1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Tech

Jak Niemcy szukali w trakcie wojny magicznej kostki. I co ma z tym wspólnego... Marvel

Nazistowskie uranowe kostki i reaktor jądrowy rodem z filmu Marvela
109 interakcji
dołącz do dyskusji

Tesserakt to jeden z najpotężniejszych artefaktów we Wszechświecie Marvela. Ujawniający się w formie tajemniczego sześcianu obiekt był poszukiwany w komiksach i filmowym uniwersum między innymi przez nazistów w czasie drugiej wojny światowej.

Być może Tesserakt był inspirowany przez prawdziwe wydarzenia. Podobnie jak w świecie MCU, Niemcy w Norwegii badali tajemnicze kostki wykonane z uranu. Prawdziwa historia jest równie ciekawa co wydarzenia z komiksu.

W 1939 roku Niemcy rozpoczęły tajny program Uranverein - Stowarzyszenie Uranu. Prowadzony przez Wernera Heisenberga zespół miał stworzyć niemiecką bombę atomową - a niejako jako poboczny projekt, również reaktor jądrowy. W tym samym czasie Albert Einstein napisał list do prezydenta Roosevelta, ostrzegając go przed możliwością zbudowania potężnej broni opartej na reakcji łańcuchowej. To właśnie wtedy rozpoczął się wyścig do zbudowania bomby atomowej. Wyścig, który jak wiadomo, wygrali Amerykanie.

Uranowe kostki

Projekt stworzenia bomby przez brak odpowiedniej kadry (naukowcy pochodzenia żydowskiego uciekli z Niemiec), zrozumienia ze strony władz i woli współpracy, został w końcu zawieszony w 1942 roku. Niemcom nie udało się uzyskać reakcji łańcuchowej, ani odkryć żadnej metody wzbogacania uranu. Z drugiej zaś strony nie wpadli na to, że pluton może być dobrym zastępnikiem uranu.

Jednym z problemów, jaki napotkali Niemcy, była potrzeba korzystania z ciężkiej wody jako moderatora reakcji. Po inwazji w Norwegii w 1940 roku nazistom udało się uzyskać kontrolę nad fabryką, która ją produkowała. Alianci, podejrzewając słusznie, że Niemcy użyją jej do budowy bomby, próbowali zniszczyć obiekt. W końcu udało się to norweskim komandosom, a wynikiem ataku była strata 500 kg ciężkiej wody.

Charakterystyczny wygląd reaktora zbudowanego przez Niemców musiał działać na wyobraźnię scenarzystów Marvela. Uranowe kostki, zwisające z niego jak z kandelabru sprawiają niesamowite i tajemnicze wrażenie.

Odkrycie w muzeum

W 1945 roku alianci w trakcie supertajnej Misji Alsos mającej na celu zebranie jak największej wartości wywiadowczej na terenach opuszczonych przez Niemcy zbierali dokumentację i urządzenia mające naprowadzić ich na niemieckie technologie wojenne. Jedną ze zdobyczy było 659 kostek wykonanych z uranu. Zostały one zebrane z okolic niemieckiego laboratorium w Haigerloch. Laboratorium, ukryte przed niepowołanymi oczami w jaskini, było prowadzone przez Wernera Heisenberga. Testowy reaktor zbudowany przez Heisengerga przypominał żyrandol z zawieszonymi zamiast diamentów kostkami z uranu. Było ich 664 - połączonych kablem.

Alianci zawieźli kostki do Paryża, a później do USA. Jednak po drodze znakomita większość, bo ponad 400) zniknęła - do dziś nie wiadomo gdzie się znajdują. Część mogła ulec zniszczeniu, a część zapewne była sprzedana przez żołnierzy na czarnym rynku.

Całkiem niedawno odnaleziono jedną z nich w kolekcji należącej do Pacific Northwest National Laboratory w Waszyngtonie. Pracownicy od dawna wiedzieli, że mają tajemniczą kostkę - jednak dopiero niedawne badania udowodniły, że jej wiek i radioaktywność wskazuje, że była to jedna z kostek Heisenberga.