Media zgłupiały do reszty - nagle wszyscy są "hakerami"
Od dobrych kilku lat ze smutkiem obserwuję, jak w mediach postępuje wykoślawianie pierwotnego znaczenia słowa haker. Najpierw "pomysłowy Dobromir" (bo przecież pierwotnie to właśnie ten opis chyba najlepiej oddawał sens "hakera") stał się złowieszczym i przebiegłym przestępcą internetowym. To było jeszcze od biedy do przełknięcia, bo jakiś sens w tym był (choć ja starałem się nigdy nie nazywać cyberprzestępców hakerami) - ale obecnie dla mainstreamowych mediów hakerem jest każdy, kto potrafi zrobić coś z komputerem lub komórką. Najlepiej, jeśli jest to coś złego.

REKLAMA