REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Kosmos
  3. Nauka

Niebo spadnie nam na głowy. A właściwie to chińska rakieta

W niedzielę, 24 lipca z jednego z chińskich kosmodromów wystrzelona została rakieta Długi Marsz 5B, która wyniosła na orbitę okołoziemską masywny drugi już moduł stacji kosmicznej Tiangong. Tak samo jak rok temu, gdy na orbitę leciał pierwszy moduł, tak i teraz na Ziemię spadną szczątki tej rakiety.

Chińska rakieta spadnie na Ziemię
REKLAMA

Na początku 2021 roku, kiedy na orbitę okołoziemską poleciał Tianhe, pierwszy moduł stacji kosmicznej Tiangong, naukowcy wiedzieli, że po uwolnieniu ładunku zupełnie niekontrolowanie na Ziemię spadnie pierwszy człon rakiety Długi Marsz. Tak też zresztą się stało. 23-tonowy fragment rakiety spadł nad Półwyspem Arabskim dziesięć dni po starcie rakiety. Do dzisiaj jednak nie wiadomo, czy szczątki rakiety dotarły do powierzchni Ziemi, czy uderzyły w taflę Oceanu Indyjskiego.

REKLAMA

W tym roku po niedzielnym wyniesieniu na orbitę modułu Wentian, który już zdążył się połączyć z Tianhe i tym samym dwukrotnie powiększyć kubaturę stacji kosmicznej, szczątki kolejnego Długiego Marsza 5B szwendają się po orbicie i wkrótce wejdą w ziemską atmosferę. Obserwatorzy mogą jedynie obserwować ten niewielki obiekt na orbicie, ale szanse na ustalenie gdzie dojdzie do ich wejścia w atmosferę są niewielkie.

W czym problem?

REKLAMA

Ziemska atmosfera nie ma stałej grubości. W zależności od warunków pogodowych tak na powierzchni Ziemi, jak i w przestrzeni międzyplanetarnej, grubość ziemskiej atmosfery nieustannie się zmienia. Można sobie wyobrazić, że górne warstwy atmosfery ziemskiej nie mają jednolitej sferycznej struktury, a raczej wyglądają jak unosząca się i opadająca, falująca powierzchnia morza. Szczątki rakiety okrążając Ziemię lecą tuż nad nią. Przypadek zdecyduje, w którym miejscu rakieta zahaczy o chwilowo wyższą warstwę atmosfery, która rakietę spowolni na tyle, że rozpocznie się proces schodzenia w niższe warstwy atmosfery.

Przedstawiciele chińskiego programu kosmicznego jednak przesadnie nie interesują się losem rakiet. Jak wielokrotnie przyznawali w mediach ustami rzecznika ministerstwa spraw zagranicznych, ryzyko spowodowania przez spadającą rakietę strat na powierzchni Ziemi jest ekstremalnie niskie.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA