Tech

Konsole do gier tańsze od PC? Bzdura!

Picture of the author
264 interakcji
dołącz do dyskusji

Kilka lat temu porzuciłem całkowicie granie na komputerze na rzecz konsoli i nie żałuję. Wygoda i bezproblemowość mojego Xboksa 360 (PlayStation 3 oferuje dokładnie to samo) wygrały z możliwościami komputera. Nie zgodzę się jednak z podstawowym argumentem konsolowców, którym próbują przekonać „pececiarzy”: konsola do gier wcale nie jest tańsza! Oto dowody.

Gram w gry praktycznie odkąd pamiętam. Najpierw konsola Pegasus, potem pierwszy PC, kilka następnych aż wreszcie Xbox 360. I wiem, że prędko do grania na komputerze nie wrócę. Nie chcę tu wywoływać flame’a, obie platformy mają swoje wady i zalety. Ja po prostu odkryłem piękno siedzenia z gamepadem na kanapie przed 40-calowym telewizorem Full HD, zamiast garbienia się przy biurku z myszką i klawiaturą, a także tego, że niezależnie od tego jaką grę kupię, zadziała ona zawsze: bez skaczącej grafiki, problemów z łatkami, sterownikami i tym podobnymi. Tym niemniej o konsolach panuje pewien powszechny mit: pojawiają się raz na pół dekady, kosztują (średnio, od momentu premiery do końca żywota) około 1 500 zł. Nie ma potrzeby ich rozbudowy, tak jak komputera do gier, by móc bawić się najnowszymi tytułami. To oznacza, że granie na konsoli jest tańsze? Bzdura! Kilka zagranicznych portali o grach nieraz już to udowodniło, ale jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o polskie ceny? Zainspirowany ich analizą, postanowiłem to sprawdzić.

Złóżmy więc sobie komputer do gier. Za wyznacznik konfiguracji niech posłużą nam rekomendowane wymagania sprzętowe gry Battlefield 3, najprawdopodobniej najlepiej wyglądającego shootera w historii. Za wyznacznik cenowy, porównywarkę Skapiec.pl (ceny zaokrąglam w górę).

Procesor: Battlefield 3 domaga się czterordzeniowego procesora. Zaszalejmy, kupmy coś z sześcioma rdzeniami. AMD Phenom II w rozsądnej wersji kosztuje 600 złotych

Karta graficzna: tu sugerują nam GeForce’a GTX 560. Wersja Titanium tej karty, która powinna dać nam pewien zapas, to koszt 930 złotych.

Pamięć: Wymagania rekomendowane to cztery gigabajty. Pamięci nigdy mało. Kupmy dwa razy tyle. Ośmiogigabajtowa kość Geila o przyzwoitych parametrach to koszt 170 złotych.

Płyta główna: Dobra płyta główna, która bez problemu poradzi sobie z najnowszymi komponentami, ale nie posiada zbędnych graczowi bajerów, to coś opartego na chipsecie nForce 630a. Gigabyte całkiem niezłej klasy to koszt około dwustu złotych.

Zasilacz: Mamy szybki procesor, potężną kartę, dużo pamięci, czyli zależy nam na stabilnym zasilaniu. Markowe 750 W powinno wystarczyć. 400 złotych.

Bzdury: Czyli nudne części komputera. Napęd optyczny to jakieś 100 złotych. Obudowa kolejne 200 złotych.

Dysk twardy: Tu mam zgryz. Trwa kryzys, który niedługo minie. Terabajtowy dysk nie tak dawno temu kosztował około 350 złotych. Przyjmę więc „zwyczajną”, a nie obecną cenę.

System: Dla graczy najlepszym wyborem będzie Windows 7 Home Premium 64-bit. Na licencji OEM zapłacimy około 400 złotych.

W sumie, za komputer zapłacimy 3 350 złotych. Dodatkowo, potrzebujemy monitora. 24-calowy LG Flatron pracujący w Full HD to koszt 700 złotych. Myszka dla graczy musi być przyzwoita, wybrałem Logitecha G9x za 260 złotych. Za klawiaturę nie ma co przepłacać: 50 złotych wystarczy. Do tego zestaw słuchawkowy za kolejne 50 złotych i już: „wypasiona” maszyna dla gracza, która wystarczy na jakieś trzy lata, to koszt 4 500 złotych (ponownie, po zaokrągleniu w górę).

To teraz czas na konsolę. Xbox 360 w najbardziej „wypasionej” wersji to koszt 1 000 złotych. Będziemy z pewnością chcieli grać z kolegą lub koleżanką: dokupmy więc oryginalnego gamepada za 250 złotych. Będziemy też chcieli grać w gry przez sieć: trzy lata abonamentu Xbox Live Gold (na taki okres składaliśmy komputer) to 690 złotych. No i nie należy zapominać o telewizorze: 32-calowy Panasonic TX-L32DT35 E to koszt 2 500 złotych. W sumie za całą platformę zapłaciliśmy… 4 440 złotych. Zszokowani? A to dopiero początek.

Gry na konsole są dużo droższe od gier na PC. Wspomniany wyżej Battlefield 3 w wersji na Windows to koszt 105 złotych. W wersji na konsole: 190 złotych. Powiedzmy, że kupimy jedną grę miesięcznie. Przez trzy lata na PC to koszt 3 780 złotych. Na konsoli: 6 840 złotych.

Podsumowując: trzyletnie, komfortowe granie na PC to 8 280 złotych. Trzyletnie, komfortowe granie na konsoli to 11 280 złotych. Oczywiście, możemy się kłócić co do założeń porównania. Dla przykładu możemy stwierdzić, że telewizor pewnie już i tak mamy. Ale równie dobrze komputer można podłączyć do telewizora. Zawsze tam, gdzie coś odejmiemy, gdzie indziej coś można dodać.

Konsole są wspaniałą, wygodną platformą do gier i warto rozważyć przesiadkę. Natomiast nie dajmy się omamić, że są tańsze. Konsole są bezobsługowe i bezproblemowe. Ale za tę wygodę płacimy. I to sporo.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst