Gry  / Artykuł

60 lat nadeptywania na klocki. LEGO świętuje okrągłe urodziny

Mam za sobą całą masę podskoków na jednej nodze, gróźb ciskanych pod nosem i niemalże skręconych kostek, ale niczego nie żałuję. No może tylko tego, że zawsze przeoczę jakiś klocek podczas sprzątania i znajduję go, stając na nim. 

Niech pierwszy rzuci klockiem, kto nigdy nie przeklął pod nosem, stając na zagubionym fragmencie ściany domu, zamku lub burty pirackiego statku. Przyczyna tych niedoli obchodzi właśnie urodziny.

Na początku był klocek.

Duńczyk Ole Kirk Kristiansen rozpoczął produkcję kolorowych klocków w 1949 r. Pierwsze różniły od tych, którymi bawiliśmy się my i które pojawiają się w reklamach oraz na wystawach sklepów, istotnym szczegółem. Były płaskie. Nie miały nic, co by je stabilnie łączyło, przez co konstrukcje z nich złożone łatwo się rozpadały.

Firma zdecydowała się na eksperymentowanie ze specjalnymi wypustkami, mającymi łączyć elementy. To był strzał w dziesiątkę. Po 9 latach można było zakrzyknąć "eureka". Odnaleziono remedium na walące się budynki i dziurawe piramidy. Nowy klocek zapewniał stabilność, którą tak doskonale znamy, i umożliwił stworzenie imperium. LEGO potem niejednokrotnie ewoluowało, ale zawsze u jego podstaw pozostawały wypustki. Współcześnie wyprodukowane elementy nadal można łączyć z tymi, którymi bawiły się duńskie mamy i babcie.

Mały dopiero wyrósł z DUPLO, a już zaraz będzie układał LEGO Technic.

Magia wielobarwnych klocków leży w ich niesamowitej uniwersalności. Syn chce zostać ogrodnikiem? Nie ma problemu. Wysypujecie na środek masę kolorowych elementów i bierzecie się do roboty. Pomagasz mu obsadzić zielone klocki ogrodu klockami-kwiatami i klockami-drzewami, a pośrodku zbudować skalniak i altankę. Córka chce zostać piratem? Masz, co prawda, nadzieję, że jej przejdzie, ale i tak kupujesz zestaw ze statkiem pełnym barwnych figurek papug i ludzików z drewnianymi nogami. Różnych elementów LEGO produkuje się ponad 3700. To sporo, ale firma chwali się, że siłą ich produktu jest prostota i uniwersalność. Ponoć sześć klocków 2 × 2 można ułożyć na ponad 915 milionów sposób. Nie, nie sprawdzałam.

Z okazji 60 rocznicy urodzin LEGO wybieram się do bratanka. Słyszałam, że rodzice mieli mu kupić nowy zestaw klocków. Wytłumaczę im cierpliwie, że wcale nie chce się po prostu pobawić jego LEGO, ale pomagam ich latorośli rozwijać kreatywność, wyobraźnie i zdolności manualne. Tylko mam wrażenie, że oni coraz mniej to wytłumaczenie kupują.

Z okazji rocznicy LEGO opublikowało infografikę, która w skondensowany sposób prezentuje historię najsłynniejszych klocków. W pełnym rozmiarze możecie zobaczyć ją tutaj lub otwierając poniższą grafikę w nowej karcie.

LEGO
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst