Po ekranach dotykowych i Siri przyjdzie czas na LEAP

Od pewnego czasu wszystkie smartfony, konsole i komputery mają podobny sposób obsługi, a rewolucje w tej dziedzinie nie zdarzają się zbyt często. W ostatnich latach zaprezentowano jednak kilka ciekawych rozwiązań, które możemy określić mianem swoistych kamieni milowych na drodze do uproszczenia interakcji pomiędzy użytkownikiem a maszyną. Ostatnim krzykiem mody jest aplikacja Siri i jej podobne odpowiedniki, ale przed nami jeszcze znacznie więcej możliwości, a prawdziwy potencjał drzemie w obsłudze urządzeń elektronicznych za pomocą prostych gestów.
Głosowa asystentka od Apple została niejako wywołana już do tablicy, więc od niej zaczniemy. Siri to młoda i zdolna kobieta, która chętnie pomoże nam w obsłudze smartfonu, zaplanowaniu dnia i wyszukiwaniu potrzebnych informacji. Bez wątpienia jest to bardzo przydatna i zaawansowana funkcjona smartfonu iPhone 4S, której sobowtóry zaczynają wdzierać się szturmem na inne systemy operacyjne.
Producenci ponownie zainteresowali się tą technologią dopiero po sukcesie rynkowym Apple, a tak na dobrą sprawę, to wszystko zaczęło się kilkanaście lat temu, kiedy do prostych telefonów komórkowych trafiła funkcja wybierania głosowego. Pozwalała ona na wypowiedzenie nazwiska osoby, do której chcieliśmy zadzwonić, a telefon automatycznie przechodził do realizowania połączenia. Kilka lat później smartfony z systemem operacyjnym Symbian oferowały możliwość głosowego uruchamiania aplikacji zainstalowanych w urządzeniu.
Zanim głosowa obsługa urządzeń rozwinęła się i odniosła znaczący sukces potrzebne było kilka lat pracy nad wdrożeniem i dopracowaniem tej technologii. Zdecydowanie szybciej przyjęły się panele dotykowe, które pokochał świat i dzisiaj nie wyobrażamy sobie nowego gadżetu bez dużego i precyzyjnego ekranu. Jednak i tutaj nie obyło się bez małego potknięcia. Zanim dotykowe technologie zawładnęły światem, musieliśmy wcześniej przeżyć epokę “rysika stukanego”, który zraził wielu klientów do tego typu obsługi telefonu. Jednak na całe szczęście spektakularny sukces „dotykalskiego” iPhone’a odmienił rynek.
Od kilku lat w telefonach możemy spotkać inny ciekawy sposób sterowania. Jest nim czujnik położenia, dzięki któremu smartfon wie w jakiej pozycji się znajduje i zależnie od orientacji ustawia ekran pionowo lub poziomo. Ale ta funkcjona to dopiero początek, producenci zaimplementowali wiele ciekawych sposobów na wykorzystanie tej technologii i teraz bez problemu możemy wyciszyć połączenie poprzez odwrócenie smartfona. Niektóre sprytniejsze urządzenia, potrafią przyciszyć dzwonek jak tylko telefon “zorientuje się”, że wyciągnęliśmy go z kieszeni. Prawdziwy przełom nastąpił w momencie, gdy czujniki takie jak żyroskop i akcelerometr wykorzystali producenci gier. Kierowanie postacią lub samochodem 3D na dużym ekranie HD potrafi wciągnąć na wiele godzin.
Wraz z premierą Samsunga Galaxy S III poznałem nowe zastosowanie technologii śledzenia wzroku. Wcześniej zawsze czytałem o niej w kontekście analizy miejsc, które obserwują na ekranie internauci. Samsung zaimplementował śledzenie oka do racjonalnego zarządzania energią w swoim flagowym smartfonie. Jeżeli czytamy treści wyświetlane na ekranie, ten nigdy nie zgaśnie, ale wystarczy odwrócić wzrok, aby telefon wyłączył podświetlenie wyświetlacza. Zastosowanie przydatne, szczególnie w urządzeniu które ma duży ekran i walka o racjonalne zarządzanie energią trwa od momentu odpięcia tego potwora od ładowarki.
Od niedawna możemy zaobserwować znaczący wzrost liczby urządzeń, które możemy obsługiwać za pomocą gestów. Technologia znana z filmów sci-fi wkracza do naszych mieszkań, razem z nowymi telewizorami, konsolami i komputerami. Przyznam, że właśnie w takim porozumiewaniu się pomiędzy człowiekiem a maszyną widzę przyszłość. Proste gesty mogą służyć do uruchamiania lub usypiania urządzeń, już teraz możemy nimi wyciszyć telewizor lub zmienić kanał. Powyższa prezentacja technologi LEAP również napawa mnie optymizmem. Zaprezentowano genialny sposób bezdotykowej obsługi komputera, która pozwala na sprawne powiększanie i przesuwanie wyświetlanych treści. Zaawansowane rozpoznawanie gestów pozwala na naturalną i łątwą obsługę podstawowych funkcji systemu. To, w jaki sposób zostało rozwiązane sterowanie przeglądarką internetową lub nawigowanie w grach, potrafi przyprawić o mały zawrót głowy, nawet starego geeka. LEAP działa w oparciu o mały czujnik ruchu, który wystarczy ustawić przed ekranem komputera, a nasz poczciwy blaszak w mgnieniu oka zamieni się w nowoczesny i wygodny w obsłudze sprzęt.
Warto zaznaczyć, że urządzenie to jest jeszcze niedostępne, ale dla pocieszenia zdradzę, że producent udostępnił na swojej stronie ofertę przedsprzedażową i już dzisiaj możemy je zarezerwować.