Ekologia  /  News

Znikają w oczach prehistoryczne malunki naskalne. Globalne ocieplenie dobrało się nawet do nich

Picture of the author

Skutki katastrofy klimatycznej zaczynają być odczuwane przez osoby zajmujące się archeologią. Badacze i naukowcy ostrzegają, że zagrożona jest pierwotna jaskiniowa sztuka człowieka.

Wszystkiemu winna jest postępująca erozja, którą przyspiesza właśnie globalne ocieplenie. Wiele historycznych malunków, będących najstarszym dowodem na artystyczną działalność człowieka, znajduje się w Indonezji, gdzie skutki globalnego ocieplenia w środowisku już są widoczne.  Dotyczy to też pierwotnej sztuki malowanej na ścianach jaskiń.

Z analizy naukowców wynika, że płaty o wielkości dłoni odpadają z historycznych malunków

Co gorsza, proces ten przyspiesza – gwałtowną utratę zaobserwowano w ciągu pięciu miesięcy. Lokalni pracownicy również zwracają uwagę, że tempo jest zdecydowanie szybkie i wzrastało w ostatnich latach. Archeolodzy mówią wprost: przełomowe odkrycia znikają na ich oczach.

Nie ma w tym przypadku. Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest sól. Ta dostaje się do jaskiń i samej gleby choćby przy okazji deszczów monsunowych, które w Indonezji trwają od listopada do marca. Problem w tym, że wraz ze wzrostem temperatury liczba gwałtownych zjawisk stale się zwiększa. Im jest ich więcej i częściej występują, tym większe spustoszenie sieją w jaskiniach.

„Ścigamy się z czasem” – mówią naukowcy. Chodzi przecież nie tylko o już odkryte dzieła, ale też te, które mogą nam powiedzieć coś więcej o początkach człowieka. A do nowych obserwacji stale dochodzi. Na początku roku poinformowano o odnalezieniu najstarszego portretu świni na świecie. Ma co najmniej 45,5 tysiąca lat i został zauważony właśnie w jednej z indonezyjskich jaskiń.

Kiedy mówimy o globalnym ociepleniu, wybiegamy w przyszłość, pokazując, jak zmieni się życie i co tak naprawdę nam grozi. Tymczasem najnowsze odkrycie badaczy uświadamia, że zmiany są dużo szersze. Jeśli specjalistom nie uda się znaleźć recepty, podziwianie pierwotnych malowideł możliwe będzie tylko w internecie. A odkrycia będą świętem archeologii - o ile w ogóle będzie do nich dochodziło.