Ten wykres w wynikach Microsoftu nie przestaje mnie zadziwiać
Jest takie internetowe powiedzonko 'kto bogatemu zabroni'. Używamy go wtedy, gdy chcemy ironicznie skomentować fakt jakieś kosztownej pomyłki, dziwnej finansowej decyzji czy po prostu wyglądającej na pierwszy rzut oka pieniężnej fanaberii. Jeśli jednak trudna do wytłumaczenia seria finansowych potknięć trwa od… 7 lat, to trudno o zachowanie ironii. Wtedy trzeba by użyć innego powiedzonka: 'ale o so choci'.

REKLAMA
