REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Nauka
  3. Ekologia

Ulewne i gwałtowne deszcze to nasza nowa rzeczywistość. Nowy rower lub auto? Lepiej kup łódkę

Naukowcy znowu mogą założyć ręce i stwierdzić: a nie mówiliśmy? Liczba nagłych i ekstremalnych opadów deszczu miała wzrosnąć, no i wzrosła. A to dopiero początek, bo szacunki nie dają nam wielu szans na to, aby od tego typu opadów odpocząć.

01.09.2021
15:40
ulewne deszcze
REKLAMA

Fakt, że ostatnie dni były deszczowe, mógł trochę zaskoczyć. Prawdę mówiąc, nie pamiętałem tygodnia, w którym deszcz towarzyszyłby codziennie. Ostatnie miesiące to krótkie, ale bardzo gwałtowne opady, przynajmniej w naszym kraju.

REKLAMA

„Gwałtowne deszcze” to i tak delikatnie powiedziane

W końcu w Krakowie za jednym razem spadła rekordowa ilość deszczu w historii pomiarów. Nic dziwnego. Jak przeanalizowali naukowcy z Uniwersytetu w Newacastle, ze względu na postępującą katastrofę klimatyczną jednego dnia notuje się więcej opadów niż dawniej - informuje RMF FM.

Badacze wzięli pod uwagę opady na terenie Niemiec i Belgii. Z ich obserwacji wynika, że w porównaniu do przeszłych lat, jednego dnia potrafi spaść od 3 do 19 proc. więcej deszczu niż dawniej. Znacząco wzrosło też prawdopodobieństwo opadów doprowadzających do gwałtownych powodzi.

Naukowcy nie mają wątpliwości: na ogrzewającej się planecie gwałtownych i ekstremalnych opadów będzie jeszcze więcej. Konsekwencje dotkną niemalże każdego.

Niestety, w związku z postępującą zmianą klimatu już obserwujemy i możemy spodziewać się dalszych niekorzystnych zmian w rytmie i miejscach występowania opadów. Najprościej mówiąc, sumy opadów będą spadać w rejonach, które już teraz cierpią z powodu deficytu deszczu, a rosnąć tam, gdzie i tak są one duże. Projekcje klimatu wskazują również, że coraz częściej będziemy mieli do czynienia z krótkimi, bardzo intensywnymi opadami, pomiędzy którymi występować będą przedłużone okresy bezdeszczowe. Z pewnością nie będzie to ułatwiać zaopatrzenia ludzi i upraw w wodę oraz radzenia sobie odprowadzaniem wody opadowej - mówiła organizacji WWF Aleksandra Kardaś, fizyk atmosfery.

Powodzie w Niemczech pokazały, że nawet bogate i dobrze zorganizowane kraje nie są w stanie powstrzymać żywiołu. Sceny pokazujące ulice zamieniające się w rwące potoki czy łódki w centrum miasta przestaną być sensacją, a staną się czymś, co oglądać będziemy znacznie częściej.

Ulewne deszcze będą przekładać się na ludzkie tragedie

Międzynarodowa Organizacja Meteorologiczna niedawno przedstawiła dane na temat tego, ile osób straciło życie z powodu pogodowych kataklizmów na całym świecie. Badania pokazały, że w latach 1970-2019 577 tys. zgonów to konsekwencje burz, zaś za ponad 50 tys. tragedii odpowiadały powodzie.

Trzeba pamiętać również o regionach, w których wprawdzie nie żyją ludzie, ale opady też mają swoje konsekwencje. Niedawno z ulewami zmagała się Grenlandia. Niemal 7 miliardów ton deszczu spadło tylko w jednym tygodniu na ten obszar. Doprowadziło do masowego topnienia lodu na obszarze niemal 900 000 km kw, co stanowi niemal połowę powierzchni lądolodu grenlandzkiego.

Jak pisał Radek:

REKLAMA

Topnienie lodu na Grenlandii może istotnie przyczynić się do wzrostu poziomu mórz i oceanów. W najgorszym scenariuszu sam lód z Grenlandii może dołożyć ponad 30 cm do poziomu morza. Nie brzmi to groźnie, jednak w rzeczywistości oznacza to zniknięcie Florydy, wybrzeża Kalifornii, a u nas, chociażby Gdańska. Co więcej, wszystkie te miejsca mogą stać się historią w ciągu zaledwie 80 najbliższych lat.

I w tym właśnie problem: albo nie pada, albo leje tak, że jest jeszcze gorzej, niż gdy nie padało.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA