Gry  / Artykuł

World Of Warcraft to kopalnia ciekawostek i easter-eggów. Nie inaczej jest z Legionem

Blizzard jest od zawsze firmą, która umieszcza w swoich produktach niezliczoną ilość odniesień, mrugnięć okiem, i nawiązań do innych mediów, gier, filmów czy seriali.

Odzwierciedla to postawę Blizzard jako firmy międzynarodowej, o różnorodnych zespołach, która zachęca do poszukiwań inspiracji i oddawania hołdu tym, którzy współtworzą kulturę. Każdy, kto gra w World Of Warcraft, może natrafić na odniesienia do np. Star Treka, Star Wars, gier z Nintendo, czy też seriali animowanych. Czasami żartują sobie z samych siebie, z wcześniejszych edycji gry, czy też z innych gier Blizzarda.

Nie inaczej jest w najnowszym dodatku do World Of Warcraft, czyli Legion. Jeśli rozejrzymy się po głównym mieście spotkań graczy, czyli Dalaranie, natrafimy na wiele taki ciekawostek. Niektóre z nich istnieją od dawna (Dalaran jako miasto pojawił się przecież już w dodatku Wrath Of The Lich King) - na przykład wciąż kwiaty sprzedaje nam Aerith, a obok niej jest Coraud z charakterystycznym mieczem.

aeris

Jest to odniesienie do słynnej gry Final Fantasy 7, gdzie spotykaliśmy postacie kwiaciarki Aeris i bohatera Clouda (jego imię w WoW zostało zapisane w stylu japońskim).

W kawiarni o nazwie The Ledgermain Lodge spotkamy z kolei elfkę Rachelle z charakterystyczną fryzurą i mężczyznę o imieniu Roscoe, popijających kawę. Są to postacie z serialu Przyjaciele - Ross i Rachel. Postaci od czasu do czasu odzywają się chwaląc mocną kawę lub narzekając na Phoe'be, która nie pojawiła się w kawiarni.

friends-2

W pobliżu Ledgermain Lodge znajduje się galeria Photonic Playground. Jest to prawdziwa, znajdująca się w Kalifornii, galeria sztuki współczesnej, przeniesiona do świata Azeroth.

W środku znajdują się ciekawe obrazy - będące odzwierciedleniem stylu różnych malarzy, ale przedstawiające widoki z Azeroth.

galeria

Kolejnym przystankiem w Dalaran będzie odwiedzenie znajdującego się na uboczu sprzedawcy o imieniu Xur'ios. Każdy gracz w popularną konsolową grę Destiny rozpozna tę zamaskowaną postać. To Xur, Agent of the Nine, który pojawia się w różnych miejscach i sprzedaje potężne przedmioty. Podobnie jest z Xur'iosem - tylko zamiast Strange Coins przyjmuje on monety o nazwie Curious Coin. Sprzedawane przez niego przedmioty również przywołują echa pojęć z fabuły gry Destiny: Krota's Shield czy Mote Of Light.

xurious

W czasie wykonywania misji w krainie Azsuna natrafimy na Arth'alas Academy - szkołę magów, która przypomina Hogwart's z Harry'ego Pottera. Spotkać tam możemy też maga Filricha - czyli odpowiednik Argusa Filcha. Kręci się tam też kot Filcha, Mr. Nors.

magowie

Swego rodzaju odniesieniem do rzeczywistego, współczesnego świata, jest z kolei misje wykonywane dla demonicznego chochlika (ang. imp) Daglopa, który jest bardzo sprytny i najpierw nakazuje nam podpisać kontrakt. Kontrakt składa się z akapitów napisanych coraz mniejszym drukiem, i kto wie, na co się zgadzamy. W "nagrodę" otrzymujemy przedmiot o nazwie "Kopia umowy z Daglopem", który, po uaktywnieniu powoduje, że Daglop siedzi nam (dosłownie) na karku i komentuje nasze poczynania. Jego wypowiedzi to pasywno, agresywne teksty które możemy usłyszeć zazwyczaj z ust kiepskich szefów ("Czy na pewno w najlepszy sposób wykorzystujesz swój czas?").

W trakcie wykonywania misji w krainie Stormheim natrafimy na serię questów, których nazwy ucieszą miłośnika muzyki, w szczególności powermetalowego zespołu Dragonforce: między innymi "Above the Winter Moonlight", "Wings of Liberty", "Heart of a Dragon" i "Fury of the Storm". Wszystko to tytuły piosenek tego zespołu.

Na koniec jeszcze jeden żart muzyczny, zawarty w nazwie talentu, który możemy odblokować na broni artefaktowej mroźnego maga. Ten rzucający mrożące czary mag może użyć pasywnej umiejętności zwiększającej moc rzucanych czarów o nazwie "Let It Go". Jest to nawiązanie do piosenki z filmu Disneya "Kraina Lodu" (w naszym języku piosenka na nosiła tytuł "Mam tę moc"). Przecież filmowa Elsa to też frost mage, prawda?

Odniesień tego typu jest w Legionie i w pozostałych dodatkach do WoW bez liku, a najlepiej odkrywać je samemu, bez żadnego przewodnika pod ręką - w ten sposób daje to najwięcej satysfakcji.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst