REKLAMA

Larry Page rozruszał Google’a. Wielkie G wraca do gry

XFXI
Larry Page rozruszał Google’a. Wielkie G wraca do gry
REKLAMA

Google zaprezentował najnowsze kwartalne wyniki - ważne wyniki ważnego kwartału, bo pierwszego pełnego z Larry'm Page'em jako CEO. W ostatnim czasie nie da się nie zauważyć znacznego przyspieszenia prac nad wieloma projektami - Google wprost zasypuje nas ostatnio nowościami i usprawnieniami - co ma przełożenie na wyniki finansowe, jak również na niesamowite liczby stastystyczne, którymi podzielił się Page zeszłej nocy czasu polskiego. Widać, że po zmianie CEO firma odżyła. Page zreorganizował pracę w kluczowych dla firmy aspektach, ustalił priorytety i Google powoli odzyskuje pozycję rozdającego karty w internecie podmiotu, miana, które tracił od co najmniej 2006 r.

Przychody Google'a w drugim kwartale 2011 r. wystrzeliły w górę aż o 32% do rekordowych 9 mld dol., z czego firma Page'a zarobiła na czysto niesamowite 2,37 mld dol. To najprawdopodobniej więcej niż całoroczne obroty (nie zyski) Facebooka w 2010 r., o którym mówi się, że może być nowym Google'em w sieci. Facebook może zbierać użytkowników w sieci najszybciej w historii internetu, ale pod względem finansowym ciągle dzieli go przepaść od Google'a. A w biznesie chodzi przecież o zarabianie pieniędzy - dla siebie i swoich udziałowców/akcjonariuszy. Jednak tym razem nie same wskaźniki finansowe były najistotniejsze - gdyż te nie zmianiają się od lat i Google największe pieniądze zarabia na reklamach tekstowych - ale statystyki dotyczące sukcesu Androida i świetnego startu Google+. Wyraźnie pokazują, że Google wraca do gry na poziomie niespotykanym co najmniej od 2005 r..

REKLAMA

Page przedstawił nowy podział najbardziej strategicznych projektów Google’a. Na pierwszym miejscu oczywiście znajduje się wyszukiwanie i związane z nim produkty reklamowe. Co ciekawe, reklama tekstowa ciągle rośnie - Google poinformował, że w drugim kwartale 2011 r. liczba kliknięć w płatne linki zwiększyła się o 18%, a średnia cena płatnego linku wzrosła o 12% (rok do roku). Na drugim produkty, które odniosły duży sukces konsumencki, tj. YouTube, Android oraz Chrome, a na trzecim nowe świetnie rokujące usługi na czele z Google+. - Osiągnęliśmy zaledwie 1% z tego, co jest możliwe - odpowiadał wczoraj Page pytany o sposób komercjalizacji dwóch z trzech wyżej wymienionym punktów. I trudno się dziwić takiemu stwierdzeniu patrząc na to jak szybko rozwijają się produkty poza wyszukiwaniem.

550 tys. urządzeń z Androidem aktywuje Google każdego dnia i liczba ta nie przestaje rosnąć. Zaledwie kilkanaście dni temu mowa była o 500 tys. aktywacji dziennie, a dziś ta liczba jest o 10% wyższa. Na świecie jest już 135 mln telefonów z Androidem, a aplikacje z Android Marketu zostały popbrane już 6 mld razy. Android jest globalnym sukcesem - 231 sieci mobilnych w 123 krajach sprzedaje aktualnie ponad 400 urządzeń z mobilnym systemem operacyjnym Google’a. I wprawdzie Google nie mówi wyraźnie na temat finansowego wymiaru sukcesu Androida, warto spojrzeć na to, że 54% przychodów firmy pochodzi z rynków poza Stanami Zjednoczonymi. Jakąś część tego z pewnością mają przychody ze sprzedaży licencji na usługi Google’a w Androidach oraz reklam wyświetlanych na urządzeniach mobilnych.

Przeglądarka Chrome to z kolei najszybciej rosnąca przeglądarka internetowa na świecie już ze 160 mln użytkownikami, a start Google+ nie mógł być lepszy - Page potwierdził, że w ciągu pierwszych dwóch tygodni dostępności serwisu (przypomnijmy Google+ jest dostępny tylko po zaproszeniu) zebrał on ponad 10 mln użytkowników. Przy okazji pierwszy oficjalnych statystyk Google+ Page wyjawił, że ten produkt jest mu szczególnie bliski ze względu na to, że “jest piękny i jednocześnie prosty i intuicyjny w użyciu”. To ważne zdanie, które powinno sygnalizować większe przywiązanie Google’a właśnie do wizualnego aspektu swoich produktów. Z intuicyjnością usług Google’a i ich integracji z innymi usługami również było w ostatnim czasie różnie.

Google może inwestować w nowe projekty, ponieważ stan jego finansów jest lepszy niż kiedykolwiek wcześniej. Choć firma ciągle dynamicznie zwiększa koszty, przy okazji potrafi co nieco zaoszczędzić - Google dysponuje dziś prawie 40 mld dol. w gotówce (lub krótkoterminowych należnościach), co czyni go odpornym na wszelkie zawieruchy rynkowe. Google ciągle zwiększa również zatrudnienie (także poprzez przejęcia) - firma zatrudnia dziś 28768 osób, ponad 2 tys, więcej od końca poprzedniego kwartału.

REKLAMA

Podsumowując najnowsze wyniki kwartalne z rozmachem ostatnich projektów Google’a nie można chyba dojść do innego wniosku niż takiego, że zmiana na stanowisku CEO była jak najbardziej wskazana.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T18:42:43+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:54:23+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:46:30+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T09:39:05+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T06:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T16:33:07+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:37:09+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T12:27:29+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA