REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Foto

Insta 360 One RS to główna rywalka GoPro Hero 10. Sprawdziłem ją w praktyce

Insta360 One RS to jedna z najciekawszych kamer sportowych na rynku. Kosztuje niewiele więcej od GoPro Hero 10, a oferuje de facto dwie kamery w jednej. Modułowa konstrukcja pozwala na więcej, ale jak to wszystko sprawdza się w praktyce?

Insta 360 One RS to rywalka GoPro Hero 10. Recenzja i opinie
REKLAMA

Insta360 One RS to następca kamery One R, czyli niezwykle ciekawego systemu bazującego na modułach. Modułowa konstrukcja zupełnie nie przyjęła się na rynku smartfonów, ale w segmencie kamer sportowych jest bardzo obiecującym kierunkiem rozwoju, co widać również na przykładzie DJI Action 2. W praktyce moduły mają sporo plusów, bowiem zarówno Action 2, jak i Insta360 One RS są kamerami znacznie ciekawszymi od lidera rynku, czyli GoPro.

REKLAMA

Insta360 One RS, czyli o co chodzi z modułową budową?

Do testów otrzymałem zestaw Insta360 One RS Twin Edition, a także dodatkowy moduł z dużą matrycą formatu 1" i obiektywem Leica. Do tego otrzymałem również dodatki w postaci sztywnego pokrowca i ekstremalnie długiego selfie sticka.

Zacznijmy jednak od głównego zestawu, czyli Insta360 One RS Twin Edition. Dostajemy w nim:

  • Moduł Core (zawierający procesor obrazu i ekran)
  • Moduł 360 st. (do nagrań sferycznych)
  • Moduł 4K Boost (nowa kamerka z matrycą 48 MP, 1/2")
  • Moduł z baterią
  • Ramkę montażową
  • Kabel USB-C
  • Osłonę obiektywu 360 st.
Wszystkie elementy, jakie dostajemy w zestawie Insta360 One RS Twin Edition.

Jak widać, mamy tu modułowość pełną gębą, a do złożenia kamery potrzebujemy trzech klocków: modułu Core, modułu baterii i modułu z wybranym obiektywem. Ten trzeci jest najciekawszym elementem układanki, bo potrafi całkowicie odmienić charakterystykę kamery. Możemy mieć typową kamerę sportową, kamerę 360 st., albo sprzęt z wyjątkowo dużą matrycą formatu 1".

Moduły można też łączyć ze sobą na dwa sposoby, dzięki czemu możemy decydować, czy ekranik kamery ma być skierowany tak jak obiektyw (czyli do nagrywania samego siebie), czy po drugiej stronie (do nagrywania tego, co przed nami).

Co więcej, nowe moduły z Insta360 One RS są kompatybilne z modułami poprzednika, czyli One R. Można więc tworzyć dużo kombinacji, ale dziś skupimy się tylko na najnowszych modułach RS, robiąc wyjątek jedynie dla starszego, ale niezwykle ciekawego modułu 1" powstałego przy współpracy z firmą Leica.

Insta360 One RS, czyli co nowego?

Nowości jest tu sporo, a zaczynają się od modułu Core. Główną nowością w Insta360 One RS jest stabilizacja wbudowana wprost w kamerę, dzięki czemu odpada konieczność nakładania jej w zewnętrznym oprogramowaniu. Sprzęt nauczył się też działania w roli kamerki internetowej. Oczywiście znalazło się też sporo pomniejszych nowości, jak np. trzy wbudowane mikrofony czy szybsza transmisja danych.

Nareszcie mamy tryb 4K w 60 kl./s z wbudowaną stabilizacją nakładaną w kamerze.

Z mojej perspektywy ważniejszy jest nowy moduł 4K Boost zawierający nową matrycę i obiektyw. Jego główne cechy to:

  • matryca 48 MP formatu 1/2"
  • obiektyw z jasnością f/2.4,
  • nagrywanie obrazu 6K w panoramicznych proporcjach,
  • nagrywanie 4K z wbudowaną stabilizacją,
  • zapis zdjęć RAW,
  • zapis wideo HDR,
  • profile obrazu vivid, normal lub LOG.

Co potrafi kamera Insta360 One RS?

Jeśli chodzi o tryby zapisu, kamera naprawdę rozpieszcza. Jest tu wszystko, o czym tylko można pomarzyć, wliczając w to tryby Slow-motion, jak i np. tryb starlapse do kreatywnego wykorzystania ruchu gwiazd na niebie (a konkretnie ruchu obrotowego Ziemi). W głównym menu kamery znajdziemy:

  • tryb wideo 4K (do 60 kl./s ze stabilizacją FlowState)
  • tryb wideo 4K w "wyższych" proporcjach 4:3 (do 30 kl./s, bez wbudowanej stabilizacji FlowState)
  • tryb 6K Widescreen (6K, 25 kl./s, proporcje 2,35:1)
  • wideo Active HDR (do 4K w 30 kl./s)
  • wideo SlowMotion (2.7K w 100 kl./s lub 1080p w 200 kl./s)
  • timelapse i timeshift,
  • nagrywanie w pętli
  • nocny tryb zdjęciowy
  • tryb starlapse
  • tryb burst
  • tryb interval
  • tryb zdjęciowy (do 48 MP)

Jak widać, możliwości są bardzo zaawansowane. Na pierwszy plan wybija się tryb zapisu wideo w 6K, ale niestety jest on dość sporym rozczarowaniem. Po pierwsze, mamy tu jedynie ultrapanoramiczny format zapisu, który moim zdaniem nie sprawdza się w kamerce sportowej. Po drugie, brakuje wbudowanej stabilizacji obrazu. Po trzecie, mamy tu maksymalnie 25 kl./s, co w tradycyjnych kamerach potrafi zapewnić tzw. kinowy look, ale - ponownie - w kamerce sportowej zupełnie nie o to chodzi. W efekcie tryb 6K uważam za mało przydatny.

Insta360 One RS - 4K 60p + test mikrofonu
Insta360 One RS - 6K normal

Na szczęście tryb 4K jest wręcz rewelacyjny. Wbudowana stabilizacja radzi sobie bardzo dobrze, a zapis w 60 kl./s przekłada się na możliwość stosowania slow-motion (jeśli wypuścimy końcowy materiał np. w 30 kl./s). Jakość obrazu z podstawowego modułu 4K Boost jest zaskakująco dobra za dnia i niestety kiepska, kiedy światła jest mało. To niestety standard w segmencie kamer sportowych. Mimo wszystko tryb 4K zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie.

A jak na jego tle wypada nagrywanie 4K z modułu 1" wydanego wspólnie z firmą Leica? Faktycznie moduł 1" oferuje jeszcze lepszą jakość obrazu, co widać zwłaszcza pod kątem rozpiętości tonalnej. Obraz wygląda lepiej niż z jakiejkolwiek innej kamerki sportowej. Nawet po zmroku udaje się zarejestrować akceptowalną jakość. To wszystko jest obarczone sporym rozmiarem i masą, ale nie można mieć wszystkiego.

Insta360 One RS - moduł Leica 1"

Z kolei moduł 360 st. zachowuje się dokładnie tak, jak można tego oczekiwać. Pozwala tworzyć nagrania sferyczne w maksymalnej rozdzielczości 5760 x 2880 przy 30 kl./s. Taki materiał można wygodnie obrobić w aplikacji Insta360, a możliwości edycji są wręcz lepsze, niż w przypadku osobnych kamerek 360. Mamy tu cały komplet narzędzi, od tzw. keypointów, poprzez zmiany kąta widzenia, aż po możliwość nakładania efektów. Filmy nagrane w 360 stopniach można wyeksportować do formy nagrania sferycznego, albo płaskiego, w którym sami programujemy ścieżkę, bo jakiej obraca się oczko kamery.

Insta360 One RS - 360
Insta360 One RS - 360 edited

Poza nagraniami 360 aplikacja Insta360 pozwala łączyć się z kamerą i np. zdalnie uruchamiać nagrywanie i oglądać podgląd na ekranie telefonu. Można też edytować nagrania slow-motion, decydując o tym, który fragment filmu ma być spowolniony. Jestem bardzo zaskoczony jakością aplikacji mobilnej, bo taki poziom dopracowania i płynności działania nie zdarza się często.

Insta360 One RS - 4K Active HDR

Warto zaznaczyć, że każdy moduł Insta360 One RS umożliwia zapis zdjęć RAW, a także stosowanie trzech profili obrazu: standard, vivid i LOG. Maksymalny bitrate materiałów wynosi 100 Mbps. Na uwagę zasługuje też tryb Active HDR, który jest dostępny tylko w module 4K Boost. Obraz jest na żywo przetwarzany do HDR-a, a zakres tonalny rzeczywiście bardzo rośnie. Kosztem jest spadek klatkażu do poziomu 30 kl./s.

Niestety obsługa kamery jest dość upierdliwa

Mały ekranik w Insta360 One RS sprawia, że obsługa kamery jest po prostu niewygodna. Ekranik jest bardzo malutki, a wykonywanie na nim gestów jest trudne, tym bardziej że dotyk nie zawsze jest poprawnie wykrywany.

Ponadto system przekładania modułów nie sprawdza się w sytuacji, kiedy nagrywamy materiał vlogowy, w którym na zmianę mówimy do kamery i nagrywamy to, co nas otacza. W takich warunkach trudno oczekiwać, że co ujęcie będziemy rozmontowywać kamerę i przekładać moduły tyłem na przód. Na tym tle GoPro Hero 10 (oraz DJI Action 2) wygrywają, ponieważ mają ekrany do podglądu zarówno z przodu jak i z tyłu.

Cała konstrukcja, jak na kamerkę sportową przystało, jest wodoodporna i potrafi pracować pod powierzchnią wody do głębokości 16 stóp, czyli ok. 4,9 m. Sama kamera nie ma wbudowanego systemu mocowania, takiego jak np. w GoPro, ale w zestawie jest ramka montażowa wyposażona w listki standardu GoPro.

Insta360 One RS - Moduł 4K Boost
Insta360 One RS - Moduł 1" Leica

Drobnym, acz niekiedy uciążliwym minusem kamery jest fakt, że oprogramowanie jest nieco ociężałe, przez co kojarzy się ze starszymi kamerami GoPro. Włączenie kamery do momentu nagrywania trwa 2-3 sekundy, a podgląd obrazu 4K przy nagrywaniu z włączoną stabilizacją ma około jednosekundowe opóźnienie. Nie są to dyskwalifikujące cechy, ale lepiej byłoby, gdyby kamera nastawiona na akcję pozwalała łapać tę akcję bez opóźnień.

Akumulator i temperatury w Insta360 One RS wypadają mniej więcej na poziomie GoPro

Insta360 One RS potrafi nagrywać na jednym ładowaniu przez godzinę z małym hakiem, a konkretnie 60-70 min, podczas korzystania z trybu 4K ze stabilizacją. Jednocześnie jeśli będziemy nagrywać we wnętrzu, kamera poinformuje o zbyt wysokiej temperaturze po ok. 35 minutach nagrywania. Na zewnątrz nie miałem problemu z przegrzewaniem.

Sprzęt ładujemy przewodem USB-C, a ładowanie trwa ok. 70 minut. Uszczelniana klapka kryjąca port USB-C mieści też gniazdo kart pamięci microSD. Poza tym na obudowie są dwa fizyczne przyciski: włącznik i przycisk nagrywania. Sam akumulator jest wymienny, ponieważ mieści się w czerwonym podłużnym module.

Podsumowując, ocena kamery Insta360 One RS jest bardzo trudna

Na pewno jest to sprzęt wyjątkowy w skali całego rynku. Insta360 stara się połączyć bardzo wiele cech w jednej kamerze, przez co jest najbardziej uniwersalnym sprzętem na rynku, ale wiąże się to z kilkoma kompromisami, których nie znajdziemy u konkurentów.

Modułowość oceniam pozytywnie, bo dzięki niej kupujemy de facto dwie kamery w jednej (czyli standardową i 360). Do tego można pokusić się o moduł z matrycą 1", który znacząco poprawia jakość. Minusem modułowości jest mały ekran i utrudniona obsługa dotykiem.

Jeśli chodzi o oprogramowanie, mamy tutaj ogrom trybów i funkcji, a do tego Insta360 zaskakuje kapitalną aplikacją. Trudno znaleźć coś, czego kamera by nie umożliwiała, choć trzeba uczciwie przyznać, że niektóre tryby są dodane nieco na siłę. Tak, patrzę tutaj na wideo 6K pełne kompromisów.

REKLAMA
  • I

Najważniejszy jest jednak fakt, że główny tryb, czyli wideo 4K w 60 kl./s działa właściwie idealnie. Obraz ma bardzo dobrą jakość, a sześcioosiowa żyroskopowa stabilizacja nareszcie jest wbudowana w kamerkę i do tego radzi sobie świetnie. Na tle Insta360 kamera GoPro Hero 10 wypada dość smutno i nieatrakcyjnie, ale pamiętajmy, że na rynku mamy też bardzo udaną (choć przegrzewającą się) DJI Action 2. Nie da się jednoznacznie wskazać zwycięzcy tego zestawienia, ale tutaj nie będzie też przegranych. Każda z tych kamer zaoferuje inne podejście, ale zrealizowane w swojej filozofii niemal po mistrzowsku. Nawet jeśli są jakieś mankamenty, to żaden z nich nie jest dyskwalifikujący. Widać, że kategoria kamer sportowych nareszcie dojrzała.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA