Sprzęt  / Artykuł

Masz GeForce'a GTX 970? Możesz go reklamować! Tylko musisz upewnić się, czy Ci się to opłaca

154 interakcji
dołącz do dyskusji

Przy okazji mojego ostatniego tekstu na temat GeForce’a GTX 970 pytaliście się mnie, czy ze względu na podanie przez Nvidię fałszywej specyfikacji karty możecie ubiegać się o zwrot pieniędzy lub wymianę karty na lepszą. I owszem, istnieje taka możliwość. Jednak może okazać się, że wcale nie będzie ona tak bardzo opłacalna, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać.

Posiadacze GeForce’a GTX 970, zapewne słyszeli o tym, że jej specyfikacja jest gorsza niż początkowo podawano. Przy okazji premiery karty Nvidia twierdziła, że karta ta jest wyposażona w 2 MB pamięci podręcznej drugiego poziomu oraz 64 jednostki renderingu. Finalnie okazało się jednak, że parametry te są dokładnie o 12,5% gorsze, a GeForce GTX 970 został wyposażony w 1,75 MB pamięci cache L2 oraz 56 jednostek ROP. Z tego powodu wielu z Was interesuje się, czy może za jakiś czas oddać kartę do sklepu i ubiegać się o wymianę na lepszy model lub odzyskanie pieniędzy.

Żeby była jasność, uważam, że nie będzie to uczciwe wobec sklepu i sprzedawcy.

Jestem jednak świadom, że niektórzy mogą mieć inne zdanie na ten temat. W końcu NVIDIA i was poniekąd oszukała. Jak może wyglądać ewentualna “naprawa” karty? Jako że nie jest możliwe odblokowanie dodatkowych jednostek ROP i pamięci podręcznej, oznaczałoby to konieczność wymiany karty na wyższy model GTX 980 lub… zwrot pieniędzy. Jednak czy w tej niecodziennej sytuacji, mając sprawną kartę graficzną, naprawdę możemy liczyć na taką rekompensatę?

nvidia-26670-1366x768.jpg

O komentarz i rozjaśnienie sytuacji poprosiłem Jakuba Kralkę, mojego serdecznego przyjaciela i autora bloga http://techlaw.pl:

Interpretacji nowego przepisu dokonuje Piotr Perłowski, prawnik prowadzący serwis poświęcony zagadnieniu rękojmi:

Zrozumienie intencji ustawodawcy nie jest w tym przypadku łatwe, jednakże należy zwrócić uwagę, iż mówi on tu raczej o sytuacji, gdy sprzedawca zupełnie nie zna informacji o właściwościach sprzedawanego towaru, a nie w sytuacji, gdy zna je wybiórczo lub informacje, które posiada są błędne.

Załóżmy jednak, że składamy taką reklamację.

Można podejrzewać, że wówczas sprzedawca zdecydowałby się na zwrot pieniędzy, co nie byłoby dla nas korzystną opcją. Wynika to z bardzo dużego popytu na GeForce’y GTX 970, które są najlepszą kartą graficzną w swoim przedziale cenowym, a ich cena w ostatnich miesiącach znacznie wzrosła. Krótko mówiąc, dostalibyśmy mniej pieniędzy niż… obecnie zapłacilibyśmy za nowego GeFore’a GTX 970. Krótko mówiąć, bylibyśmy stratni.

NVIDIA-GeForce-GTX-980_13

Według najnowszych doniesień następna generacja kart AMD i wynikające z niej obniżki cen produktów Nvidii pojawią się dopiero w czerwcu lub lipcu. Jako że rękojmia trwa dwa lata, można za jakiś czas zgłosić niezgodność towaru z umową i prosić o wymienienie sprzętu na nowszy model lub zwrot pieniędzy. Za jakiś czas, gdy wartość karty spadnie, a modeli lepszych od GTX 970 będzie więcej, taki zabieg może się udać i okazać się opłacalny.

Co jednak, jeśli sprzedawca nie uzna naszej reklamacji?

Wówczas można prosić o pomoc Rzecznika Praw Konsumenta. Gdy i to nie pomoże, w takiej sytuacji  należy skorzystać z usług prawnika. I tutaj uderzamy głową w mur, bo koszty jakie poniesiemy za obsługę prawną i dochodzenie naszego roszczenia mogą skutecznie ograniczyć skuteczność całego przedsięwzięcia. Bardzo szybko może się okazać, że w przypadku karty za 1500 zł nie jest ono opłacalne i nie ma najmniejszego sensu.

Tagi:
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst