1. SPIDER'S WEB
  2. Operatorzy
  3. Tech
  4. Technologie

Mieszkańcy Leźna boją się 40-metrowej wieży. Tym razem nie chodzi o 5G

maszt protesty

Od lat Polska Agencja Żeglugi Powietrznej planuje postawić nowy radar lotniczy. Nie chcą o tym słyszeć mieszkańcy Leźna w gminie Żukowo, którzy obawiają się promieniowania.

Może i w tę sprawę 5G nie jest zamieszane, ale można się domyślać, że akcje wymierzone przeciwko tej technologii to paliwo dla tego typu inicjatyw.

Jak tłumaczy jeden z mieszkańców, o inwestycji w radar lotniczy mieszkańcy Leźna (woj. pomorskie) dowiedzieli się trzy lata temu. I od początku są jej przeciwni.

Radar w Leźnie. "Ta inwestycja powstaje w środku osiedla"

Samo założenie opiera się na błędnych planach, ponieważ zostały wzięte z lat 80. i 90. Wówczas to były nieużytki. Ludzie sprowadzają się z Gdańska nie wiedząc, co ich czeka. W raporcie są przewidziane zwierzęta, a o nas ludziach się nie wspomina – Radio Gdańsk cytuje jednego z mieszkańców mających obawy.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej odpiera zarzuty i zapewnia, że sprzęt jest bezpieczny. Nie jest to też pierwsza tego typu inwestycja, bo podobne radary znajdują się w Warszawie czy Katowicach. A więc wszędzie tam, gdzie są lotniska.

Wieś Leźno leży w linii prostej nieco ponad 4 km od lotniska, więc argument o lokalizacji można mimo wszystko odrzucić: mieszkając w okolicy lotniska, niestety trzeba liczyć się z tym, że to może chcieć prowadzić pewne inwestycje związane z funkcjonowaniem portu.

Jak zapewnia Paweł Łukaszewicz, rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, inwestycja będzie monitorowana pod kątem oceny potencjalnego zagrożenia emisją promieniowania elektromagnetycznego zgodnie z zapisami programu państwowego monitoringu środowiska województwa pomorskiego na lata 2016-2020.

Mieszkańcy planują stworzyć stowarzyszenie, aby skuteczniej przeciwdziałać inwestycjom PAŻP. I niewykluczone, że im się uda. Przykłady z polskich miast pokazują, że tego typu organizacje potrafią dopiąć swego.

Gdańsk walczy z 5G

Rozumiem, że można obawiać się niezrozumiałej technologii – wówczas urzędnicy powinni przeprowadzać kampanie tłumaczące, że nie ma się czego obawiać. Chociaż z drugiej strony to pewnie walka z wiatrakami. Od lat pojawiają się wyjaśnienia, że 5G nie szkodzi, a mimo to ruchy przeciwników stają się coraz bardziej agresywne.

Wodą na młyn dla mających obawy są nie tylko te skrajne środowiska, które sięgają nawet po wręcz terrorystyczne metody. Niedawno władze szkoły w Gdańsku zdecydowały, że umieszczenie stacji bazowej na przykład na budynku szkoły będzie miało negatywny wpływ na zdrowie i samopoczucie uczęszczających do tych szkół dzieci i młodzieży. Trudno o lepszy dowód, że coś z tym promieniowaniem jest nie tak – mimo że przecież badania temu przeczą.