Tech  / Felieton

Dziwny przypadek Sony Mobile

292 interakcji
dołącz do dyskusji

Dziwne, że smartfony Sony się nie sprzedają. To przecież dobre smartfony. Są pięknie zaprojektowane, wykonane z dobrych materiałów, wyróżniają się na tle konkurencji. Są… fajne, a to bardzo duży atut we współczesnym technologicznym life-style’owym rynku. Mimo to się nie sprzedają.

Jako marka Sony ma wszystko by ich smartfony się sprzedawały.

Sony to Walkman - wciąż potężna marka związana zarówno z muzyką, jak i ogólnie z cyfrową rozrywką. Coś jak iPod u Apple’a - niby marka odtwarzaczy jako oddzielne urządzenie umiera, jednak nikt nie kwestionuje jej obecności wewnątrz iPhone’ów.

Sony to gry - Playstation, PS Vita, producent gier. Nie ma innej drugiej takiej marki technologicznej, która kojarzyłaby się aż tak bardzo z przemysłem gamingowym. A to, że gaming przeżywa teraz gigantyczny renesans związany z urządzeniami mobilnymi powinno być potężnym atutem zakupowym smartfonów Sony.

Sony to filmy - jedna z największych wytwórni hollywoodzkich filmów, właściciel potężnych marek na rynku filmowym. W dobie niesamowitego rozkwitu konsumpcji wideo na małych ekranach urządzeń mobilnych powinien to być kolejny atut przy sprzedaży smartfonów Sony.

Sony to aparaty fotograficzne - wciąż jeden z liderów na rynku fotograficznym, z wielkimi kompetencjami. Teraz, gdy większość zdjęć robi się smartfonami, optyka Sony powinna być tym, co przyciąga klientów.

Sony to ekosystem - trochę podobny do Samsunga. Niby nie tworzą (jeszcze) własnych systemów operacyjnych, ale mają szereg produktów technologicznych ze wszystkich możliwych kategorii sprzętowych, które łączą w jedną wielką rodzinę.

Mimo to smartfony Sony sprzedają się słabo.

Po raz kolejny Japończycy obniżyli prognozy sprzedaży smartfonów w tym roku. Jeszcze w kwietniu sądzili, że uda im się ich sprzedać 50 mln. Potem w lipcu skorygowali to do 43 mln. Teraz obniżyli prognozy do 41 mln na koniec roku rozliczeniowego. Przy okazji wywalili szefa oddziału mobilnego odpowiedzialnego za te nierealne do zrealizowania plany.

sony mobile

Rok temu Sony sprzedał 39,1 mln smartfonów. Wzrost o 2 mln w roku, gdy rynek poszybował do góry kolejnych kilkadziesiąt procent, nie jest praktycznie wzrostem. Tu konkluzja jest podobna co w przypadku iPhone’a, przy czym wielokrotnie spotęgowana - rynek rośnie znacznie szybciej niż Sony, co oznacza, że Sony traci rynek.

Dlaczego tak się dzieje?

Wydaje się, że smartfony Sony mają problem z pozycjonowaniem rynkowym. Klienci premium wybiorą jednak iPhone’a bądź też najlepsze Samsungi. Klienci low-endowych smartfonów uważają pewnie, że Sony jest dla nich za drogie. Z kolei klienci mid-range mają potężny wybór i Sony musi dzielić się rynkiem z coraz większą liczbą graczy w tym segmencie.

Podobnie jest z dystrybucją, która na rynku mobile jest najważniejsza. W USA Sony nie ma mocnej pozycji u operatorów. W Chinach Chińczycy wybierają głównie marki własne, których mają pod dostatkiem. W Azji, głównie w Korei Płd. oraz na własnym japońskim rynku Sony musi mocno dzielić się rynkiem z iPhone’em i Samsungami. Tylko w Europie, w tym także w Polsce, Sony jest dalej mocne, głównie ze względu na siłę marki.

Sony nie ma po prostu gdzie się wcisnąć.

* zdjęcia: Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst