Tech  / Recenzja

Goclever Quantum 600: phablet za 599 zł – recenzja Spider’s Web

Po smartfonach i tabletach przyszła pora na tzw. phablety - duże telefony (lub małe tablety – jak kto woli) z możliwością wykonywania połączeń telefonicznych. Modę zapoczątkował Samsung Galaxy Note, który miał ekran o przekątnej 5,3 cala. Dzisiaj takie wartości już na nikim nie robią wrażenia, a phablety lekko przekraczają 6 cali. I właśnie taki potwór trafił do mnie na testy. Co ciekawe, nie trzeba na niego wydawać fortuny, bowiem kosztuje zaledwie 599 zł.

Tym urządzeniem jest Goclever Quantum 600. Jego specyfikacja, jeszcze przed testami, napawała mnie optymizmem. Phablet został wyposażony w 6-calowy ekran IPS o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli, czterordzeniowy procesor Broadcom BCM 23550 Cortex A7 o taktowaniu 1,2 GHz, 1 GB pamięci RAM, 4 GB pamięci wewnętrznej, czytnik kart pamięci microSD oraz obsługę dwóch kart SIM (3G i 2G). Oczywiście nie zabrakło także standardowych modułów łączności, czyli Bluetooth, WiFi, czy też dwóch aparatów (8 i 2 Mpix). Na papierze telefon wygląda bardzo przyzwoicie. A jak sprawdził się w praktyce?

Obudowa i jakość wykonania

Przede wszystkim smartfon jest strasznie duży, a wręcz ogromny. Jego wymiary to aż 160 x 82 x 8,95 mm przez co praktycznie można zapomnieć o tym, aby znaleźć do niego odpowiednie etui lub futerał. Nawet nie zmieści się w małej, kobiecej torebce. Sprawdzałem i po prostu nie dało się go wcisnąć. Bez wątpienia gabaryty Quantum 600 należy uznać za wadę, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że osoby kupujące phablety doskonale zdają sobie sprawę z ich ograniczeń i wiedzą, na co się piszą. Przynajmniej mam taką nadzieję.

goclever-quantum-600-14

Jeśli chodzi o ułożenie wszystkich złączy i przycisków, to jest ono w miarę standardowe. Na górnej krawędzi urządzenia znajdziemy port miniJack 3,5 mm, a na dolnej micro-USB do ładowania telefonu i podłączania do komputera. Z kolei prawa strona kryje przycisk włączania/wyłączania ekranu, a lewa regulację głośności. To wszystko. Dokładnie takie same ułożenie jest w Nexusie 4, więc nie musiałem się do niego przyzwyczajać.

Mocno zaskoczyła mnie jakoś wykonania Quantum 600, ponieważ stoi ona na bardzo przyzwoitym poziomie. Tylna klapka została wykonana z gumowanego plastiku, który jest bardzo miły w dotyku. Co prawda zbyt łatwo wygina się pod naciskiem, ale to akurat problem większości smartfonów, nawet tych topowych.

goclever-quantum-600-9

Bardzo dobre wrażenie zrobiły na mnie także krawędzie phabletu. Przez długi czas zastanawiałem się, czy są one wykonane z plastiku, czy też metalu. Werdykt był taki, że to jednak tworzywo sztuczne, ale już sam fakt, że miałem wątpliwości, powinien być najlepszą rekomendacją. Minusem jest to, że zostało ono pokryte błyszczącą farbą, przez co łatwo zostają na nim odciski palców.

goclever-quantum-600-8

Nie podoba mi się za to folia, która została nałożona na wyświetlacz. Po pierwsze, niezbyt estetycznie wyglądają wycięte otwory na głośnik i oczko przedniej kamery. Po drugie, dość szybko pojawiły się miniaturowe pęcherzyki powietrza, co wskazuje na fakt, że folia nie została nałożona z należytą starannością. Szczególnie są one widoczne właśnie przy wyciętych fragmentach, ale pojawiły się także na środku ekranu. To spory minus. W końcu folia ma chronić wyświetlacz, więc zdejmowanie jej po tygodniu, czy dwóch użytkowania zapewne nie leży w interesie użytkowników.

Niemal zapomniałbym jeszcze o przyciskach dotykowych, które zostały umieszczone pod ekranem. Są to od lewej: opcje, ekran główny oraz powrót. Brakowało mi przycisku aplikacji uruchomionych w tle. Pocieszeniem jest to, że można się do nich dostać przez dłuższe przytrzymanie home. Jednocześnie tracimy możliwość włączania w ten sposób Google Now i jesteśmy skazani na klikanie w ikonkę Google na ekranie. Przyciski działają dobrze i sprawnie reagują na dotyk. Kilka razy zdarzyło się tak, że po dotknięciu jednego z nich nic się nie działo - nie było oczekiwanej reakcji. Jednak problem ten występował tak rzadko, że trudno uznać to za wadę, ale mimo to czuję się w obowiązku o tym wspomnieć.

Generalnie Goclever Quantum 600 został wykonany naprawdę przyzwoicie. Nie jest to może najwyższy poziom „smartfonowego rzemiosła”, ale trudno mieć większe zastrzeżenia. Poza tym pamiętajcie, że sprzęt zawsze trzeba oceniać przez pryzmat ceny. I patrząc na kwotę 599 zł należy uznać, że jest bardzo dobrze.

goclever-quantum-600-7

Wyświetlacz

W phablecie zastosowano 6-calowy ekran LCD IPS o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli. Znowu patrząc na cenę, trzeba przyznać, że ilość pikseli jest zadowalająca. Z drugiej strony, przy takiej przekątnej niewybaczalnym grzechem byłby ekran o mniejszej rozdzielczości. Piksel goniłby piksel.

goclever-quantum-600-11

A tak mamy naprawdę dobry wyświetlacz, z niezłym odwzorowaniem kolorów i dobrymi kątami widzenia. Jestem przekonany, że wiele osób nie tylko byłoby zadowolonych z jego jakości, a nawet mocno zaskoczona. Naprawdę nie można wymagać niczego więcej od sprzętu, który kosztuje 599 zł i pewnie powtórzę to jeszcze wielokrotnie w tej recenzji. Oczywiście nie ma ideałów i bez wątpienia wyświetlacz powinien mieć większą jasność, ponieważ w mocnym świetle jego widoczność pogarsza się zauważalnie. To spory problem, szczególnie w tak upalne i słoneczne dni jak ostatnie.

goclever-quantum-600-12

Nie mogę natomiast niczego zarzucić reakcji na dotyk. Jest taka, jaka być powinna. Nie ma jednak czemu się dziwić. W końcu mamy 2014 roku i to absolutny standard. Jeszcze tego by brakowało, żeby dotykowe ekrany w budżetowych sprzętach nie reagowały z odpowiednią dokładnością.

Wydajność

Do tego momentu Goclever Quantum wypadał bardzo dobrze. Niestety, tutaj zaczynają się schody. Chociaż rdzenie Cortex A7 są już dość wiekowe, to jednak w praktyce powinny zapewniać wystarczającą wydajność. I podejrzewam nawet, że tak jest, ale po drodze ktoś nie dopilnował odpowiedniej optymalizacji. Bo jak inaczej opisać sytuację, w której przełączanie się pomiędzy poszczególnymi ekranami nie jest płynne (wyraźnie widać szarpanie), podczas gry większość gier działa bez zarzutu? Na telefonie włączałem między innymi Angry Birds Go oraz dość wymagające Rally Racer Drift i obie działały dobrze. Przez moment Wściekłe Ptaki złapały zadyszkę, ale sytuacja wydarzyła się tylko raz i nigdy więcej się nie powtórzyła.

goclever-quantum-600-13

Strony internetowe w fabrycznej przeglądarce także ładowały się ze standardową prędkością, ale już przewijanie nie było do końca płynne. To dość dziwne zjawisko, ponieważ teoretycznie bardziej wymagające zadania – jak gry – nie miały problemów z płynnością, a z kolei w systemowych aplikacjach takie problemy już występowały. To wyraźny znak, że coś jest nie tak z optymalizacją samego systemu i mam nadzieję, że firma Goclever poprawi to przy okazji najbliższej aktualizacji. Tym bardziej, że phablet działa na dość nowej wersji Androida, czyli 4.4.2 KitKat, która nie powinna powodować takich problemów. Tym bardziej, że jest to praktycznie czysta wersja.

Dla porównania, Goclever Quantum 600 w teście AnTuTu osiąga wynik 14900 pkt., a Nexus 4 15648 pkt., więc różnica nie jest aż tak duża. Oczywiście testy syntetyczne nie oddają rzeczywistej wydajności urządzenia, ale sprawdzają się w celach porównawczych. I skoro różnica jest tak mała, to tym bardziej nie rozumiem, dlaczego phablet może nie chodzić do końca płynnie. Dlatego też jestem niemal pewny, że to wina oprogramowania, a nie samych podzespołów.

Tak że za wydajność należy się spory minus.

goclever-quantum-600-15

Bateria

Ze względu na spore gabaryty urządzenia producent mógł w nim zastosować pojemną baterię i tak też się stało. Goclever Quantum 600 ma akumulator o pojemności 2800 mAh, który sprawuje się całkiem przyzwoicie. Oczywiście przy intensywnym graniu i korzystaniu z internetu nie ma mocnych i każdy smartfon podda się po kilku godzinach. Jednak przy spokojnej eksploatacji bez zbytniego wysiłku wystarczy mu energii do wieczora, a nawet zostanie jeszcze mały zapas.

Jeśli lubicie ciągle siedzieć z nosem w telefonie, to nie spodziewajcie się wyniku lepszego niż jeden dzień. Owszem, akumulator jest pojemny, ale sporych rozmiarów ekran potrzebuje sporej dawki energii, a rdzenie Cortex A7 też nie należą do najbardziej efektywnych.

goclever-quantum-600-2

Dźwięk

Możliwości audio mógłbym podsumować jednym zdaniem – jest zdecydowanie zbyt cicho. Trudno przyczepić się do samej jakości, ponieważ nie doświadczyłem żadnych trzasków i tzw. pierdzenia z głośnika, ale też trudno żeby do tego dochodziło przy tak niskiej głośności.

Co gorsze, nawet na słuchawkach jest cicho, może lepszym określeniem byłoby – zbyt cicho. Oczekiwałbym czegoś więcej.

goclever-quantum-600-17

Aparat

Zastosowany aparat ma rozdzielczość 8 Mpix. Nie spodziewałem się po nim rewelacyjnej jakości i nie zawiodłem się. Zdjęcia są co najwyżej średnie. Aparat często ma problemy ze złapaniem ostrości i ma tendencję do prześwietlania jaśniejszych miejsc, jak chociażby biała ściana. Przy sprzyjających warunkach potrafi jedna zrobić przyzwoitą fotkę.

goclever-quantum-600-aparat (6)

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę cenę 599 zł, należy uznać Goclever Quantum 600 za solidny sprzęt. Nie jest pozbawiony wad, a największą i najbardziej dokuczliwą jest bez dwóch zdań problem z wydajnością. Poprawy wymaga także głośność dźwięku płynącego zarówno z głośnika, jak i przez podłączone słuchawki. Nieźle za to wypadają jakość wykonania i ekran.

Jeśli szukacie taniego phabletu, to Quantum 600 z pewnością można rozważyć. O ile oczywiście jesteście w stanie pogodzić się z jego wadami.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst