Nie wysyłajcie mi newsletterów o 1 w nocy!
Nie tak dawno temu wspominałem w swoim tekście, że bez e-maila czułbym się jak bez ręki. Swoją drogą chyba moje życie byłoby wtedy też znacznie spokojniejsze, ale ile mniej ciekawych rzeczy by się w nim działo. Każdego dnia otrzymuję kilkadziesiąt newsletterów. Część z nich jest przeze mnie pożądana, część jest zwykłym spamem, który zajmuje mi tylko czas i myśli. Jest jedna rzecz, której nie mogę zrozumieć. Dlaczego polskie portale, serwisy on-line, usługi webowe wysyłają mi z uporem maniaka wiadomości w środku nocy?
REKLAMA
