Facebook a sprawa sutków, czyli serwis Zucka, ale nie tylko, bardzo nie lubi nagości
Internet jest podobno oazą wolności, o wolność tę walczymy i postulujemy, nie chcemy cenzury, a korzystamy z serwisów i usług, które cenzurę mają wpisaną w swoją bytność. Na przykład ze SkyDrive'a, który jasno określa, że nie użytkownicy nie mogą trzymać w nim prywatnych plików z nagością, nawet taką rysowaną, kartonową, fantastyczną i mangową. Nie bo nie. Facebook też znany jest z restrykcji wobec nagości, czasem wręcz głupich restrykcji spowodowanych albo ludzkim błędęm, albo brakiem poczucia humoru. The New Yorker przekonał się o tym po zamieszczeniu pewnego obrazka, który podobno łamie regulamin Facebooka.... Niewinnego obrazka.

REKLAMA

