REKLAMA

Obiecują, że laptopy z Snapdragonem uruchomią większość gier. Zapomnieli wspomnieć o jednym

Trudno o bardziej ekscytującą premierę ze świata PC od laptopów z układami Snapdragon X Elite. To ma być zupełnie coś nowego w świecie komputerów z Windowsem i ciekawa odpowiedź na wyzwanie rzucone przez komputery Mac. Niestety, zaczynają się pewne manipulacje ze strony pierwszych firm sprzętowych. Szkoda, bo i bez ich ściem jest na co czekać.

22.03.2024 15.28
Snapdragon X Elite gry
REKLAMA

Firma Qualcomm nie odniosła praktycznie żadnego sukcesu na rynku PC. Jej procesory dla laptopów i tabletów okazały się tak słabe w porównaniu do konkurentów od Intela i AMD, że niemal nikt nie kupował wyposażonych w nie urządzeń. Wysoka cena tych układów - a więc i urządzeń - z pewnością nie pomogła.

REKLAMA

Snapdragon X Elite to drugie podejście do tematu. I wszystko zapowiada, że bardzo udane. Widzieliśmy na własne oczy, jak w wybranych testach laptop z nowym Snapdragonem rozjeżdża podobnej klasy sprzęt z najnowszym Intel Core Ultra i7. Należy podkreślić: wybranych. Nie testowaliśmy jeszcze tego sprzętu w sposób niezależny i na naszych warunkach. Pierwsze wrażenia rodzą jednak aż niezdrowy optymizm.

Czytaj też:

x86 kontra ARM. Wydajność laptopowych układów w systemie Windows

Dodatkowo ekscytujące jest w tym wszystkim to, że Snapdragon X Elite, podobnie jak Snapdragon 8cx, nie jest procesorem o architekturze x86. Zamiast tego zbudowany jest według architektury ARM, powszechnej w telefonach, tabletach, a także w komputerach Apple’a. Rzeczona architektura istotnie różni się od dominującej w świecie PC od dekad x86 i ma zapewnić nową jakość wynikającą z domniemanej wysokiej sprawności energetycznej tych układów.

Sęk w tym, że oprogramowanie pisane na układy x86 nie działa na układach ARM. Windows NT (fundament Windowsa 11) był projektowany z myślą o łatwym portowaniu na różne architektury procesora, więc sam system działa już od dawna - gorzej z aplikacjami. Na szczęście i ten problem w dużej mierze rozwiązano.

Windows zawiera wbudowany mechanizm WoW (Windows on Windows), pierwotnie opracowany z myślą o uruchamianiu 32-bitowych aplikacji na 64-bitowych procesorach bez strat w wydajności. Microsoft rozszerzył jego działanie, dzięki czemu możliwe jest uruchamianie 32- i 64-bitowych aplikacji x86 na układzie ARM.

Niestety w tym przypadku straty w wydajności są odczuwalne ma układach 8cx mogą sięgać nawet kilkunastu procent. W przypadku dużej liczby aplikacji ów narzut będzie nieodczuwalny. Jednak w przypadku tych co bardziej wymagających - na przykład przeglądarki internetowej - praca może okazać się mniej komfortowa. Nieliczni posiadacze urządzeń z Windowsem i Snapdragonem zapewne coś o tym wiedzą - jest znaczna różnica w szybkości działania skompilowanego pod ARM64 Microsoft Edge od dostępnego jako aplikacja x86 Google Chrome. Na szczęście prace nad wersją ARM64 tej przeglądarki są już prowadzone.

Snapdragon X Elite ma co prawda zapewnić na tyle dużo surowej mocy obliczeniowej, że i powyższy problem ma być rozwiązany. Są jednak jeszcze bardziej wymagające aplikacje od przeglądarek. Niektóre nieprędko doczekają się wersji ARM64, a zapewne część nigdy. Qualcomm pokazywał nam jednak działające na żywym sprzęcie testy, z których wynika, że aplikacje x86 w emulacji na Snapdragonie X Elite działają i tak szybciej niż natywnie na mobilnym nowym Core i7. Nie pokazał nam jednak jednego.

A co z grami wideo? Czy na komputerze z Snapdragon X Elite działają Fortnite, Roblox, Forza Horizon i God of War?

Przedstawiciele Qualcomma na Games Developers Conference 2024 przedstawiają bardzo optymistyczne dane na temat swoich układów. GPU w Snapdragon X Elite jest w pełni zgodny z DirectX 11, DirectX 12, Vulkanem i OpenCL, a także przez dodatkową warstwę abstrakcji z DirectX 9 i OpenGL 4.6.

Podobno również i gry wideo x86 (czyli niemal wszystkie) działają bez wyraźnych strat w wydajności wynikających z emulacji. Co prawda jeszcze lepiej tworzyć ich natywne wersje ARM64 - wszak po to pojawił się Qualcomm, by przekonywać do tego programistów - tym niemniej gry po prostu działają. A przynajmniej taki komunikat teraz dominuje w social mediach w temacie.

No niestety nie. To półprawda.

Jest jedna rzecz, której emulacja Windows nie obsługuje i nie obejmuje. Są to aplikacje żądające uprawnień najwyższego poziomu, działając przy kernelu systemu. Faktycznie, bardzo niewiele aplikacji jest budowanych w ten sposób, ponieważ należy unikać działania dodatkowego oprogramowania w sposób tak niskopoziomiowy, ponieważ w razie usterki takiej aplikacji cierpi stabilność i bezpieczeństwo całego systemu operacyjnego. Do wyjątkowego rodzaju takich aplikacji należą sterowniki sprzętowe starszego typu, należą też programy antywirusowe. A także znaczna część powszechnie stosowanych mechanizmów antypirackich lub antycheaterskich w grach wideo.

Tak, zapewne prawie każda gra dla Windows zadziała na laptopie z układem Snapdragon X Elite. Pod warunkiem, że użytkownik sobie ją scrackuje

Spider’s Web niestety nie ma jeszcze dostępu do sprzętu ze Snapdragonem X Elite, ale miewa sporadyczny ze sprzętem ze Snapdragonem 8cx. Wśród gier, które działałyby na tych komputerach gdyby nie ich zabezpieczenia antypirackie odnotowaliśmy między innymi gry FIFA/EA FC, Diablo II Ressurected i Lost Ark. Nie prowadziliśmy jeszcze dokładniejszych testów, by ustalić, które konkretne zabezpieczenia nie działają. Problem jednak nie jest marginalny i dotyczy dużej liczby gier.

REKLAMA

Fakt faktem trzeba przyznać, że właśnie za sprawą takich edukacyjnych wydarzeń (GDC, jak sama nazwa wskazuje, to konferencja dla programistów zajmujących się grami wideo) Qualcomm uświadamia twórców, że czas myśleć o nowej platformie, bo wiele wskazuje na to, że będzie się dobrze sprzedawać. Nie jest wykluczone, że już za kilka miesięcy pojawią się pierwsze mechanizmy DRM i Anti-Cheat w pełni natywne dla ARM i ARM64.

To jednak póki co myślenie życzeniowe, a decydując się na odważny i nierozsądny (choć bardzo ekscytujący i potencjalnie bardzo udany) eksperyment w formie zakupu laptopa z Snapdragon X Elite należy od razu założyć, że to nie jest komputer do gier. A przynajmniej nie do wszystkich.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA