Tech

Apple rezygnuje z dużej liczby komponentów Samsunga, "są za drogie"

 Ostatnie tygodnie lata nie były z całą pewnością wymarzone dla Samsunga. Nie dość, że przegrał szalenie istotny wizerunkowo proces z Apple, to teraz na dodatek traci dobre relacje z jednym z najważniejszych swoich klientów, którym, ponownie, jest to przeklęte Nadgryzione Jabłko.

Relacje między Apple i Samsungiem to bardzo skomplikowana sprawa. O Wojnie Patentowej wiedzą już chyba wszyscy. Nawet mainstreamowe media o niej opowiadają. Nie dziwne, to biznes warty miliardy, a dotyczy urządzeń, których używamy na co dzień. Ale tak jak jednego dnia Apple i Samsung chcą wydrapać sobie nawzajem oczy, tak innego uśmiechają się do siebie i ściskają dłonie.

Apple i Samsung konkurują zażarcie na rynku biznesowym pozostając jednocześnie strategicznymi partnerami. iPhone nie istniałby (a przynajmniej nie w takiej formie), gdyby nie podzespoły Samsunga. Nie można tu jednak mówić o trzymaniu Apple’a w szachu. Samsungowi bez Apple’a wiodłoby się dużo gorzej. Biorąc pod uwagę wyniki sprzedaży smartfonów z logiem nadgryzionego jabłka, Apple zostawia u Samsunga olbrzymie pieniądze.

Tyle, że Apple przestał się już uśmiechać do Samsunga. Uzasadniając, że Koreańczycy zbyt wysoko się cenią, zaczął zamawiać podzespoły u innych dostawców. Nie zrezygnował całkowicie z usług wielkiego S, ale pierwsza partia nowych iPhone’ów, dla przykładu, nie będzie miała już ekranów Samsunga (jak podaje Bloomberg). Samsung produkuje dobre komponenty, więc Apple dalej będzie z nim współpracować., ale na dużo luźniejszych zasadach.

To duży cios dla Samsunga. Znalazłem, również na Bloombergu, informacje fiskalne publikowane przez koreańskiego producenta. Apple to aż 9 procent dochodów Samsunga. Gdyby kiedyś zdecydował się całkowicie zerwać współpracę z Samsungiem, byłoby to znaczące osłabienie. Na dodatek Apple dalej będzie potrzebował komponentów, więc wzmocni konkurencję Samsunga. Elpida zamiast Samsunga ma dostarczać część układów pamięciowych, Panasonic i Amperex baterie, i tak dalej.

Nie oszukujmy się, że Samsungowi to zagrozi. Zaboli, owszem, ale doskonale poradzi sobie i bez Apple’a. Widać jednak wyraźnie, że z Wielkim Jabłkiem się, tak po prostu, nie zadziera.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst