REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Militaria

Samolot z polskim godłem walczył w Wietnamie. Oto niezwykła historia Donalda Kutyny

Samolot, który wziął udział w 120 misjach bombowych w czasie wojny w Wietnamie oglądać możemy w Krakowie. Pilotował go, mający polskie korzenie, Donald Kutyna. To on pomógł wyjaśnić przyczynę katastrofy promu kosmicznego Challenger.

Samolot z polskim godłem walczył w Wietnamie. Oto niezwykła historia Donalda Kutyny
REKLAMA

Posiadający polskie korzenie, Donald Kutyna, jest pilotem, weteranem wojny w Wietnamie. Urodził się Chicago, Illinois, w 1933 r. W czerwcu 1965 r. Kutyna ukończył Massachusetts Institute of Technology z tytułem magistra aeronautyki i astronautyki.

REKLAMA

Od grudnia 1969 r. do stycznia 1971 r. Kutyna służył w 44th Tactical Fighter Squadron "Vampires", który w czasie wojny w Wietnamie stacjonował w Bazie Królewskich Tajskich Sił Powietrznych Takhli w Tajlandii. W sumie wykonał 120 misji bojowych na samolocie myśliwsko - bombowym Republic F-105 Thunderchief.

F-105D z polskim godłem

Kutyna nazwał F-105D, którym latał, polskim szybowcem (the Polish Glider). Napis ten umieścił na wlotach powietrza.

F-105D Polish Glider

Z kolei pod swoją kabiną pilot umieścił przedwojenne godło Polski, z orłem w koronie. W tym czasie Polska pozostawała w sowieckiej strefie wpływów i była rządzona przez komunistów, a orzeł został pozbawiony korony.

Pod godłem znajdował się napis Yankee and Polak czyli Jankes i Polak.

Latałem z Tajlandii nad Laosem, Kambodżą oraz północnym i południowym Wietnamem i wszędzie mój samolot nosił tę nazwę. Wróg, północnowietnamski, nazwał nas "Yankee Air Pirates". Byłem znany jako "The Yankee Air Polack"... i byłem z tego dumny. F-105 był najcięższym myśliwcem w Siłach Powietrznych, dlatego nazwa była żartobliwym humorem

- wyznał Donald Kutyna w wywiadzie, który przeprowadziła z nim Aleksandra Ziolkowska-Boehm. Znajdziecie tam też kilka unikatowych zdjęć.

Dokładnie ten samolot znajduje się obecnie w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

Prezentowany egzemplarz o numerze seryjnym 59-1822, jest jednym z najsłynniejszych F-105D biorących udział w wojnie w Wietnamie. W 1970 r. należał do 355 Tactical Fighter Wing, stacjonującego w Takhli. Jego pilotem był Amerykanin polskiego pochodzenia, major Donald Kutyna, który nadał mu nazwę indywidualną The Polish Glider, czyli Polski Szybowiec. Jest stałym depozytem, przekazanym przez muzeum USAF

- podaje Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

Wyprodukowano też kilka zestawów modeli do sklejania z "Polskim Szybowcem" w roli głównej.

Republic F-105D Thunderchief

Republic F-105D Thunderchief był jednym z prawdziwych "koni roboczych" wojny w Wietnamie. Maszyny kierowane były do najtrudniejszych misji bombowych w pobliżu Hanoi. Wymagało to tankowania w powietrzu w czasie dolotu i powrotu znad celu.

F-105 tankujące przed misją w Wietnamie Północnym

F-105 latające w pobliżu Hanoi rutynowo latały nad górzystym terenem zwanym Thud Ridge, aby ominąć obronę powietrzną otaczającą miasto. Mimo to bombardowanie stolicy Wietnamu Północnego wymagało nadzwyczajnych umiejętności i po prostu nie pozostawiało miejsca na błędy.

Poza misjami bombowymi F-105 wykonywały także misje rozpoznawcze oraz misje niszczenia obrony przeciwlotniczej tak zwane Wild Weasels.

F-105

Praca przy startach rakiet

Po wojnie w Wietnamie Donald Kutyna był mocno zaangażowany w amerykański program kosmiczny. W czerwcu 1982 r. został zastępcą dowódcy ds. systemów startu i kontroli lotów kosmicznych w Los Angeles Air Force Station w Kalifornii. 

Na tym stanowisku zarządzał programem promu kosmicznego Departamentu Obrony, w tym projektowaniem i budową miejsca startu promu kosmicznego na Zachodnim Wybrzeżu w Bazie Sił Powietrznych Vandenberg w Kalifornii.

Inne obowiązki obejmowały rozwój i wsparcie startowe wszystkich rakiet kosmicznych Titan i Atlas oraz Titan IV.

Generał Donald Joseph Kutyna

Donald Kutyna w komisji wyjaśniającej katastrofę Challengera

W USA Kutyna jest prawdopodobnie najbardziej znany ze swojej pomocy w kilku dochodzeniach, zwłaszcza ze swojego członkostwa w Komisji Rogersa badającej przyczyny wypadku promu kosmicznego Challenger. 

W trakcie śledztwa zaprzyjaźnił się z Richardem Feynmanem, jednym z dziesięciu najwybitniejszych fizyków wszech czasów, który później opisał ich współpracę w swoim humorystycznym pamiętniku "A co ciebie obchodzi, co myślą inni?". 

Współpraca Kutyny i Feynmana była kluczowa w odkryciu przyczyny katastrofy Challengera. Kutyna opowiedział Feynmanowi o tym, jak naprawiał swój samochód i odkrył, że niektóre uszczelki zawiodły z powodu niskich temperatur. To zainspirowało fizyka, który odkrył przyczynę słabości pierścieni uszczelniających o przekroju kołowym, które zastosowano w feralnym wahadłowcu. Straciły elastyczność w temperaturze 0 stopni Celsjusza lub niższej.

Pilot 25 różnych samolotów

Kutyna był też dowódcą amerykańskich sił kosmicznych. W kwietniu 1990 r. objął dowództwo North American Aerospace Defense Command i United States Space Command. Siły generała Kutyny prowadziły operacje obserwacji przestrzeni kosmicznej i kontroli satelitów w 46 lokalizacjach na całym świecie. Został też awansowany na stopień generała.

W czerwcu 1987 r. Kutyna otrzymał od National Geographic Society nagrodę generała Thomasa D. White'a "US Air Force Space Trophy", nagrodę przyznawaną osobie, która wniosła najwybitniejszy wkład w postęp narodu amerykańskiego w kosmosie.

Generał Donald Kutyna wylatał ponad 4500 godzin na 25 różnych typach myśliwców i bombowców.

W wywiadzie, który przeprowadziła Aleksandra Ziolkowska-Boehm, tak mówi o swoich polskich korzeniach:

REKLAMA

Mój dziadek ze strony ojca, Jan Kutyna pochodził z Jasła w Polsce i wyemigrował do Stanów Zjednoczonych pod koniec XIX wieku. Jego syn Franciszek Antoni Kutyna poślubił Izabelę Kmieć w 1933 r. Byli moimi rodzicami. Moi dziadkowie ze strony matki Julia Trela ​​i Józef Kmieć pochodzili ze Smęgorzowa koło Tarnowa; teraz nazywa się Tarnów Dąbrowski. 

Zdjęcie główne: Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA