Ziemianie zdewastowali planetoidę. Sonda sfotografowała szkody, jakie poczyniła
7 kwietnia sonda OSIRIS-REx po raz ostatni w trakcie swojej misji zbliżyła się do planetoidy Bennu, wokół której krąży już od grudnia 2018 r. W trakcie przelotu sonda sfotografowała miejsce, z którego kilka miesięcy temu pobrała próbki gruntu, które za kilka lat dostarczy na powierzchnię Ziemi.
Ślady działalności człowieka na powierzchni planetoidy
Jak widać na poniższych zdjęciach wykonanych przed i po pobraniu próbki materii z powierzchni planetoidy w dniu 20 października 2020 r., zbudowana na Ziemi sonda, pozostawiła trwały ślad na powierzchni tego niewielkiego obiektu kosmicznego o średnicy zaledwie ok. 500 m.
Nic w tym dziwnego, że sonda pozostawiła po sobie takie zmiany, bowiem pobranie próbki nie było jedynie delikatnym podniesieniem jednego czy dwóch kamieni. Zamiast tego OSIRIS-REx wbił się na niemal 50 cm pod powierzchnię planetoidy, a następnie wystrzelił w jej kierunku sprężony azot.
Pozwoliło to na uniesienie z powierzchni materiału skalnego, którego część następnie skończyła w komorze zasobnika na pokładzie sondy. Odpalenie silników, które nastąpiło chwilę później, także przemieściło wiele głazów na powierzchni planetoidy. Wśród nich jest m.in. głaz o średnicy ok. 1,2 m, który znajduje się blisko miejsca pobrania próbki, a który w trakcie zdarzenia został odrzucony na odległość 12 metrów mimo masy ok. 1 tony.
Co teraz?
Sonda OSIRIS-REx po zbliżeniu do planetoidy wróciła na swoją wcześniejszą orbitę, a 10 maja włączy silniki i oddali się od planetoidy, rozpoczynając tym samym trwającą 2 lata podróż na Ziemię. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, próbki materii z powierzchni planetoidy, dokładnie z tego miejsca powyżej, wylądują na poligonie w Utah 24 września 2023 r.
Relacja z miejsca zdarzenia: