Oprogramowanie  /  News

Office w przeglądarce będzie tym domyślnym. Przynajmniej w Windowsie

Picture of the author

Preinstalowana w Windows 10 aplikacja Office do tej pory odsyłała użytkowników do pobrania klasycznych aplikacji Worda, PowerPointa czy Excela. Zamiast tego wkrótce zacznie odsyłać użytkowników do aplikacji webowych. Zaczynam tu dostrzegać pewien trend.

Przez ostatnie dekady Microsoft przyzwyczaił swoich klientów do faktu, że najbogatsze i najbardziej funkcjonalne aplikacje z rodziny Office to te dedykowane systemowi Windows. Z czasem jednak jasno się okazało, że Windows przestał być już dominującą siłą w informatyce – w efekcie do tej pory zaniedbywane wersje na Androida i systemy Apple’a zostały gruntownie poprawione i unowocześnione.

Rozwój tak złożonego oprogramowania, jakim są aplikacje Office, na tak wiele różnych platform operacyjnych to jednak trudne zadanie. Zwłaszcza że każda z wersji budowana była w oparciu o inne technologie programistyczne. Co prawda Microsoft od lat pracuje nad unifikacją bazy kodowej Office, jednak jest to operacja trudna, kosztowna – i nadal w toku. Gigant z Redmond zaczął więc stosować inne podejście.

Wraz z rozwojem języków webowych możliwe staje się tworzenie bardzo złożonych aplikacji w formie dającej się interpretować przez każdą nowoczesną przeglądarkę internetową. Z tego bezpośrednio wynika kolejna zaleta stosowania języków webowych: ta sama aplikacja będzie wyglądać i działać niemal identycznie na dowolnym systemie operacyjnym: od Windowsa, przez iOS-a aż po Linuxa.

Microsoft Word w przeglądarce. Na dziś aplikacja webowa to ta najnowocześniejsza

Microsoft wyraźnie wiąże największe nadzieje właśnie w wersjach webowych Office’a. Przez ostatnie kilkadziesiąt miesięcy regułą stało się dodawanie nowości właśnie do wersji webowych aplikacji Office, a następnie portowanie je na dedykowane poszczególnym systemom wersje. Teraz, dość symbolicznie, Microsoft zmienia domyślne działanie wbudowanej aplikacji Office tak, by ta preferowała właśnie wersje webowe.

Aplikacja Office na Windows. Do tej pory niemal bezużyteczna. Wkrótce stanie się lekką, webową aplikacją do edycji absolutnie wszystkiego związanego z Wordem, Excelem i PowerPointem.

Użytkownicy Androida, iOS-a i iPadOS-a już od pewnego czasu mogą korzystać z zupełnie nowej aplikacji Microsoft Office, która ma zastąpić oferowane wcześniej osobno Worda, Excela i PowerPointa. Aplikacja pod tą samą nazwą dostępna jest również na Windowsa, jednak jej użyteczność na dziś jest mocno ograniczona. Ta wyświetla ostatnio edytowane przez użytkownika dokumenty i… to w zasadzie tyle. Po kliknięciu na dany dokument apka odsyła użytkownika do witryny, z której można zainstalować aplikacje składowe Office. Z kolei po ich instalacji staje się niemal niepotrzebna.

Aplikacja Office dla Windows na dziś pełni rolę podglądu ostatnio otwieranych dokumentów i skrótów do instalacji aplikacji Microsoft 365

Jednak jak donosi redakcja serwisu Dr. Windows, aplikacja Office dla Windows już niebawem funkcjonalnie ma się w żaden sposób nie różnić od tej dla Androida i iSystemów. Tak jak na innych platformach, również i ona pozwoli na edycję dokumentów tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji. Wszystko w obrębie jej własnego interfejsu.

Ktoś instynktownie mógłby pomyśleć, że to oznacza, że aplikacja Office dla Windows z małego programiku napuchnie do ogromnych rozmiarów. Nic bardziej mylnego: apka w całości będzie wykorzystywać technologie webowe. Czyli w obrębie swojego interfejsu będzie uruchamiać dokładnie te same wersje Worda, Excela i PowerPointa, co te dostępne za pośrednictwem przeglądarki internetowej.

Warto podkreślić, że webowe wersje aplikacji z rodziny Microsoft Office funkcjonalnie nadal nie dogoniły wersji dedykowanej Windowsowi. Zapewne pod pewnymi względami nigdy nie dogonią – Microsoft nie wyraża zainteresowania implementacją wielu starych modułów skryptowych, z których nadal korzystają niektóre przedsiębiorstwa. Zaryzykuję jednak teorię, że dla przytłaczającej większości użytkowników już dziś webowy Office jest więcej niż wystarczający.

Microsoft Office w przeglądarce to ten właściwy Office?

Samo unowocześnienie preinstalowanej w Windowsie aplikacji Office pod względem użytkowym ma relatywnie małe znaczenie. Godny odnotowania jest jednak fakt, że Microsoft zamiast kierować użytkowników do windowsowych wersji aplikacji Office woli, by użytkownik pracował w ich webowych wersjach.

Łącząc wszystkie dotychczasowe spostrzeżenia trudno nie oprzeć się wrażeniu, że natywne aplikacje Office są już rozwijane głównie z uwagi na potrzeby licznych klientów firmowych Microsoftu. I że gdyby nie oni, niewykluczone, że te natywne wersje byłyby już reliktem przeszłości.

Przejście na uniwersalną bazę kodową – w tym przypadku webową – to duże korzyści i dla Microsoftu, i dla jego użytkowników. To oznacza bowiem dużo niższe koszty rozwoju oprogramowania a także to, że użytkownik ma zawsze najbardziej funkcjonalną i najnowszą wersję bezawaryjnego oprogramowania, niezależnie od urządzenia z jakiego korzysta. Trudno narzekać na taką przyszłość.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst