REKLAMA

Amazon, Meta, Apple, Microsoft - wszystko leci na łeb. Wystarczyło kilka słów Trumpa

Akcje spółek technologicznych spadają po ogłoszeniu nowych ceł przez rezydenta Stanów Zjednoczonych. Biały Dom ogłosił serię zwycięstw. Tylko coś trudno je dostrzec.

Amazon Meta Apple Alphabet Microsoft Trump
REKLAMA

Rynek technologiczny odnotował znaczące spadki po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa wprowadzenia rozległych ceł globalnych. Najważniejsze amerykańskie firmy technologiczne, w tym Amazon, Meta, Nvidia, Alphabet i Microsoft, doświadczyły gwałtownych spadków wartości akcji.

Cła, wynoszące od 10 proc. do 49 proc., mają szczególnie negatywny wpływ na firmy uzależnione od zagranicznych łańcuchów dostaw, zwłaszcza tych zlokalizowanych w Azji. Ogłoszenie nowej polityki celnej wywołało niepokój wśród inwestorów i analityków, którzy ostrzegają przed potencjalnymi konsekwencjami ekonomicznymi.

REKLAMA

Czytaj też:

Skala nowych ceł i ich globalne znaczenie

Prezydent Trump ogłosił kompleksowy system ceł, który obejmuje zarówno sojuszników, jak i konkurentów Stanów Zjednoczonych. Nowa struktura taryfowa wprowadza podstawową stawkę 10 proc. na wszystkie importy, ale nakłada znacznie wyższe cła na niektóre kraje. Chiny zostały obciążone najwyższą stawką wynoszącą 34 proc., Unia Europejska stawką 20 proc., a Japonia 24 proc. Ponadto 10 proc. stawką celną objęto wiele innych krajów, w tym Wielką Brytanię, Arabię Saudyjską, Brazylię, Singapur i Australię.

Trump uzasadnił te działania jako deklarację ekonomicznej niepodległości dla Stanów Zjednoczonych. W swoim przemówieniu stwierdził: - Ożywimy nasz krajowy sektor przemysłowy, otworzymy zagraniczne rynki i zlikwidujemy zagraniczne bariery handlowe - jak stwierdził w swoim przemówieniu. Prezydent wyraził również przekonanie, że zwiększona produkcja krajowa doprowadzi do większej konkurencji i niższych cen dla konsumentów.

Nowe cła stanowią znaczącą zmianę w amerykańskiej polityce handlowej i zagrażają destabilizacją światowego porządku handlowego. Szczególnie niepokojące dla rynków jest to, że obecna sytuacja jest ostrym odwróceniem kierunku w porównaniu do sytuacji sprzed kilku miesięcy.

Wpływ na konkretne sektory gospodarki

Analitycy wskazują, że nowe cła będą miały nieproporcjonalnie duży wpływ na firmy technologiczne i detaliczne ze względu na ich globalną strukturę łańcuchów dostaw. Dotyczy to szczególnie firm, które przeniosły produkcję do Azji w poszukiwaniu niższych kosztów wytwarzania. Branża producentów półprzewodników jest szczególnie narażona.

Poza technologią duże firmy detaliczne również odczuły skutki ogłoszenia. Walmart odnotował spadek o 7 proc., Nike o 7 proc., a Target o ponad 5 proc. Te firmy już wcześniej zaczęły dywersyfikować swoje łańcuchy dostaw po pierwszej fali ceł, przenosząc część produkcji do Meksyku, Azji Południowo-Wschodniej i krajów Ameryki Środkowej, ale teraz nawet te regiony zostały objęte nowymi cłami.

Apple i inni giganci technologiczni pod presją

Apple, firma szczególnie narażona na dodatkowe cła na Chiny, odnotowała najgłębszy spadek wśród gigantów technologicznych. Akcje Apple spadły o 5,7 proc. w handlu pozasesyjnym w odpowiedzi na ogłoszenie. W handlu we Frankfurcie akcje spadły nawet o 7 proc. Analitycy z Citi oszacowali, że jeśli Apple nie uzyska zwolnienia z ceł i będzie musiało ponieść łączne cła na poziomie 54 proc. nałożone na Chiny, bez przeniesienia tych kosztów na konsumentów, mogłoby to spowodować spadek ogólnej marży brutto spółki o ok. 9 proc. Jest to szczególnie istotne, biorąc pod uwagę, że ponad 90 proc. produkcji Apple odbywa się w Chinach.

Amazon, kolejny gigant technologiczny silnie uzależniony od chińskich towarów, odnotował spadek akcji o około 6 proc. Meta (dawniej Facebook) straciła około 5 proc. wartości, podczas gdy Alphabet (spółka-matka Google) zanotowała spadek o 3-4 proc. Microsoft, choć również dotknięty, odnotował nieco mniejszy spadek, wynoszący około 2 proc.

Nvidia i sektor półprzewodników

Nvidia, lider w produkcji chipów AI, odnotowała spadek akcji o około 5,2 proc. Firma jest szczególnie narażona ze względu na zależność od tajwańskiej firmy TSMC w zakresie produkcji chipów oraz montaż swoich systemów sztucznej inteligencji w Meksyku i innych lokalizacjach. Analitycy wyrażają obawy, że retaliacyjne cła mogłyby zakłócić łańcuch dostaw sztucznej inteligencji, co byłoby szczególnie problematyczne dla Nvidii i innych firm z sektora półprzewodników.

Tesla, producent samochodów elektrycznych, również odczuła skutki ogłoszenia, a jej akcje spadły o 4,5 proc. Firma jest zaniepokojona potencjalnym wpływem 25 proc. ceł na wszystkie zagraniczne samochody i komponenty, co mogłoby zakłócić jej łańcuch dostaw i wywołać zagraniczne działania odwetowe.

Inne firmy motoryzacyjne, takie jak General Motors, odnotowały spadek o około 3 proc. Wcześniejsze zapowiedzi dotyczące potencjalnych ceł na import samochodów również wywarły presję na sektor motoryzacyjny, z firmami takimi jak Stellantis i General Motors odnotowującymi kilkuprocentowe spadki.

Jakie będą konsekwencje tego krachu?

Ogłoszenie przez prezydenta Trumpa nowych globalnych ceł wywołało znaczące turbulencje na rynkach finansowych, szczególnie wśród spółek technologicznych uzależnionych od globalnych łańcuchów dostaw. Firmy takie jak Apple, Amazon, Meta, Nvidia, Alphabet i Microsoft odnotowały znaczące spadki wartości akcji, odzwierciedlając obawy inwestorów dotyczące potencjalnego wpływu wyższych ceł na ich działalność i rentowność.

Szczególnie narażone są firmy z dużą ekspozycją na produkcję w Chinach, takie jak Apple, które mogą stanąć w obliczu znaczących wzrostów kosztów lub konieczności reorganizacji swoich łańcuchów dostaw. Sektor półprzewodników, na czele z Nvidią, również budzi obawy ze względu na jego zależność od globalnej sieci produkcyjnej i potencjalne zakłócenia w łańcuchu dostaw sztucznej inteligencji.

Mimo że prezydent Trump przedstawił cła jako sposób na stymulowanie amerykańskiego przemysłu i tworzenie miejsc pracy, grupy branżowe i analitycy wyrażają obawy dotyczące potencjalnych konsekwencji dla konsumentów i ogólnej gospodarki. Istnieje ryzyko, że wyższe ceny importowanych towarów mogą prowadzić do inflacji i zmniejszenia siły nabywczej konsumentów, a także wywołać działania odwetowe ze strony dotkniętych krajów.

REKLAMA

W nadchodzących tygodniach kluczowe będzie monitorowanie, jak firmy technologiczne i inne dotknięte sektory dostosują swoje strategie biznesowe do nowej rzeczywistości celnej oraz jak rynki globalne zareagują na tę znaczącą zmianę w amerykańskiej polityce handlowej. Podobno to gra w wielowymiarowe szachy i podobno Stany Zjednoczone bardzo wygrywają. Przynajmniej tak twierdzi biuro rzecznika Białego Domu.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-03T20:38:19+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T08:04:41+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T21:35:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T18:25:33+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T17:35:28+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA