1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Social media

Szczekają na swoje psy, a wszyscy śmieją się z ich reakcji. Przez tiktokowy trend cierpią zwierzęta

Niestety to kolejna zła moda, która opanowała TikToka. Tym razem cierpią zwierzęta – choć wydaje się, że teoretycznie nic im się nie dzieje, to zachowanie właścicieli bardzo je niepokoi. Zaczyna się od niewinnego szczęknięcia.

tiktok moda

Przyznaję – nieraz śmiałem się z tego typu filmików. Zasada jest prosta. Właściciel szczeka na swojego psa, filmując jego reakcję na niespodziewany odgłos wydawany przez człowieka.

Filmiki bywają zabawne przez to, jak zwierzęta się zachowują. Zwykle patrzą na swoich ludzkich przyjaciół z politowaniem. Raczej nie wchodzą w dyskusję, tylko ich mina wyraża wszystko: co znowu głupiego wymyślili.

Czasami długie zastanowienie kończy się słodkim całusem. Tym bardziej można więc pomyśleć, że zabawa nikomu nie szkodzi. Okazuje się, że jest odwrotnie.

Eksperci: nie róbcie tego swoim pupilom. Sława na TikToku nie jest tego warta

Owszem, zdarzają się filmiki, że zwierzę reaguje nerwowo. I to nie przypadek. Jak mówi w rozmowie z amerykańskim Newsweekiem psia trenerka i behawiorystka Joe Nutkins, psy zwykle nie wiedzą, co ludzkie szczękniecie oznacza i skąd pochodzi.

Nawet teoretycznie pozytywna reakcja psa, jak machanie ogonem, świadczy jednak o niepokoju i niepewności. Podobnie jest z lizaniem. Człowiekowi może kojarzyć się to z uczuciowym gestem, lecz w tym przypadku chodzi o uspokojenie.

Na dodatek w parze ze szczekaniem idzie często patrzenie sobie oko w oko. A tego szczególnie psy nie lubią.

Wprowadzanie psów w nerwową sytuację może skończyć się z tym, że zwierzę zareaguje gryzieniem. Wówczas mógłby zostać uznany za agresywnego, tymczasem to człowiek prowokuje do takiej groźnej sytuacji.

To kolejna niepokojąca moda z TikToka

Niedawno zagraniczni młodzi użytkownicy rozpropagowali w aplikacji pewną „sztuczkę”. Polega ona na tym, że wkłada się dwie kulki do buzi – jedna ląduje na języku, druga pod nim, co ma przypominać piercing. Ot, teoretycznie niewinna, głupia zabawa, w której udaje się, że ma się przebity język. Nawet w Polsce dochodziło do sytuacji, kiedy kulka została połknięta przez młodych ludzi.

Wśród innych popularnych wyzwań było już zalewanie twarzy gorącym woskiem czy… podduszanie.

Czytając o tego typu historiach można dojść do wniosku, że TikTok to po prostu kolejna głupia, niepoważna aplikacja. Uwierzcie jednak, że tak nie jest. Owszem, łatwo wciągnąć się w wir dziwacznych mód, jak ta ze szczekaniem na psy, ale wśród treści jest też mnóstwo wartościowych materiałów. Na dodatek algorytmy działają najlepiej spośród innych mediów społecznościowych i faktycznie dostarczają to, co chcemy oglądać.

Mody możemy też zestawić z filmikami, które wniosły coś pozytywnego. Na przykład międzynarodowy znak "pomóż mi" uratował życie nastolatki. Dziewczyna poznała go właśnie na TikToku. Została uratowana z rąk porywacza przez policję z Kentucky, po tym, jak inny kierowca zauważył, jak wykonuje poznany w aplikacji ruch.

TikTok jest też miejscem, do którego zagląda aż 58 proc. początkujących gitarzystów. To przełożyło się na wzrost sprzedaży samych gitar. Fender ustalił, że aż 72 proc. nowych gitarzystów to ludzie w wieku między 13 a 34 rokiem życia.