REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Ekologia

Nie jedz tego. Wygląda jak rybka, a jest robotem. Zbiera mikroplastik

Z mikroplastikami w środowisku naturalnym jest jak ze śmieciami kosmicznymi na orbicie: bezustannie tworzymy nowe, narzekamy na nie, tworzymy kolejne, ale jak przychodzi do sprzątania ich po sobie, okazuje się, że brakuje nam do tego technologii. Naukowcy z Uniwersytetu w Chengdu w Chinach pokazali właśnie ryby, które wcinają mikroplastik, aż im się uszy trzęsą.

Ta ryba to w rzeczywistości robot. Pływa i zbiera mikroplastiki
REKLAMA

Oczywiście co do zasady mikroplastiki są szkodliwe dla wszystkich żywych organizmów. Problem w tym, że obecnie ciężko jest znaleźć miejsce na Ziemi gdzie ich nie ma. Spojrzymy do oceanu - tony mikroplastiku, pojedziemy na Antarktydę - to samo, otworzymy człowieka - to samo. Czas więc najwyższy, aby coś z tym zrobić.

REKLAMA

Roboryby jedzące plastik

W najnowszym wydaniu periodyku Nano Letters wydawanego przez Amerykańskie Towarzystwo Chemiczne, naukowcy z Chin opisali aktywowane promieniowaniem słonecznym roboty kształtem przypominające ryby, które pływają i po drodze zbierają unoszące się w wodzie mikroplastiki.

Zważając na to, że mikroplastiki, jako drobiny, które przyciągają wszystkie ciężkie pierwiastki, toksyczne zanieczyszczenia i patogeny, są naprawdę szkodliwe dla całego życia morskiego, ale i także dla ludzi. Naukowcy uważają, że usuwanie ich z mórz i oceanów na każdy możliwy sposób powinno stanowić priorytet dla instytucji zajmujących się ochroną oceanów. Łatwiej jednak powiedzieć niż zrobić. Naukowcy zauważają, że zwyczajowo wykorzystywane w tym celu elastomery czy hydrożele bardzo łatwo ulegają uszkodzeniu, szczególnie kiedy starają się wyciągnąć mikroplastiki z różnych szczelin w morskim dnie.

REKLAMA

Dlatego też naukowcy z Chin postanowili stworzyć roboty do sprzątania mikroplastiku z wody z zupełnie nowych materiałów. Składają się one z beta-cyklodekstryn nałożonych na uprzednio przygotowane nanowarstwy grafenu. Z takiego materiału badacze stworzyli niewielkie "ryby" o długości ok. 15 mm. Ogonem ryby można poruszać kierując na niego wiązkę lasera podczerwonego. W efekcie grafenowa ryba może poruszać się z prędkością porównywalną z prędkością fitoplanktonu w wodzie. Przemieszczając się w ten sposób w objętości wody roboty zbierają różne włókna mikroplastików, które następnie mogą transportować w dowolne, przeznaczone do tego miejsce.

Naukowcy przekonują, że takie miniaturowe roboty mogą doskonale sprawdzić się w monitorowaniu ilości zanieczyszczeń w środowisku wodnym. Jeżeli natomiast chodzi o skuteczne zbieranie mikroplastików, a w efekcie oczyszczanie wód, to droga do tego jest jeszcze daleka. Jak na razie trzeba dopracować nanotechnologie pozwalające na wchłanianie, zbieranie i wykrywanie zanieczyszczeń. Nie zmienia to faktu, że prace zespołu z Chin przybliżają nas do tego celu o kilka istotnych kroków.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA