Tech  / Artykuł

Spakujcie mnie i wyślijcie do Kanady. Tam rząd wie, czego potrzebują obywatele

179 interakcji
dołącz do dyskusji

50 mbps transferu danych w dół i 10 mbps w górę - o takich prędkościach internetu wielu z nas nadal może pomarzyć. Tymczasem Kanada ogłasza, że tak szybki i stabilny internet jest niezbędny dla komfortu ludzkiego życia.

Podczas gdy u nas trwa przedświąteczny cyrk i nikt już tak naprawdę nie wie, o co poszło, kto czego nie zrobił, a komu czego nie wolno, Kanada bierze się za bary z realnym problemem obywateli: aż 2 miliony z nich, czyli przeszło 18%, nie ma dostępu do szybkiego internetu.

Szybkiego, znaczy takiego, którego prędkość pobierania przekracza 50 mbps, a wysyłania 10 mbps. Zdaniem kanadyjskiego rządu dostęp do szybkiego internetu jest niezbędny dla komfortu ludzkiego życia. Dlatego więc kanadyjczycy zainwestują aż 750 mln. dol. w doprowadzenie stosownego łącza w "zaniedbane" obszary kraju.

Tym samym szybki internet stał się w Kanadzie jednym z elementów "podstawowej łączności telekomunikacyjnej". Warto tylko dodać, że uprzednia wartość, uchwalona w 2011 roku, była "ledwie" dwukrotnie niższa.

Kanada zdaje sobie sprawę z tego, jak istotny dla obywateli jest Internet.

Inwestycja ma potrwać 5 lat, więc już w 2021 ponad 90% obywateli Kanady będzie miało dostęp do szybkiego internetu. Co więcej, zmiana ma też na celu otworzenie nowych możliwości dla osób niepełnosprawnych; w tym celu wraz z dostępem do internetu rząd będzie oferował "platformę wspomagającą osoby niepełnosprawne". Brawo!

Zmiany telekomunikacyjne obejmą też sieci bezprzewodowe, jednak tutaj nie podano innych szczegółów niż te, mówiące o doprowadzeniu nowoczesnej łączności do największych miast i kluczowych korytarzy transportowych.

Marzy mi się podobny wymóg tu, w Polsce.

W naszym kraju nadal większość operatorów oferuje łączność o prędkości max 20-50 mbps. Oczywiście, u wielu dostępne są też oferty na łącze o przepustowości ponad 150 mbps (sam jestem takowego posiadaczem), jednak bardzo często są to wartości kompletnie fikcyjne... (z tego miejsca pozdrawiam serdecznie Vectrę).

Nadziei na zmianę upatruję w rosnącej w siłę technologii FTTH rozprowadzanej przez Orange Polska, lecz nie ulega wątpliwości, że miną jeszcze długie lata, nim światłowód dotrze pod strzechy w całym kraju.

Przykład Kanady działa na wyobraźnię. Jednak pomysł, że tu, u nas, rząd wykłada tak potężną sumę pieniędzy, by ludziom żyło się lepiej... nie, aż tak bujnej wyobraźni jednak nie mam.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst