Tech  / News

Ministerstwo Finansów tłumaczy się na Twitterze: „Nie robimy nic niezgodnego z prawem”. Alexandre Dreyfus uważa inaczej

Wczoraj świat obiegła informacja jakoby nasze władze posunęły się ze swoją bezczelnością jeszcze dalej i zaczęły zbierać z Sieci w zautomatyzowany sposób dane na temat internetowych hazardzistów. Samo Ministerstwo dość pokrętnie się tłumaczy…

Narzędzia do przetwarzania Big Data nie są zarezerwowane wyłącznie dla przedsiębiorstw czy użytkowników indywidualnych. Mają je do dyspozycji również przeróżne organizacje rządowe i porządkowe. I według administracji serwisów The Hendonmob oraz Global Poker Index polskie służby radośnie z tego korzystają.

Na ich witrynach oraz kontach twitterowych pojawiła się informacja jakoby polskie Ministerstwo Finansów skanowało ich bazę danych i wyciągało z niej dane polskich pokerzystów. Nie łamie ono żadnych zabezpieczeń i nie wyłudza tych danych, a „zbiera” i kategoryzuje dane na podstawie publicznie dostępnych danych.

Takie informacje nie przydadzą się jednak Ministerstwu, bowiem jak poinformowała administracja, serwis przewiduje takie przypadki i „karmi” zautomatyzowane zbierające dane skrypty fałszywymi informacjami.

Hazard w Polsce jest nielegalny, również internetowy (za wyłączeniem loterii i paru innych, ulubionych przez władze wyjątków”), jednak same dane graczy, pomijając fakt że są fałszywe, są niewystarczające, by postawić im jakiekolwiek zarzuty.

Samo Ministerstwo twierdzi, że „nie podejmowało i nie podejmuje niezgodnych z prawem działań, mających na celu pozyskanie danych osobowych” oraz że jedyne informacje na temat graczy, jakie posiada, „pozyskiwane są od uprawnionych służb pod nadzorem prokuratora.”

Władza nas chroni przed złem hazardu. Pytanie kto nas chroni przed władzą… ?

* Ilustracja otwierająca pochodzi z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst