuł

Jeśli sprzedajesz kartę pamięci, zadbaj o odpowiednie usunięcie danych. Metoda jest prosta

Aż 65 proc. używanych kart SD jest sprzedawanych bez usuwania danych, albo z prostym formatem, po którym z łatwością można odzyskać pliki. Jeżeli zamierzasz pozbyć się swojej karty, zadbaj o prawidłowe usunięcie danych. Oto prosta metoda.

Zdradzę wam odrobinę kuchni naszej pracy na Spider’s Web. Staramy się testować nowe urządzenia jako pierwsi, więc z reguły to my zrywamy folie, wyjmujemy sprzęty z pudełek, a dopiero po naszych testach urządzenia trafiają do innych redakcji. To taki przywilej dużego medium.

Zdarzają się jednak przypadki, kiedy dostajemy sprzęt po testach innej osoby. Kilka razy zdarzyło mi się, że znalazłem w takim urządzeniu zdjęcia poprzedniego testera. Raz było to w przypadku drona, a kilka innych razy w przypadku smartfonów. Za każdym razem fotografie znajdowały się na karcie SD, o której zapomniała poprzednia osoba.

Świat jest mały, w naszej branży znamy się dobrze, więc jedna wiadomość na Messengerze załatwia sprawę. Karta następnego dnia jest już u właściciela.

Sprawa nie wygląda tak różowo kiedy twoja karta SD wpadnie w ręce nieznajomej osoby. Aż 25 proc. kart jest sprzedawanych bez formatowania.

Pracownicy brytyjskiego Uniwersytetu Hertfordshire i Comparitech sprawdzili kondycję kart SD na rynku wtórnym. Badanie przeprowadzono na próbie stu kart SD i microSD sprzedawanych w 2018 roku w Wielkiej Brytanii. Autorzy badania kupili sto przypadkowych, używanych kart i sprawdzili, czy znajdą na nich jakieś dane.

Wyniki są zabawne lub straszne, w zależności od punktu widzenia:

  • Aż 36 kart miało zestaw danych wskazujący na to, że poprzedni właściciel nie podjął żadnych kroków w kierunku wymazania zawartości karty,
  • 29 kart zostało sformatowanych w urządzeniu, ale pliki można było odzyskać stosując prosty program do odzyskiwania danych,
  • 25 kart było wyczyszczonych oprogramowaniem uniemożliwiającym odzysk danych (cała oryginalna zawartość karty została nadpisana),
  • 4 karty nie miały nigdy zapisanych żadnych danych (lub wyglądały na takie),
  • 4 były zepsute,
  • 2 karty miały usunięte pliki (bez formatowania całej karty).

Statystyka jest porażająca. W tym badaniu aż z 65 proc. kart można było w prosty sposób odzyskać dane, co twórcy eksperymentu oczywiście zrobili. Wśród odzyskanych danych znaleziono:

  • zdjęcia i filmy (łącznie 58 proc. plików),
  • prywatne dokumenty (10 proc.),
  • treści seksualne (6 proc.),
  • dokumentacja biznesowa (4 proc.),
  • CV (1 proc.)
  • inne typy plików.

Jak widać, rynek używanych kart SD to miejsce gdzie prawnicy skupieni wokół tematu RODO mogliby wyrywać sobie włosy z głowy.

Co można wyczytać z prostego zdjęcia zrobionego smartfonem?

Nie trzeba nikogo przekonywać, że wysyłanie przypadkowym osobom swojego CV nie jest najlepszym pomysłem (no chyba, że trafi się na nowego pracodawcę), ale niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, jak wiele informacji może zawierać zwykłe zdjęcie. Abstrahując od samej zawartości fotografii, niebezpieczne może być też to, czego nie widać.

Każdy aparat zapisuje dane EXIF obejmujące m.in. model aparatu i godzinę oraz datę zrobienia zdjęcia. Jeżeli fotografujesz drogą lustrzanką z jeszcze droższym obiektywem, nowy nabywca karty dostaje taką informację jak na tacy.

Jeszcze gorszy jest fakt, że smartfony w danych EXIF domyślnie zapisują lokalizację zdjęcia. To oznacza, że można prześledzić miejsca w których bywamy, sprawdzić informacje o naszym miejscu zamieszkania, miejscu pracy, kawiarniach i sklepach, które odwiedzamy, czy adresie przedszkola, do którego chodzą nasze dzieci.

Jak bezpiecznie usunąć dane z karty pamięci?

Osobiście wyznaję zasadę, że nigdy nie sprzedaję ani nie oddaję swoich kart pamięci. Każdy taki nośnik ma u mnie „dożywocie”. Polecam stosowanie się do takiej zasady, ale jeśli z jakichś względów musisz sprzedać swoją kartę, sformatuj ją w taki sposób, by nie dało się odzyskać z niej żadnych danych.

Najpewniejszą metodą będzie skorzystanie z darmowego programu, który udostępnia organizacja SD Association, która jest matką kart SD. To właśnie ta organizacja stworzyła standard SD i zatwierdza jego kolejne wersje, więc zna te nośniki od podszewki.

Program do bezpiecznego formatowania nosi nazwę SD Memory Card Formatter i można go pobrać za darmo na system Windows i macOS. Program działa ze standardami SD/SDHC/SDXC, zarówno w slotach wbudowanych w komputery, jak i z zewnętrznymi czytnikami bazującymi na USB 2.0, USB 3.0, USB 3.1 i USB-C.

Należy uruchomić program, wybrać kartę, którą chcemy sformatować i upewnić się, że w polu „Formatting options” jest zaznaczone pole „Overwrite format” (formatowanie z nadpisaniem danych). Po tym zabiegu danych nie będzie można odzyskać, a więc nasza karta będzie bezpieczna i gotowa do sprzedaży.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst