RTV  / Felieton

Siatkarski Mundial da się obejrzeć w 160 krajach, ale to w Polsce będzie kodowany i w słabej jakości

Od 30 sierpnia do 21 września w Polsce odbędą się Mistrzostwa Świata w Siatkówce Mężczyzn. To duża sportowa impreza, której nie zobaczymy w kanałach otwartych. A Polsat robi z siebie uciemiężonego.

Poza meczem otwarcia, które będzie transmitowany w otwartym Polsacie, pozostałe mecze pojawią się na kanałach Polsat Volleyball 1,2,3,4. Z czego tylko jeden będzie w jakości HD. Na ich antenie zobaczyć będzie można 103 mecze, czyli około 200 godzin transmisji.

Tu mamy już pierwszy powód do lekkiego uśmiechu. W komunikacie Cyfrowego Polsatu możemy przeczytać, że wszystkie mecze będą realizowane w jakości HD. Co z tego, skoro tylko jeden kanał będzie w HD, a jego jakość, może być dość wątpliwa, tak jak to było z TVP podczas piłkarskiego mundialu?

Dobra wiadomość jest taka, że kanały będą za darmo dla wszystkich abonentów Cyfrowego Polsat, czyli około 3,5 mln gospodarstw domowych

Polsat w celu zwiększenia przychodów wysłał też oferty innym operatorom na zakup tego pakietu. Zapewne część kablówek zdecyduje się na taki zakup, na nc+ i głównych operatorów kablowych bym jednak nie liczył.

Cała sprawa nie byłaby godna uwagi, gdyby nie fakt, że włodarze Cyfrowego Polsatu postawili się w roli ofiar. Całość zaczyna się od tego, że Zygmunt Solorz-Żak tonem jakby to wszyscy mieliby mu być wdzięczni, że w 2008 roku kupiono prawa do transmisji Siatkarskiego Mundialu i tym samym impreza odbywa się w Polsce. Ja w tym w sumie nie widzę nic dziwnego, w końcu w ostatnich latach to właśnie Polsat starał się relacjonować wszelkie siatkarskie imprezy i promować ten sport.

Telewizja Polsat sprzedała prawa do transmisji MŚ 2014 do 160 krajów na całym świecie, nie udało się jej jednak dogadać z partnerami w naszym kraju. Przez długi czas negocjacje trwały z TVP, która ponoć złożyła ofertę poniżej kosztów produkcji. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że cała impreza będzie mocno obrandowana wszelkimi biznesami Solorza-Żaka, jeśli nie Polsatu, to Plusa. Nic dziwnego, że TVP wliczyło sobie w przedstawioną ofertę ten koszt, ponadto państwowy nadawca wydatkował się już na piłkarski mundial, który gwarantował olbrzymią oglądalność.

Telewizja Polsat nie znalazła też sponsorów dla transmisji mistrzostw na swoich kanałach otwartych, dlatego też finalnie zdecydowała się zakodować mundial

Zamiast mieć reklamę w TVP, za którą jeszcze Telewizja Polska miała zapłacić, mecze będą oglądali dotychczasowi abonenci Polsatu. Siatkarski mundial to nie jest impreza tej rangi, aby tysiące klientów nagle decydowało się na zmianę operatora. Pod tym względem siatkówce daleko do piłki nożnej. Jak to mówią - chytry dwa razy traci.

Polsat i Plus są mocno powiązani z siatkówką, nic więc dziwnego, że nikt inny nie garnie się do pomocy przy tej imprezie. Włodarze grupy Polsat wylewają jednak publicznie swoje żale na brak sponsorów, innych nadawców oraz instytucje państwowe. Finalnie powstają tymczasowe kanały, które w dodatku będą w fatalnej jakości, pomimo tego, że sam Polsat będzie je realizował na wysokiej klasy sprzęcie i z odpowiednim zapleczem technicznym.

Sytuacja jest najbardziej niekorzystna dla fanów siatkówki z sieci kablowych. Ci wszystkie mecze mogli oglądać do tej pory na pozostałych sportowych kanałach Polsatu, a teraz będą zapewne do końca trzymani w niepewności, czy w ofercie ich operatora pojawią się nowe stacje.

Polsat kombinuje nie pierwszy i nie ostatni raz. Paszport Polsatu, Paszport korzyści, zamieszanie z transmisjami piłkarskiego mundialu 2002 i 2006, transmisje PPV meczów piłkarskiej reprezentacji Polski, czy nagła zmiana DVB-H na DVB-T. To tylko kilka przykładów, które sprawiają, że sytuacja z Mistrzostwa Świata w Siatkówce wcale nie dziwi.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst